Upadek wielkiego banku Silicon Valley Bank.

i

Autor: Shutterstock Upadek wielkiego banku Silicon Valley Bank.

System bankowy

Upadek wielkiego banku Silicon Valley Bank. Czy pieniądze Polaków są bezpieczne?

2023-03-13 13:26

"W amerykańskim systemie bankowym jest obecnie zakopana olbrzymia bomba. Są nią niezrealizowane straty wynikające z utraty wartości przez długoterminowe obligacje. Dlaczego banki kupiły tyle tych obligacji? Zrobiły to (jak zawsze w tej branży) z żądzy zysku" - ocenia Maciej Przygórzewski dealer walutowy z InternetowyKantor.pl. Podczas czwartkowej (9.03) konferencji prasowej, prezes NBP, zapowiedział że RPP nie zamyka cyklu podwyżek stóp na wypadek nieprzewidzianych wydarzeń. Niestety stało się. Jak upadek amerykańskiego banku wpłynie na finanse Polaków?

Kapitał ucieka od ryzyka

Już odczuwają to frankowicze. Najlepszym barometrem sytuacji ku rozpaczy kredytobiorców okazuje się frank szwajcarski. Waluta Szwajcarii znów zyskuje względem euro. Obecnie za jedno euro trzeba płacić zaledwie 97,5 centa. Dzisiejsze (13.03) ekstremum było najniższe od października zeszłego roku.

-Trochę strachu widać również na giełdach, które otwierają się nie tylko w Polsce gwałtownymi przecenami. W Europie główne parkiety na moment pisania tego tekstu już teraz nurkują około 2,5% procent. W górę idą również alternatywne inwestycje. Jesteśmy świadkami wzrostów zarówno na złocie, jak i na kryptowalutach. Traci również bojąca się recesji ropa naftowa- ocenia Przygórzewski z InternetowegoKantoru.pl

Bankructwo banku to będzie bomba z opóźnionym zapłonem?

Jak ocenia Przygórzewski, program luzowania ilościowego został tak napisany, że aby z niego skorzystać, banki zostały „skłonione” do zakupu długoterminowych obligacji. Obecnie po wzroście stóp procentowych ich cena rynkowa gwałtownie zanurkowała.

-Teoretycznie można je trzymać i gdy stopy zaczną spadać, będą odzyskiwać wartość. Teoretycznie, bo czasem bank potrzebuje gotówki od razu, a czasem jak wspomniany SVB ma za mało kapitałów, by gwarantować depozyty. Wtedy zaczynają się problemy. Na razie na rynkach jeszcze jest w miarę spokojnie, ale widać, że może podziać się dużo - wyjaśnia dealer walutowy. 

Jak może zareagować Rada Polityki Pieniężnej?

W rozmowie z Super Biznesem, Bartosz Sawicki analityk Cinkciarz.pl, wyjaśnia, że polskie banki mają zupełnie inną specyfikę. Bazują na dużej liczbie depozytów klientów indywidualnych, które dodatkowo są objęte gwarancjami. Takie połączenie gwarantuje stabilność i sprawia, że nie powinniśmy obawiać się o bezpieczeństwo naszych środków. Tymczasem w przypadku SVB rola klientów detalicznych była bardzo mała, wynosiła około 10 proc. 

Jak wyjaśnia analityk praprzyczyną tarapatów SVB był spadek wyceny portfela obligacji, czyli pochodna podnoszenia stóp procentowych przez Rezerwę Federalną w minionym roku.

-Napięcia w systemie bankowym nie sprzyjają agresywnym podwyżkom, a wręcz przeciwnie mogą sprawić, że główne banki centralne stracą prezentowany ostatnio zapał do agresywnego kontynuowania zacieśniania polityki pieniężnej. Nawet w przypadku potężnego osłabienia złotego w kryzysowym otoczeniu (którego nic nie zwiastuje: kurs euro pozostaje poniżej 4,70 zł i jest blisko tegorocznych dołków), Rada Polityki Pieniężnej prędzej mogłaby potencjalnie sięgnąć po interwencje walutowe, aniżeli nadzwyczajne, ratunkowe podwyżki stóp-uważa Sawicki z Cinkciarz.pl.

Jednak jak zastrzega analityk, należy pamiętać, że kryzysy finansowe rozwijają się często poprzez rozlewanie się tarapatów jednych instytucji czy gospodarek na inne. W tym sensie przypominają górską lawinę, którą może zapoczątkować pozornie błahe wydarzenie, ale gdy się rozpędzi, jest trudna do zatrzymania- ostrzega Sawicki z Cinkciarz.pl

Pieniądze to nie wszystko Artur Soboń
Sonda
Obawiasz się kryzysu w 2023 roku?
Listen on Spreaker.
Najnowsze