- ZEA dążą do całkowitego uniezależnienia swojego eksportu od strategicznej cieśniny Ormuz, niezależnie od jej przyszłej dostępności, po niedawnej blokadzie przez Iran.
- Plan obejmuje masową rozbudowę wschodnich portów (m.in. Fudżajra) oraz budowę nowych, wraz z inwestycjami w rurociągi, sieci kolejowe i drogowe.
- Już przyspieszają budowę drugiego ropociągu, który podwoi zdolności eksportowe ropy przez port w Fudżajrze, z planami na trzeci.
- Ta strategiczna zmiana ma chronić ZEA i globalny rynek przed niestabilnością i nagłymi wzrostami cen, jakie wywołała ostatnia blokada cieśniny.
Dlaczego Zjednoczone Emiraty Arabskie chcą zrezygnować z cieśniny Ormuz?
Niedawna blokada cieśniny Ormuz przez Iran, będąca odpowiedzią na działania zbrojne USA i Izraela, pokazała, jak bardzo Zjednoczone Emiraty Arabskie są uzależnione od tego jednego szlaku morskiego. To wąskie gardło, przez które przepływa ogromna część światowych dostaw energii, stało się narzędziem politycznego nacisku. Władze ZEA uznały, że ryzyko jest zbyt duże, by je ignorować.
Decyzja jest ostateczna. Jak zapowiedział w rozmowie z agencją Bloomberg minister handlu zagranicznego Zjednoczonych Emiratów Arabskich Thani Al Zeyoudi, kraj zamierza całkowicie uniezależnić swój eksport od tej trasy.
– Zmierzamy w kierunku zredukowania do zera zależności od cieśniny Ormuz, bez względu na to, czy zostanie w niej przywrócona swoboda żeglugi. Cieśnina zostanie otwarta i mamy nadzieję, że nastąpi to szybko, ale nie wstrzymamy realizacji nowego planu – stwierdził minister Thani Al Zeyoudi.
To jasny sygnał, że nie chodzi o tymczasowe rozwiązanie, ale o strategiczną zmianę, która ma zapewnić krajowi bezpieczeństwo handlowe i energetyczne na stałe. Konflikt zbrojny i blokada cieśniny Ormuz, wprowadzona przez Teheran, spowodowały gwałtowne wzrosty cen ropy i gazu, co uświadomiło wielu krajom, jak niestabilny jest obecny system.
Jak wygląda plan uniezależnienia się od kluczowego szlaku?
Plan Emiratów jest ambitny i opiera się na kilku filarach. Jego celem jest stworzenie alternatywnej drogi dla eksportu, która całkowicie omija problematyczną cieśninę i Zatokę Perską. Sercem planu jest potężna rozbudowa portów na wschodnim wybrzeżu, które leżą poza cieśniną Ormuz, oraz budowa nowych rurociągów do transportu ropy.
Kluczowe będą inwestycje w porty Dibba, Fudżajra i Chur Fakkan, zlokalizowane nad Zatoką Omańską. Rząd ZEA planuje nie tylko ich modernizację i rozbudowę, ale także budowę co najmniej jednego zupełnie nowego portu w tej okolicy. Równolegle powstaną nowe rurociągi, które połączą pola naftowe i gazowe w głębi kraju bezpośrednio z nowymi terminalami eksportowymi na wschodnim wybrzeżu. Uzupełnieniem inwestycji będzie rozbudowa sieci kolejowej i drogowej.
Emiraty już dziś mają możliwość częściowego ominięcia cieśniny dzięki istniejącemu rurociągowi do portu w Fudżajrze. Teraz rząd Zjednoczonych Emiratów Arabskich postanowił przyspieszyć budowę drugiej nitki, co pozwoli podwoić ilość eksportowanej ropy z pominięciem Zatoki Perskiej. Rozważana jest także budowa trzeciego rurociągu. Jak podkreślił minister Thani Al Zeyoudi, projekty są obecnie na etapie planowania i studiów wykonalności, ale kierunek został już wyznaczony. Mimo że uniezależnienie się od importu towarów przez porty w Zatoce Perskiej będzie trudne, determinacja rządu w Abu Zabi wydaje się ogromna.