Wakacje coraz droższe. W tym kraju ceny noclegów wystrzeliły aż o 92 proc.

Jeszcze kilka lat temu rodzinny wyjazd nad Adriatyk czy do Grecji nie rujnował domowego budżetu. Dziś za ten sam hotel trzeba zapłacić nawet o kilkadziesiąt procent więcej. Rekord padł w Chorwacji, gdzie ceny noclegów wzrosły aż o 92 proc. Eksperci podpowiadają jednak, jak nie dać się naciągnąć i wydać na wakacje znacznie mniej.

Wakacje są coraz droższe

Kto jeszcze planuje wakacyjny wyjazd albo jesienny city break, musi przygotować się na spore wydatki. Ceny noclegów w Europie w ciągu ostatnich pięciu lat poszybowały w górę średnio o 46,5 proc.

W najpopularniejszych kurortach podwyżki są jednak znacznie większe i dla wielu turystów mogą być prawdziwym szokiem.

Chorwacja bije rekord. Ceny niemal się podwoiły

Największy wzrost odnotowano w Chorwacji – ulubionym kierunku wakacyjnym wielu Polaków. Tam ceny hoteli i apartamentów wzrosły aż o 92,2 proc. To oznacza, że za nocleg, który kilka lat temu kosztował 500 zł, dziś trzeba zapłacić niemal 1000 zł.

Nie lepiej jest w innych wakacyjnych hitach Europy. W Hiszpanii ceny poszły w górę o 76,1 proc., a w Grecji o 68,3 proc. Rosnące koszty sprawiają, że nocleg staje się jedną z największych pozycji w budżecie całego urlopu.

Nie rezerwuj w ciemno. Możesz przepłacić nawet kilkaset euro

Eksperci radzą, by przed kliknięciem przycisku "rezerwuj" dokładnie porównać oferty. Ten sam pokój potrafi kosztować zupełnie inaczej na różnych portalach, a często najtańszą ofertę można znaleźć bezpośrednio na stronie hotelu lub po kontakcie z recepcją.

Trzeba też uważać na ukryte opłaty. Sprzątanie końcowe, podatek lokalny, parking czy dopłata za pościel potrafią podnieść rachunek nawet o kilkaset euro. Pozornie tańszy apartament może więc ostatecznie okazać się znacznie droższy.

Jeden dzień robi różnicę

Mało kto zdaje sobie sprawę, że przesunięcie wyjazdu o dzień lub dwa może oznaczać całkiem spore oszczędności. Hotele podnoszą ceny przede wszystkim na weekendy i w okresach największego zainteresowania.

Specjaliści radzą również, by nie dawać się ponieść emocjom, gdy portal pokazuje komunikaty o "ostatnim wolnym pokoju". Takie informacje często skłaniają do pochopnej decyzji i rezerwacji droższej oferty bez wcześniejszego porównania cen.

Apartament z kuchnią pozwoli sporo zaoszczędzić

Rodziny z dziećmi oraz większe grupy mogą wydać znacznie mniej, wybierając apartament z własną kuchnią zamiast hotelu. Samodzielne przygotowanie śniadań czy kolacji oznacza realne oszczędności, zwłaszcza w popularnych kurortach, gdzie restauracje w sezonie należą do najdroższych.

Eksperci zwracają też uwagę, że nie zawsze warto dopłacać za baseny, strefy wellness, animacje czy prywatne plaże. Jeśli większość dnia i tak spędzamy nad morzem lub zwiedzając okolicę, wiele hotelowych atrakcji pozostaje niewykorzystanych, a tylko podnosi cenę pobytu.

Wakacje bez planu mogą kosztować znacznie więcej

Zdaniem ekspertów Finax najlepszym sposobem na ograniczenie wydatków jest ustalenie budżetu jeszcze przed rozpoczęciem planowania urlopu. Dzięki temu łatwiej uniknąć impulsywnych decyzji i pokusy wyboru droższych hoteli.

Warto pamiętać także o drobnych wydatkach na miejscu. W turystycznych miejscowościach prywatne bankomaty często pobierają wysokie prowizje za wypłatę gotówki. Korzystniej jest płacić kartą lub wypłacać pieniądze w bankach. Z pozoru niewielkie opłaty potrafią pod koniec urlopu zamienić się w kwotę, która mocno obciąży domowy budżet.

Tu urlop spędzali bogacze z PRL-u. Elitarny kurort był marzeniem każdego Polaka
To "Czterej Pancerni i pies" czy "Stawka większa niż życie"? Rozpoznaje kultowy serial z PRL-u po jednym kadrze!
Pytanie 1 z 10
To "Czterej Pancerni i pies" czy "Stawka większa niż życie"?
„Stawka większa niż życie”

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki