Zegarek za 40 tys. euro dla prezesa PKOl? Radosław Piesiewicz odpowiada na zarzuty

Zegarek Patek Philippe za 40 tys. euro, miejsca VIP na meczach i wyjazd do Włoch – takie korzyści miał otrzymać Radosław Piesiewicz od szefa Zondacrypto. Według ustaleń WP i TVN24 w tle miało być rzekome „wstawiennictwo” w UOKiK. Prezes PKOl stanowczo zaprzecza i przekonuje, że za luksusowy zegarek zapłacił z własnej kieszeni.

Prezes PKOl Radosław Piesiewicz mówi do mikrofonu. O aferze z luksusowym zegarkiem przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: AKPA Radosław Piesiewicz
  • Prezes PKOl, Radosław Piesiewicz, oskarżony o przyjęcie zegarka Patek Philippe (40 tys. euro) i innych korzyści od szefa Zondacrypto.
  • W tle miała być interwencja w UOKiK; Piesiewicz zaprzecza, twierdząc, że zegarek kupił z własnych środków.
  • Czy to spór o drogi zegarek, czy początek szerszego skandalu, zważywszy na problemy giełdy Zondacrypto?

Głośne ustalenia dotyczące Radosława Piesiewicza, prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego, i Zondacrypto. Jak wynika ze wspólnego śledztwa Wirtualnej Polski i TVN24, w 2025 roku szef giełdy kryptowalut Przemysław Kral miał kupić dla Piesiewicza zegarek Patek Philippe wart 40 tys. euro, czyli około 172 tys. zł. To jednak nie wszystko. Według dziennikarzy prezes PKOl i jego bliscy mieli korzystać także z biletów na mecze, hoteli oraz transportu. Łączna wartość opisywanych korzyści została oszacowana na 190–216 tys. zł.

Sam Radosław Piesiewicz zaprzecza, by zegarek był prezentem. Twierdzi, że Kral jedynie pomógł mu zdobyć trudno dostępny model, a on sam zapłacił za niego gotówką w kilku ratach. Spór o luksusowy przedmiot jest jednak tylko częścią sprawy. Według ustaleń WP i TVN24 w tle pojawia się UOKiK i rzekome deklaracje prezesa PKOl dotyczące pomocy Zondacrypto.

Patek Philippe za około 172 tys. zł. Co ustalili dziennikarze?

Według WP i TVN24 faktura za luksusowy zegarek została wystawiona 19 listopada 2025 roku na Przemysława Krala i jego prywatny adres. Dokument miał wskazywać, że przedmiot został już opłacony. Dziewięć dni później, podczas pobytu Radosława Piesiewicza w Monako, Kral miał spotkać się z nim w hotelu.

Dziennikarze przytaczają wiadomości, które Piesiewicz miał wysłać po spotkaniu. Miały w nich paść słowa: „Jesteś niesamowity” oraz „Jestem w szoku dziękuję”.

Materiały WP i TVN24 opierają się – jak podali autorzy – m.in. na danych zabezpieczonych z urządzeń elektronicznych i kont osób związanych z Zondacrypto. Dziennikarze deklarują, że weryfikowali je również w rozmowach z pracownikami giełdy, innych źródłach oraz przy wykorzystaniu publicznie dostępnych informacji.

W tle UOKiK. Piesiewicz miał mówić, że „załatwi” sprawę

Najpoważniejszy wątek dotyczy okoliczności, w jakich Piesiewicz miał otrzymać zegarek. Według ustaleń dziennikarskich Przemysław Kral miał przekazać go w związku z rzekomym „wstawiennictwem” prezesa PKOl w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

W 2025 roku UOKiK interesował się działalnością grupy Zondacrypto, m.in. reklamami giełdy oraz przepływami finansowymi. Według WP urząd wysłał do spółek grupy osiem pism, w tym pięć w drugiej połowie roku. Pytał również największe stacje telewizyjne o emitowane reklamy Zondacrypto.

Według źródeł WP Piesiewicz miał deklarować Kralowi, że „załatwi” sprawę, powołując się na kontakty z byłym premierem Mateuszem Morawieckim i prezesem UOKiK Tomaszem Chróstnym. Później miał przekazać, że „jest po sprawie”.

Tyle że – według ustaleń portalu – do skutecznej interwencji nie doszło. Tomasz Chróstny zaprzeczył, by Piesiewicz lub Morawiecki interweniowali u niego w sprawie Zondacrypto. Biuro byłego premiera również temu zaprzeczyło.

Co więcej, UOKiK miał przekazać sprawę Zondacrypto do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego już 10 września, czyli zanim – według opisywanej chronologii – Piesiewicz zaczął składać deklaracje dotyczące pomocy.

Radosław Piesiewicz odpowiada. „Zapłaciłem mu za niego gotówką”

Prezes PKOl przedstawia zupełnie inną wersję wydarzeń. W odpowiedzi na pytania dziennikarzy opublikowanej w serwisie X zapewnił, że zegarka nie dostał, lecz go kupił. Jak tłumaczył, wcześniej bezskutecznie próbował zdobyć konkretny model, a Przemysław Kral miał możliwość pomóc mu w zakupie.

Umówiliśmy się, na jego wyraźną prośbę, abym zapłacił mu za niego gotówką (uczyniłem to w kilku ratach, podczas naszych spotkań, co potwierdzą świadkowie) – napisał Radosław Piesiewicz.

Prezes PKOl zaznaczył również, że zegarek ma certyfikat wystawiony na jego nazwisko. Jak argumentował, nie zapłacił podatku od darowizny, ponieważ – zgodnie z jego wersją – nie była to darowizna, lecz zakup.

To istotne zastrzeżenie: ustalenia WP i TVN24 dotyczą rzekomych korzyści, natomiast Piesiewicz zaprzecza kluczowej tezie dotyczącej zegarka. Na podstawie przedstawionych informacji nie można więc traktować przekazania mu przedmiotu za 40 tys. euro jako bezspornego faktu.

Nie tylko zegarek. VIP-y na meczach i wyjazd do Bergamo

Według wspólnego śledztwa WP i TVN24 lista wydatków miała być dłuższa. Przemysław Kral miał sfinansować Piesiewiczowi i jego bliskim miejsca VIP na meczu AS Monaco – PSG w listopadzie 2025 roku.

Miesiąc później miał pojawić się wyjazd na spotkanie Atalanta – Chelsea w Bergamo. Według ustaleń dziennikarzy koszty biletów, hoteli oraz transportu na lotniska i z lotnisk miały kosztować Krala od około 18 do 44 tys. zł.

Łącznie wartość korzyści opisywanych przez WP i TVN24 – razem z zegarkiem – miała sięgnąć 190–216 tys. zł.

Zondacrypto ma poważne problemy. Śledztwo prowadzi prokuratura

Doniesienia dotyczące prezesa PKOl pojawiają się w momencie poważnych problemów Zondacrypto. Wiosną media informowały o kłopotach giełdy z płynnością i problemach użytkowników z wypłatą środków. Według analizy, do której dotarły money.pl i WP, rezerwy bitcoinów giełdy miały spaść o 99 proc.

Zondacrypto ma również portfel zawierający około 4,5 tys. bitcoinów o wartości przekraczającej 300 mln dolarów. Przemysław Kral informował jednak w kwietniu, że klucze do niego posiada zaginiony w 2022 roku Sylwester Suszek, założyciel BitBay – poprzedniczki Zondacrypto.

17 kwietnia Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła postępowanie dotyczące Zondacrypto pod kątem oszustw znacznej wartości oraz prania pieniędzy. Według PAP wpłynęło dotychczas kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie. 3 sierpnia postępowanie połączono ze śledztwem dotyczącym zaginięcia Sylwestra Suszka. Sprawę prowadzi obecnie śląski wydział Prokuratury Krajowej.

Wątek Radosława Piesiewicza i zegarka za 40 tys. euro jest więc kolejnym elementem głośnej historii wokół Zondacrypto. W tym przypadku kluczowe pozostają jednak dwie sprzeczne wersje: według ustaleń WP i TVN24 luksusowy zegarek miał być korzyścią związaną z rzekomym „wstawiennictwem”, podczas gdy prezes PKOl zapewnia, że sam za niego zapłacił.

Wojciech Balczun, minister Aktywów Państwowych [IMPACT 2026]
QUIZ od PRL do kapitalizmu. Balcerowicz, bezrobocie, kuroniówka. Jak dobrze znasz polską transformację?
Pytanie 1 z 10
Kiedy wprowadzono Plan Balcerowicza?
Tak zmienił się Leszek Balcerowicz od czasu planu Balcerowicza

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki