- Trójstronny zespół ds. ochrony zdrowia zajmie się propozycjami zmian w waloryzacji płac minimalnych.
- Związki zawodowe domagają się analizy grup uprzywilejowanych w systemie, np. ubezpieczonych w KRUS.
- Szpitale powiatowe alarmują o braku środków na coroczne podwyżki, a NFZ sygnalizuje potencjalny brak 23 mld zł na świadczenia w 2026 roku.
Ministerstwo proponuje zmiany w płacach minimalnych w ochronie zdrowia. Związkowcy są przeciw
Trójstronny zespół ds. ochrony zdrowia w środę będzie dyskutował o propozycjach zmian w mechanizmie waloryzacji płac minimalnych, wysunięte przez Ministerstwo Zdrowia. Jak podaje Polska Agencja Prasowa (PAP), rozmowy mogą okazać się wyjątkowo trudne.
Strona związkowa, reprezentująca interesy pracowników, uważa, że zanim rozpocznie się dyskusja nad zmianami w waloryzacji pensji minimalnych, należy dokładnie przeanalizować sytuację grup uprzywilejowanych w systemie. Szczególną uwagę zwracają na osoby ubezpieczone w Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS). Krystyna Ptok, kierująca pracami zespołu z ramienia Forum Związków Zawodowych, wystosowała pismo do resortu rolnictwa, podkreślając, że osoby ubezpieczone w KRUS korzystają z rozległych przywilejów.
Według nieoficjalnych informacji PAP, strona związkowa nie wyraża zgody na proponowane zmiany w zasadach waloryzacji płac minimalnych w ochronie zdrowia. Maria Ochman z NSZZ „Solidarność” Ochrony Zdrowia już w ubiegłym roku w rozmowie z PAP podkreślała, że pracownicy otrzymujący pensje minimalne nie powinni ponosić konsekwencji problemów finansowych systemu ani zadłużenia szpitali.
Problemy z finansowaniem szpitali
Z danych zebranych przez Porozumienie Rezydentów z ponad 300 publicznych placówek wynika, że szpitale przeznaczają na wynagrodzenia dla całego personelu medycznego średnio 55% swojego budżetu. Organizacja przypomina, że ustawa gwarantująca coroczną waloryzację miała na celu poprawę sytuacji osób najmniej zarabiających, zatrudnionych na umowach o pracę, które zapewniają ciągłość leczenia.
Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych (OZPSP) od dawna alarmuje, że szpitale nie dysponują wystarczającymi środkami na coroczne podwyżki płac minimalnych, ponieważ ich finansowanie w wycenie świadczeń jest niewystarczające.
Ryzyko braku środków na świadczenia z NFZ
Ministerstwo Zdrowia i Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) już w ubiegłym roku sygnalizowały, że w 2026 roku może zabraknąć aż 23 miliardów złotych na finansowanie świadczeń. Jolanta Sobierańska-Grenda, ówczesna minister zdrowia, w lutowej rozmowie z „Rynkiem Zdrowia” wskazywała, że przesunięcie terminu waloryzacji płac minimalnych z lipca na styczeń 2027 roku mogłoby przynieść w półroczu oszczędności rzędu 4,5 miliarda złotych.
Problemy z finansowaniem świadczeń przez NFZ dały o sobie znać już pod koniec ubiegłego roku. W związku z niepewnością co do przyszłego finansowania, szpitale zaczęły przekładać pacjentom planowane zabiegi. Warto przypomnieć, że dotacja dla NFZ z budżetu państwa wzrosła w ubiegłym roku z początkowo planowanych 18 miliardów złotych do blisko 33 miliardów złotych.
W środowym posiedzeniu trójstronnego zespołu weźmie udział Mariusz Trojanowski z OZPSP, zaproszony przez stronę społeczną w roli eksperta. OZPSP domaga się "niezwłocznego" uregulowania płatności za nadwykonania limitowane i nielimitowane. Ponadto, na 3 marca OZPSP planuje wraz ze Związkiem Powiatów Polskich protest przed Ministerstwem Zdrowia.
Federacja Przedsiębiorców Polskich (FPP) w ubiegłym tygodniu poinformowała, że NFZ wciąż nie rozliczył terapii udzielonych pacjentom w ramach programów lekowych.
W odpowiedzi na te zarzuty, NFZ podkreśla, że ostateczne rozliczenie poprzedniego roku, zgodnie z obowiązującym prawem, następuje w drugiej połowie lutego kolejnego roku, a proces bilansowania umów i rozliczanie budżetu z 2025 roku jest w toku.
Co dokładnie zakłada propozycja Ministerstwa Zdrowia?
Stronę rządową na posiedzeniu będzie reprezentować wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka, a także wiceprezes NFZ Jakub Szulc.
Przedstawiona w styczniu stronie społecznej trójstronnego zespołu propozycja Ministerstwa Zdrowia zakłada, że podwyżki pensji minimalnych będą wchodzić w życie w styczniu, a nie w lipcu, począwszy od 2027 roku. Dodatkowo, waloryzacja najniższych wynagrodzeń miałaby być powiązana ze wskaźnikiem o niższej dynamice wzrostu.
Ministerstwo Zdrowia nie zaproponowało wprowadzenia wynagrodzenia maksymalnego, które dotyczyłoby osób zatrudnionych na podstawie kontraktów, czyli większości lekarzy specjalistów.
Według danych podanych przez GUS, w lipcu bieżącego roku pensje minimalne w ochronie zdrowia wzrosną o 8,82%. Oznacza to, że pensja minimalna pielęgniarki z tytułem magistra i specjalizacją wyniosłaby 11 485,59 zł brutto, opiekuna medycznego – 7657,06 zł brutto, a wynagrodzenie minimalne niemedyków – w zależności od wymaganego wykształcenia – 6944,78 zł brutto (wykształcenie średnie) lub 5787,31 zł brutto (wykształcenie poniżej średniego).
Trójstronny Zespół do Spraw Ochrony Zdrowia to platforma dialogu, w której uczestniczą organizacje pracowników (związki zawodowe), organizacje pracodawców oraz strona rządowa. Jego celem jest wypracowywanie rozwiązań dotyczących kluczowych kwestii w systemie ochrony zdrowia.
Polecany artykuł:
