- Zakłócenia objęły wiele regionów Polski – od Warszawy po Suwałki
- Obraz zamieniał się w kolorowe piksele, a dźwięk był urywany lub opóźniony
- Emitel wskazał konkretną przyczynę: planowe prace na iglicy Pałacu Kultury
- Sygnał był zastępowany przez nadajnik w Raszynie
Rankiem 9 kwietnia 2026 roku widzowie TV Republika zaczęli masowo zgłaszać problemy z odbiorem kanału. Sygnał w naziemnej telewizji cyfrowej (DVB-T) był przerywany, zniekształcony lub całkowicie zanikał. Alarmujące doniesienia dotarły też do redakcji samej stacji.
Co się stało z sygnałem TV Republika?
Prezes Republiki Tomasz Sakiewicz opublikował na platformie X artykuł z portalu tvrepublika.pl. Stacja poinformowała, że w wielu domach w Polsce pojawiły się poważne zakłócenia obrazu i dźwięku. Republika zaapelowała do widzów o zgłaszanie podobnych problemów bezpośrednio do redakcji.
„Sygnał jest zniekształcony, przerywany lub całkowicie zanika, co uniemożliwia komfortowe oglądanie programu. W niektórych przypadkach obraz zamienia się w kolorowe piksele, a dźwięk zostaje urwany lub znacząco opóźniony” – podała stacja.
Problemy dotyczyły odbioru kanału w ramach multipleksu (MUX-8). Republika sugerowała, że skala usterki może być szeroka.
Emitel wyjaśnia: planowe prace konserwacyjne na PKiN
Sprawę szybko wyjaśnił Emitel – operator naziemnej telewizji cyfrowej w Polsce.
Hubert Kifner, dyrektor Biura Komunikacji Emitela, poinformował, że 9 kwietnia od godziny 8:00 do 14:00 prowadzone były zaplanowane prace konserwacyjne nadajnika na iglicy Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie.
„Prace wynikają z rocznego planu konserwacji obiektów nadawczych w całej Polsce. Nadawcy są informowani w grudniu o planowanych pracach, które odbędą się w kolejnym roku kalendarzowym” – wyjaśnił Kifner.
Co ważne: zakłócenia nie dotyczyły wyłącznie MUX-8, gdzie nadawana jest Republika. Przerwy objęły też inne multipleksy. Użytkownicy forum.satkurier.pl odnotowali, że w wykazie Emitela znalazły się: Warszawa, Człuchów i Suwałki.
Jak długo trwały zakłócenia i kogo objęły?
Przerwa w dostępie do sygnału trwała dla części odbiorców w Warszawie do godziny 14:00. W tym czasie Emitel realizował emisję zastępczą – przez obiekt nadawczy zlokalizowany w Raszynie.
Zakłócenia miały charakter lokalny i były ściśle powiązane z zasięgiem konkretnego nadajnika. Widzowie poza obszarem obsługiwanym przez PKiN mogli odbierać sygnał bez zakłóceń.
Skąd plotki o sabotażu?
Część użytkowników platformy X natychmiast powiązała problemy z sygnałem z działaniami politycznymi.
„Służby Tuska w natarciu” – pisali internauci.
Jeden z użytkowników opublikował wygenerowaną przez AI grafikę przedstawiającą premiera przy antenach.
Emitel nie pozostawił miejsca na spekulacje. Prace konserwacyjne były zaplanowane z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem i dotyczyły wielu nadawców, nie tylko Republiki.
Polecany artykuł:
