Spis treści
Popyt na mieszkania wyraźnie osłabł
Drugi kwartał 2026 r. przyniósł schłodzenie rynku mieszkaniowego. W siedmiu największych polskich metropoliach deweloperzy sprzedali około 11,9 tys. mieszkań, czyli aż o 20 proc. mniej niż na początku roku. Największe spadki sprzedaży odnotowano w Łodzi, Trójmieście i we Wrocławiu - tak wynika z raportu opracowanego przez Big Data i RynekPierwotny.pl.
Eksperci wskazują, że wpływ na decyzje kupujących miały niepewna sytuacja gospodarcza oraz droższe kredyty.
Deweloperzy naciskają hamulec
Firmy budujące mieszkania również stały się bardziej ostrożne. W drugim kwartale do sprzedaży trafiło niespełna 9,9 tys. nowych lokali. To wynik aż o 28 proc. słabszy niż rok temu.
Najmocniej ograniczono nowe inwestycje w Krakowie. Tam liczba mieszkań wprowadzonych do sprzedaży spadła aż o 72 proc. w porównaniu z pierwszym kwartałem.
Mieszkań na rynku jest pod dostatkiem
Choć nowych inwestycji przybywa wolniej, kupujący nadal mogą przebierać w ofertach. W samej Warszawie dostępnych jest około 17 tys. mieszkań, a w Krakowie i Łodzi po ponad 11 tys.
Coraz większą część oferty stanowią gotowe lokale, które można odebrać niemal od ręki. Dla deweloperów oznacza to zamrożone pieniądze, dlatego są bardziej skłonni do promocji i negocjacji cen.
Ceny ofertowe mieszkań stoją w miejscu
Najdroższym miastem pozostaje Warszawa, gdzie średnia cena metra kwadratowego zbliżyła się do 20 tys. zł. W większości dużych miast ceny jednak praktycznie się nie zmieniły.
Eksperci nie spodziewają się także większych podwyżek w najbliższych miesiącach. Duża liczba mieszkań w ofercie i silna konkurencja między deweloperami sprawiają, że firmy bardziej walczą o klientów, niż podnoszą ceny.
Dobry moment, aby uzyskać rabat
Zdaniem analityków wyraźniejsze ożywienie rynku może pojawić się dopiero pod koniec roku.
Na razie jednak wszystko wskazuje na to, że ceny mieszkań pozostaną stabilne, a osoby planujące zakup własnego lokum nadal będą mogły liczyć na szeroki wybór i atrakcyjne rabaty.
Polecany artykuł:
