Wielkie porządki w PKOl po Piesiewiczu. Audyt ma ujawnić, jak trudna jest sytuacja

Co naprawdę dzieje się w PKOl i jak wyglądają jego finanse? Nowe władze chcą to sprawdzić. Marian Kmita zapowiada audyt, a Robert Korzeniowski mówi o otwarciu „szaf i szuflad” i deklaruje pomoc w naprawie Komitetu. To kolejny zwrot po zatrzymaniu Radosława Piesiewicza w śledztwie dotyczącym Zondacrypto.

  • Skandal z zatrzymaniem byłego prezesa, Radosława Piesiewicza, zapoczątkował gruntowne porządki w Polskim Komitecie Olimpijskim.
  • Nowe władze, z Marianem Kmitą na czele, zainicjowały kompleksowy audyt finansowy, który ma ujawnić pełen obraz, prawdopodobnie trudnej, sytuacji organizacji.
  • Do procesu naprawczego aktywnie włącza się Robert Korzeniowski, deklarując osobiste zaangażowanie i reformę statutu – dowiedz się, co dokładnie czeka PKOl.

Zmiana na szczycie Polskiego Komitetu Olimpijskiego ma być początkiem większych porządków. Pełniący obowiązki prezesa Marian Kmita poinformował w Polsat News, że zarząd rozpoczął już rozmowy z firmami audytorskimi, w tym specjalizującymi się w sytuacjach kryzysowych.

Wiemy, że pierwszym krokiem, koniecznie bezwzględnym, jest audyt – powiedział Kmita.

Kontrola ma pozwolić ustalić rzeczywistą kondycję organizacji, w tym jej sytuację finansową. Jeszcze mocniej o tym, co może czekać PKOl, mówi Robert Korzeniowski.

Wiemy, że będzie praca skierowana na to, by naprawiać, by otworzyć tzw. szafy i szuflady i dowiedzieć się, jak bardzo trudna jest sytuacja, w tym finansowa, PKOl – powiedział podczas briefingu w Centrum Prasowym PAP.

Czterokrotny mistrz olimpijski zastrzegł, że sytuacji zapewne nie uda się radykalnie poprawić w ciągu kilku miesięcy. Chce jednak osobiście uczestniczyć w procesie zmian.

Korzeniowski dogadał się z Kmitą. „Możemy razem wziąć się do pracy”

Korzeniowski pogratulował Marianowi Kmicie powierzenia obowiązków prezesa i poinformował, że obaj zadeklarowali współpracę.

To jest moment, kiedy możemy rzeczywiście razem wziąć się do pracy. Możemy na gruncie prawa, na gruncie obowiązujących przepisów, ale również na gruncie zdrowego rozsądku i konsensualnego dogadania się, pracować na rzecz uzdrowienia Polskiego Komitetu Olimpijskiego – powiedział.

Do zmian mogą włączyć się kolejne wielkie nazwiska polskiego sportu. Według Korzeniowskiego wolę działania deklarowały m.in. Anita Włodarczyk i Justyna Kowalczyk. Były chodziarz liczy również na zaangażowanie Adama Małysza i Rafała Sonika.

Sam Korzeniowski nie rezygnuje przy tym z własnych ambicji. Podtrzymał zamiar startu w wyborach na prezesa PKOl, które jego zdaniem powinny odbyć się wiosną przyszłego roku.

Audyt to nie wszystko. Statut PKOl również ma się zmienić

Drugim obszarem wymagającym zmian ma być statut Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Zdaniem Kmity dotychczasowe regulacje pozostawiały prezesowi bardzo dużą swobodę podejmowania decyzji.

Wszystkie nasze kłopoty, to, co zdarzyło się z samodzielnością działania Radosława Piesiewicza, było związane z tym, że w zasadzie statut pozwalał na pełną samodzielność prezesa w podejmowaniu decyzji – powiedział Kmita, odnosząc się m.in. do zawarcia umowy z Zondacrypto.

Korzeniowski chce uczestniczyć także w przygotowaniu nowego statutu. To właśnie audyt oraz nowe zasady funkcjonowania organizacji mają być najważniejszymi zadaniami przed kolejnymi wyborami.

Marian Kmita przejął obowiązki. Piesiewicz wciąż figuruje w KRS

Zmiana nie oznacza jednak, że Radosław Piesiewicz formalnie zniknął już z władz organizacji. Korzeniowski zwrócił uwagę, że Piesiewicz nadal figuruje w KRS jako prezes PKOl.

Zarząd oparł swoją decyzję na art. 21 statutu. Przewiduje on, że w przypadku niemożności pełnienia funkcji przez prezesa zarząd może powierzyć jego obowiązki jednemu z wiceprezesów do końca kadencji. Za Marianem Kmitą zagłosowały 43 osoby, dziewięć było przeciw, a jedna wstrzymała się od głosu.

Korzeniowski nie spodziewa się, aby Piesiewicz próbował podważyć decyzję zarządu. Zaznaczył jednak, że dopiero Walne Zgromadzenie w pełni usankcjonuje wybór nowego prezesa.

Sprawa Zondacrypto wstrząsnęła PKOl

Obecna sytuacja jest konsekwencją problemów prawnych Radosława Piesiewicza. Dotychczasowy szef PKOl został 27 sierpnia zatrzymany w Warszawie w ramach śledztwa dotyczącego Zondacrypto, które od października ubiegłego roku było sponsorem generalnym Komitetu.

Piesiewicz usłyszał w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Nie przyznał się do winy. Sąd zastosował wobec niego tymczasowy areszt na trzy miesiące. W poniedziałek Sąd Okręgowy w Katowicach rozpatrzył zażalenie obrony i utrzymał wcześniejszą decyzję w mocy.

KARPACZ 2026 Radosław Nielek
QUIZ PRL. „Jutro będzie futro!” Powiedzenia naszych rodziców, które ukształtowały Polaków z pokolenia PRL-u
Pytanie 1 z 15
Kiedy pytaliście mamę "Kiedy obiad?", odpowiadała:
QUIZ PRL. „Jutro będzie futro!” Powiedzenia naszych rodziców, które ukształtowały Polaków z pokolenia PRL-u

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki