Żona prezesa PKOl wyłożyła ponad 2 mln zł. Prokuratura bada nietypowe umowy

Ponad 2 mln zł od żony prezesa i łącznie ponad 5,8 mln zł od trzech prywatnych podmiotów. „Rzeczpospolita” ujawnia nietypowy sposób, w jaki PKOl poprawiał swoją sytuację finansową. Jedną z umów zawarła Agnieszka Piesiewicz. Teraz dokumenty znalazły się wśród wątków śledztwa prowadzonego przez gdańską prokuraturę.

Agnieszka Piesiewicz
Autor: Piętka Mieszko/ AKPA
  • Polski Komitet Olimpijski pozyskał ponad 5,8 mln zł od prywatnych podmiotów w nietypowy sposób, budząc pytania o transparentność finansowania.
  • Ponad 2 mln zł pochodziło od żony prezesa PKOl, a te umowy cesji wierzytelności stały się częścią śledztwa prokuratury.
  • Gdańska prokuratura bada szersze wątki, w tym podejrzenia o fikcyjne faktury na kwotę 9,3 mln zł związane z działalnością prezesa.
  • Sprawdź, co oznaczają te rewelacje dla przyszłości polskiego sportu i dlaczego ta sprawa budzi tak wiele emocji!

Nowe informacje o finansach Polskiego Komitetu Olimpijskiego ujawniła „Rzeczpospolita”. Z ustaleń dziennika wynika, że w 2024 roku PKOl otrzymał od trzech prywatnych podmiotów łącznie ponad 5,8 mln zł. Pieniądze nie pochodziły ze standardowego kredytu bankowego. Zastosowano umowy cesji wierzytelności, a dłużnikiem Komitetu miał być Międzynarodowy Komitet Olimpijski.

Szczególną uwagę zwraca jedna z osób, które zdecydowały się w ten sposób przekazać pieniądze organizacji. To Agnieszka Piesiewicz, żona prezesa PKOl Radosława Piesiewicza. Wartość umowy zawartej przez nią jako osobę prywatną przekraczała 2 mln zł. Wśród pozostałych podmiotów „Rz” wymienia Ewę Bachańską, żonę prezesa Polskiego Związku Koszykówki Grzegorza Bachańskiego, oraz Massimo Found.

Po co PKOl były miliony? Komitet odpowiada

„Rzeczpospolita” zapytała PKOl, dlaczego organizacja zdecydowała się właśnie na taki mechanizm. Odpowiedź Komitetu sprowadza się do kwestii płynności finansowej.

PKOl zdecydował się na ich zawarcie w celu poprawy bieżącej sytuacji finansowej. Warunki tych umów były dla PKOl korzystniejsze niż standardowe warunki umów o podobnym charakterze (kredyt, pożyczka, faktoring itp.) – przekazał Komitet dziennikowi.

PKOl podkreśla również, że Agnieszka Piesiewicz nie zarobiła na zawartej umowie. Według wyjaśnień organizacja otrzymała 100 proc. kwoty, a żona prezesa nie dostała z tego tytułu żadnego wynagrodzenia. Tak samo miało być w przypadku pozostałych dwóch podmiotów.

Samo zawarcie takiej umowy ani fakt, że jej stroną była żona prezesa, nie oznaczają stwierdzenia przez śledczych nieprawidłowości po stronie Agnieszki Piesiewicz. Istotne jest natomiast to, że trzy umowy znalazły się w kręgu zainteresowania prokuratury prowadzącej szersze postępowanie.

W tle śledztwo i faktury na około 9,3 mln zł

Prokuratura Regionalna w Gdańsku wszczęła w marcu 2025 roku śledztwo dotyczące podejrzenia nieprawidłowości finansowo-gospodarczych związanych z działalnością Radosława Piesiewicza w Polskim Komitecie Olimpijskim, Polskim Związku Koszykówki i Polskiej Lidze Koszykówki.

Według informacji „Rzeczpospolitej” jeden z badanych wątków dotyczy faktur VAT o łącznej wartości około 9,3 mln zł, wystawianych w ramach jednoosobowej działalności gospodarczej Radosława Piesiewicza. Miały dokumentować usługi pośrednictwa handlowego, które według podejrzeń prokuratury były fikcyjne.

W tej sprawie Radosław Piesiewicz nie usłyszał dotąd zarzutów, a sam zaprzecza ustaleniom śledczych. To istotne również dla opisu całej sprawy: postępowanie trwa, a informacje o analizowaniu umów PKOl nie oznaczają przesądzenia, że doszło przy nich do przestępstwa.

KARPACZ 2026 Michał Kanarkiewicz
QUIZ PRL. Gdy cała Polska marzyła o szóstce. Pamiętasz te kolejki i bębnowe maszyny?
Pytanie 1 z 15
W którym roku powstał Totalizator Sportowy?
QUIZ PRL. Gdy cała Polska marzyła o szóstce. Pamiętasz te kolejki i bębnowe maszyny?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki