- UOKiK bada możliwe zmowy cenowe na rynku sprzętu RTV i AGD, w tym komputerów, telewizorów i pralek, co może prowadzić do zawyżania cen dla konsumentów.
- W ramach postępowania przeszukano siedziby trzech największych dystrybutorów (AB, Action, GT Group Tomaszek) oraz producenta Beko.
- Podejrzewa się, że zmowa mogła obejmować różne szczeble obrotu – od producentów po sprzedawców detalicznych, w tym duże elektromarkety i sklepy internetowe.
- Firmom i menedżerom odpowiedzialnym za nielegalne porozumienia grożą wysokie kary finansowe (do 10% obrotu firmy i do 2 mln zł dla menedżerów), ale istnieje możliwość ich złagodzenia w ramach programu "leniency".
UOKiK bada możliwe porozumienia na rynku RTV i AGD
Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów potwierdził, że analizuje sygnały wskazujące na nielegalne porozumienia ograniczające konkurencję przy sprzedaży sprzętu IT, RTV i AGD. Chodzi m.in. o urządzenia codziennego użytku, takie jak komputery, telewizory, pralki, lodówki czy odkurzacze.
Jak poinformował urząd, postępowanie ma charakter wyjaśniający i dotyczy sprawy jako całości, a nie konkretnych firm. Na tym etapie UOKiK gromadzi i analizuje materiał dowodowy, który może przesądzić o dalszych krokach.
Przeszukania w siedzibach największych firm
Za zgodą sądu i przy udziale policji przeprowadzono przeszukania w siedzibach trzech największych hurtowych dystrybutorów sprzętu elektronicznego w Polsce: AB, Action oraz GT Group Tomaszek. Kontrola objęła również jednego z producentów – firmę Beko.
„Sprawa może mieć bardzo szeroki zakres, obejmując urządzenia wielu marek. Analizujemy obszerny materiał dowodowy zebrany w trakcie przeszukań” – wskazał prezes UOKiK Tomasz Chróstny, cytowany w komunikacie.
Podejrzenie zmowy na różnych szczeblach rynku
Według urzędu, podejrzewana zmowa mogła obejmować przedsiębiorców działających na różnych etapach obrotu – od producentów i importerów, przez dystrybutorów hurtowych, aż po sprzedawców detalicznych. W grę wchodzą zarówno duże elektromarkety, jak i sklepy internetowe.
Możliwe kary i program leniency
Jeżeli zgromadzone dowody potwierdzą podejrzenia, Prezes UOKiK może wszcząć postępowanie antymonopolowe i postawić zarzuty konkretnym podmiotom. Za udział w porozumieniu ograniczającym konkurencję grozi kara finansowa do 10 proc. obrotu przedsiębiorcy, natomiast menadżerom odpowiedzialnym za zmowę – grzywna do 2 mln zł.
„Jeśli zebrany materiał potwierdzi podejrzenia, Prezes Urzędu rozpocznie postępowanie antymonopolowe i postawi zarzuty konkretnym podmiotom” – poinformował UOKiK.
Urząd przypomina również o możliwości skorzystania z programu łagodzenia kar, tzw. leniency, który daje szansę na obniżenie lub nawet uniknięcie sankcji finansowych w zamian za współpracę i przekazanie istotnych informacji. Dodatkowo UOKiK prowadzi program dla anonimowych sygnalistów, gwarantujący pełną anonimowość.
Polecany artykuł:
