- Projekt ustawy zakłada wprowadzenie podatku cyfrowego w Polsce.
- Proponowana stawka podatku to nie więcej niż 3%.
- Podatek dotyczy firm o globalnych przychodach przekraczających 1 mld euro i przychodach w Polsce powyżej 25 mln zł.
- Z podatku wyłączone są firmy dostarczające treści cyfrowe, usługi komunikacyjne i płatnicze, a także sklepy internetowe producentów.
Ministerstwo Cyfryzacji proponuje podatek cyfrowy
Ministerstwo Cyfryzacji (MC) przedstawiło założenia projektu ustawy o podatku rekompensującym od niektórych usług, znanego jako podatek cyfrowy. Zgodnie z komunikatem prasowym, MC złożyło wniosek o wpis projektu do wykazu prac legislacyjnych. Nowa regulacja ma na celu opodatkowanie firm, które generują znaczne przychody z działalności cyfrowej na terenie Polski.
Resort cyfryzacji proponuje, aby stawka podatku cyfrowego nie przekraczała 3%. Jak wynika z przedstawionych założeń, podatek ma dotyczyć firm lub skonsolidowanych grup, które działają w Polsce, a ich globalne przychody przekraczają 1 mld euro. Dodatkowym kryterium jest osiągnięcie opodatkowanych przychodów w Polsce na poziomie powyżej 25 mln zł. Co istotne, rezydencja podatkowa podmiotów ani ich siedziba nie będą miały wpływu na obowiązek zapłaty podatku. MC proponuje również, aby podatek był pomniejszany o kwotę CIT.
Kto zapłaci podatek cyfrowy? Kluczowe Kryteria
Podatek cyfrowy ma być płacony przez firmy, które:
- Umieszczają reklamy personalizowane: Chodzi o reklamy, które są ukierunkowane na konkretnego użytkownika na podstawie zebranych o nim informacji.
- Umożliwiają interakcje i transakcje: Dotyczy to firm, które za pomocą interfejsu cyfrowego umożliwiają użytkownikom wchodzenie w interakcje z innymi użytkownikami lub ułatwiają im dokonywanie dostaw towarów albo świadczenie usług. Przykładem są marketplace’y i portale społecznościowe.
- Sprzedają dane o użytkownikach: Firmy, które czerpią zyski ze sprzedaży danych o swoich użytkownikach, również mają być objęte podatkiem.
Zgodnie z propozycją MC, z opodatkowania wyłączone zostaną przedsiębiorstwa, które:
- Dostarczają treści cyfrowe: Dotyczy to firm, które udostępniają użytkownikom interfejs cyfrowy w celu dostarczania treści cyfrowych, takich jak portale streamingowe VOD i muzyczne.
- Świadczą usługi komunikacyjne i płatnicze: Wyłączenie ma obejmować firmy świadczące usługi telekomunikacyjne i bankowość elektroniczną.
- Sprzedają towary lub usługi online bez pośredników: Chodzi o sklepy internetowe producentów, które sprzedają swoje produkty bezpośrednio, bez udziału pośredników. Przykładem jest sklep marki odzieżowej sprzedającej własne kolekcje.
- Świadczą usługi finansowe: Z podatku zwolnione mają być firmy świadczące usługi bankowe, ubezpieczeniowe, emerytalne, inwestycyjne, rynku kapitałowego i finansowania społecznościowego.
2 lutego odbędą się konsultacje
Zaplanowano, że 2 lutego odbędą się konsultacje dotyczące przyjętych założeń projektu. Wezmą w nich udział przedstawiciele organizacji zrzeszających podmioty, które potencjalnie zostaną objęte nowym rozwiązaniem.
Wicepremier i minister cyfryzacji, Krzysztof Gawkowski, po raz pierwszy zapowiedział plan wprowadzenia podatku cyfrowego w Polsce w marcu 2025 r. W sierpniu ubiegłego roku resort przedstawił wstępne założenia projektu, które zakładały, że podatek miałyby płacić firmy o globalnych przychodach przekraczających 750 mln euro. Wówczas resort opowiadał się za stawką podatku na poziomie 3 proc., co miało gwarantować 1,7 mld zł wpływów do budżetu w 2027 roku, a w 2030 r. – ponad 3 mld zł.
Podatki cyfrowe w innych krajach
Podatki cyfrowe obowiązują już w wielu krajach na świecie. Przykłady to:
- Wielka Brytania: 2 proc.
- Włochy, Francja, Hiszpania: 3 proc.
- Austria: 5 proc.
- Węgry, Turcja: 7,5 proc.
- Japonia: 10 proc.
- Kanada: 3 proc.
Kraje, które nie wprowadziły podatku cyfrowego, to m.in.: Finlandia, Szwecja, Niemcy, Irlandia, Holandia, USA i Chiny.
