Ważne zmiany w rachunkach za prąd. Znika jedna z głównych opłat

Ministerstwo Energii szykuje duże zmiany w rachunkach za prąd, które dotkną ponad 16 milionów polskich domów. Z faktur w obecnej formie zniknie opłata abonamentowa, a całość ma być prostsza i łatwiejsza do porównania. Nowe przepisy wejdą w życie jeszcze jesienią 2026 roku.

Kobieta siedząca przy kaloryferze
Autor: Getty Images Jak obniżyć rachunki za ogrzewanie? Sprawdź kaloryfer
  • Rachunki za prąd dla ponad 16 milionów gospodarstw domowych staną się prostsze i łatwiejsze do porównania dzięki nowym regulacjom.
  • Z rachunków zniknie opłata abonamentowa z części dystrybucyjnej, a pojawi się osobna w części sprzedażowej, by jasno pokazać stałe koszty sprzedawcy.
  • Odbiorcy z licznikami zdalnego odczytu zyskają możliwość rezygnacji z prognozowanych rachunków na rzecz rozliczania rzeczywistego zużycia.
  • Zmiany, które wejdą w życie jesienią 2026 r. (z widocznymi efektami w 2027 r.), mają uporządkować faktury i ułatwić wybór ofert, bez wpływu na ceny energii.

Rachunki za prąd będą prostsze. Ministerstwo Energii wprowadza zmiany

Koniec z głowieniem się nad skomplikowanymi fakturami za energię. Ministerstwo Energii bierze się za porządki w rachunkach, które co miesiąc trafiają do ponad 16 milionów gospodarstw domowych w Polsce. Chodzi o to, żeby każdy mógł łatwiej zrozumieć, za co właściwie płaci i bez problemu porównać ofertę swojego dostawcy z konkurencją.

Resort energii podkreśla, że celem nie jest zmiana samych cen prądu. To nie jest projekt, który ma sprawić, że w portfelach zostanie nam więcej lub mniej pieniędzy. Ministerstwo Energii przygotowało projekt rozporządzenia, który ma przede wszystkim uprościć rachunki za prąd i zwiększyć ich przejrzystość. Nowe przepisy mają sprawić, że faktury będą czytelniejsze, a ukryte dotąd koszty zostaną pokazane wprost.

EKG 2026 - Miłosz Motyka, minister energii

Co dokładnie zniknie z rachunków za prąd?

Największe poruszenie budzi zapowiedź zmian w jednej z dobrze znanych pozycji na fakturze. Chodzi o opłatę abonamentową, która dziś jest częścią rachunku płaconą dystrybutorowi energii (czyli firmie, do której należą słupy i kable). Ministerstwo Energii chce ją z tego miejsca usunąć.

Skąd taka decyzja? To efekt upowszechnienia się liczników zdalnego odczytu. Mówiąc prościej: coraz rzadziej potrzebny jest inkasent, który fizycznie spisuje stan licznika, więc koszty z tym związane maleją.

To jednak nie oznacza, że opłata zniknie całkowicie. Najważniejsza zmiana to usunięcie opłaty abonamentowej z części dystrybucyjnej rachunku, ale jednocześnie pojawi się ona w części dotyczącej sprzedaży energii. Ma to na celu wyraźne pokazanie stałych kosztów, jakie ponosi sprzedawca prądu, np. na obsługę klienta czy fakturowanie. W praktyce jedna pozycja zniknie, ale w jej miejsce pojawi się nowa, w innej części faktury, co ma ułatwić porównywanie ofert różnych firm.

Druga ważna nowość dotyczy sposobu, w jaki rozliczamy się za zużytą energię. Dziś większość z nas płaci rachunki na podstawie prognoz. Dopiero po jakimś czasie dostawca sprawdza, czy zużyliśmy więcej, czy mniej prądu, i robi korektę. Nowe przepisy mają to zmienić, ale tylko dla chętnych.

Źródło: wnp.pl

QUIZ. Elektryka prąd nie tyka. Sprawdź, czy mógłbyś wykonywać ten zawód
Pytanie 1 z 10
Jaki kolor najczęściej oznacza przewód ochronny (PE)?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki