Zuckerberg, Musk i Huang mieli przekonać Trumpa. Chodzi o kontrolę nad AI

Trzech technologicznych gigantów i jedna decyzja prezydenta USA. Mark Zuckerberg, Elon Musk i Jensen Huang mieli osobno przekonywać Donalda Trumpa, by nie dopuścił do powstania nowego regulatora AI. Według „Forbesa” poszło nie tylko o bezpieczeństwo sztucznej inteligencji. W tle jest walka o gigantyczny rynek i układ sił w branży.

Elon Musk i uśmiechnięty Donald Trump. Na wstawce Mark Zuckerberg. O lobbingu w sprawie AI przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: AP Photo (2)/ Associated Press Donald Trump
  • Mark Zuckerberg, Elon Musk i Jensen Huang osobiście lobbowali u Donalda Trumpa przeciwko utworzeniu nowego regulatora AI, który miał nadzorować branżę.
  • Giganci technologiczni obawiali się, że taki finansowany przez sektor organ mógłby zabetonować pozycję obecnych liderów rynkowych i spowolnić innowacje.
  • Odkryj, dlaczego ta zakulisowa walka o kontrolę nad sztuczną inteligencją jest kluczowa dla miliardowych zysków i przyszłości globalnej technologii.

Kto będzie ustalał zasady w świecie sztucznej inteligencji? To pytanie może zdecydować nie tylko o bezpieczeństwie nowych technologii, lecz także o tym, które firmy zarobią na rewolucji AI najwięcej. W Stanach Zjednoczonych rozgrywa się właśnie potężny spór o kontrolę nad branżą, a do gry mieli wejść osobiście jedni z najbardziej wpływowych ludzi technologicznego biznesu.

Jak informuje amerykański „Forbes”, powołując się na ustalenia „Wall Street Journal”, Mark Zuckerberg, Elon Musk i Jensen Huang mieli osobno rozmawiać z Donaldem Trumpem i sprzeciwiać się utworzeniu finansowanego przez branżę organu, który nadzorowałby firmy AI i ustanawiał dla nich standardy. Po tych rozmowach prezydent USA nie podjął kroków prowadzących do realizacji tego planu.

Miał pilnować gigantów AI. Pomysł wyszedł od szefa DeepMind

Koncepcję nowego systemu nadzoru promował Demis Hassabis, stojący na czele Google DeepMind. Organ miał być wzorowany na FINRA – amerykańskiej organizacji nadzorującej część rynku finansowego – i finansowany przez sam sektor. W przypadku sztucznej inteligencji jego zadaniem byłoby ustanawianie standardów oraz nadzór nad firmami rozwijającymi najbardziej zaawansowane systemy AI.

I właśnie tutaj zaczynają się wielkie pieniądze. Według relacji amerykańskich mediów Zuckerberg, Musk i Huang argumentowali, że takie rozwiązanie może w praktyce utrwalić przewagę OpenAI, Anthropic i Google DeepMind. Innymi słowy: regulacje stworzone z myślą o bezpieczeństwie mogłyby jednocześnie podnieść barierę wejścia na rynek i pomóc obecnym liderom zachować dominującą pozycję.

Spór o regulatora nie sprowadza się więc wyłącznie do pytania, czy AI jest bezpieczna. Dotyczy również tego, kto będzie pisał reguły dla jednego z najważniejszych i najszybciej rozwijających się sektorów gospodarki.

Zuckerberg i Huang nie chcą hamowania AI

Mark Zuckerberg opowiedział się za innym podejściem. Szef Mety przekonuje, że firmy rozwijające sztuczną inteligencję same mają silną motywację, by dbać o bezpieczeństwo swoich produktów. Jeśli systemy okażą się niebezpieczne albo nie będą działać zgodnie z interesem użytkowników, przedsiębiorstwa poniosą konsekwencje – od utraty klientów po odpowiedzialność prawną.

Podobne stanowisko prezentuje Jensen Huang. Szef Nvidii odrzuca stawianie rozwoju i bezpieczeństwa AI po przeciwnych stronach. Jego zdaniem technologia może rozwijać się szybko, a jednocześnie bezpiecznie.

Dla obu firm stawka jest ogromna. Meta intensywnie rozwija własne systemy AI i infrastrukturę potrzebną do ich działania. Nvidia z kolei jest jednym z największych beneficjentów technologicznego boomu, dostarczając układy wykorzystywane w centrach danych i do trenowania modeli. To dlatego pytanie o nowe przepisy jest jednocześnie pytaniem o koszty, tempo inwestycji i przyszły podział rynku.

Musk zmienił ton. „Dario ma rację”

Najbardziej niejednoznaczne stanowisko zajmuje Elon Musk. Z jednej strony – według doniesień „Forbesa” – znalazł się w gronie przeciwników proponowanego regulatora. Z drugiej, ostatnio poparł ostrzeżenia przed zbyt szybkim tempem rozwoju najbardziej zaawansowanych modeli.

Dario Amodei, szef Anthropic, wezwał branżę do większej ostrożności i zaproponował m.in. udział zewnętrznych ekspertów w ocenianiu zaawansowanych systemów. Musk odpowiedział krótko: „Dario ma rację”. Amodei uzyskał również poparcie części innych liderów branży dla zwiększenia nacisku na bezpieczeństwo.

Nie oznacza to jednak, że Musk poparł konkretny regulator proponowany przez Hassabisa. To kluczowe rozróżnienie: uznanie ryzyka związanego z AI nie musi oznaczać zgody na konkretny sposób kontrolowania całej branży.

Trump stawia na wyścig AI. Nad wszystkim wiszą Chiny

Stanowisko Donalda Trumpa ma jeszcze jeden wymiar. Prezydent USA zdecydowanie sprzeciwia się rozwiązaniom, które – jego zdaniem – mogłyby spowolnić amerykański sektor AI i dać przewagę Chinom. W ostatnich dniach ponownie odrzucał wezwania do hamowania rozwoju technologii.

To właśnie konkurencja z Pekinem sprawia, że spór o regulatora wykracza daleko poza Dolinę Krzemową. AI jest już elementem rywalizacji gospodarczej i militarnej dwóch mocarstw, a do tego dochodzi walka o dostęp do najbardziej zaawansowanych chipów. Sztuczna inteligencja ma być również jednym z tematów zbliżających się rozmów Trumpa z przywódcą Chin Xi Jinpingiem.

Jednocześnie w samych Stanach Zjednoczonych nie ma zgody co do tego, jak daleko powinien sięgać nadzór. Część liderów branży ostrzega przed ryzykiem i chce większej kontroli, inni uważają, że dodatkowe regulacje mogą zdusić konkurencję i spowolnić rozwój.

W tej układance rozmowy Zuckerberga, Muska i Huanga z Trumpem są szczególnie istotne. Pokazują, że walka o przyszłe zasady AI toczy się już nie tylko między ekspertami i ustawodawcami. Do gry bezpośrednio wchodzą ludzie, których firmy mają do stracenia – albo zyskania – miliardy dolarów.

KARPACZ 2026 Michał Kanarkiewicz
QUIZ PRL. „Jutro będzie futro!” Powiedzenia naszych rodziców, które ukształtowały Polaków z pokolenia PRL-u
Pytanie 1 z 15
Kiedy pytaliście mamę "Kiedy obiad?", odpowiadała:
QUIZ PRL. „Jutro będzie futro!” Powiedzenia naszych rodziców, które ukształtowały Polaków z pokolenia PRL-u

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki