Spis treści
Katastrofa na plantacjach
Polskę nawiedziła fala upałów, a jej skutki odczuwają nie tylko mieszkańcy, ale także rolnicy. Szczególnie trudna sytuacja panuje na plantacjach czarnej porzeczki. Wysokie temperatury i silne nasłonecznienie powodują poparzenia owoców, które zaczynają masowo opadać jeszcze przed rozpoczęciem zbiorów.
Plantatorzy nie kryją zaniepokojenia. Jak mówią, owoce dosłownie „gotują się” na krzewach. W wielu gospodarstwach straty są już widoczne gołym okiem.
Jeszcze niedawno zapowiadały się dobre zbiory
Po wiosennych przymrozkach sytuacja na plantacjach wyglądała znacznie lepiej niż przed rokiem. W wielu regionach kraju rolnicy liczyli na dobre, a przynajmniej średnio dobre plony.
Zbiory czarnej porzeczki miały rozpocząć się za około tydzień lub dwa. Niestety, pogoda pokrzyżowała te plany. Każdy kolejny gorący dzień oznacza kolejne straty.
Porzeczki spadają z krzewów
Największym problemem są poparzenia słoneczne. Owoce uszkodzone przez ekstremalne temperatury nie nadają się do sprzedaży ani przetwórstwa. Co gorsza, wiele z nich po prostu opada na ziemię.
– Na plantacjach dochodzi do masowego opadania owoców porzeczki czarnej w wyniku poparzenia słonecznego – alarmuje Stanisław Trzonkowski, plantator i wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Plantatorów Porzeczek na łamach portalu sadyogrody.pl.
Podobne sygnały napływają z różnych części kraju, między innymi z Lubelszczyzny, gdzie upraw porzeczki jest szczególnie dużo.
Branża szykuje się na problemy
Sytuacja niepokoi nie tylko producentów owoców, ale także zakłady przetwórcze. Już 23 czerwca rozpoczęto działania mające zabezpieczyć dostawy surowca dla przemysłu.
Jeśli upały utrzymają się dłużej, może zabraknąć odpowiedniej ilości owoców do produkcji soków, koncentratów i przetworów. To oznacza nie tylko straty dla rolników, ale także możliwe podwyżki cen dla konsumentów.
Upał dopiero się rozkręca
Najgorsze jest jednak to, że pogoda nie zamierza odpuszczać. Synoptycy ostrzegają, że temperatury mogą sięgać nawet 41 stopni Celsjusza. Ostrzeżenia drugiego stopnia obowiązują już w wielu regionach kraju, a wysokie temperatury mogą utrzymać się nawet do początku przyszłego tygodnia.
Najbardziej zagrożonych jest aż 13 województw. W strefie największych upałów znajdą się m.in. województwa lubuskie, wielkopolskie, opolskie, łódzkie, świętokrzyskie i lubelskie.
Rolnicy mają jeszcze jedną nadzieję – deszcz. Problem w tym, że prognozy nie przewidują go w najbliższych dniach. Jeśli niebo pozostanie bezchmurne, tegoroczne zbiory czarnej porzeczki mogą stopnieć szybciej niż lody pozostawione na słońcu.