Spis treści
Od czerwca nowe limity dorabiania
Zmiany dotyczą przede wszystkim najmłodszych emerytów, czyli osób, które jeszcze nie osiągnęły ustawowego wieku emerytalnego. Chodzi m.in. o korzystających z emerytur pomostowych czy nauczycielskich świadczeń kompensacyjnych. Kobiety przed 60. rokiem życia i mężczyźni przed 65. rokiem życia muszą więc pilnować swoich zarobków.
Nowe limity będą obowiązywać od czerwca 2026 r. i są wyższe niż dotychczas. Wszystko dlatego, że wzrosło przeciętne wynagrodzenie w Polsce. Główny Urząd Statystyczny podał, że w czwartym kwartale 2025 r. wyniosło ono aż 9 562, 88 zł brutto.
Pułapka na wcześniejszych emerytów
Co to oznacza dla emerytów? Jeśli wcześniejszy emeryt dorobi miesięcznie więcej niż 6 694, 10 zł brutto, Zakład Ubezpieczeń Społecznych zmniejszy jego świadczenie.
Z kolei po przekroczeniu 12 431, 80 zł brutto, urząd może całkowicie zawiesić wypłatę emerytury.
Przykład? Jeśli 58-letnia nauczycielka pobierająca świadczenie dorobi 7 tys. zł brutto, ZUS obniży jej emeryturę o około 300 zł. Ale nawet gdy zarobi 10 tys. zł, urząd nie zabierze całej nadwyżki. Obowiązują bowiem limity maksymalnych potrąceń.
Kiedy ZUS zmniejszy emeryturę?
I tak ZUS może zmniejszyć świadczenie maksymalnie o: – 989,41 zł przy emeryturze lub rencie z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, – 742,10 zł przy rencie z częściowej niezdolności do pracy, – 841,05 zł przy rencie rodzinnej dla jednej osoby.
Przekroczysz próg i stracisz świadczenie
Największy problem zaczyna się wtedy, gdy dodatkowe zarobki przekroczą próg 130 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Jeśli wcześniejszy emeryt zarobi np. 13 tys. zł brutto miesięcznie, ZUS może całkowicie zawiesić wypłatę świadczenia.
Seniorzy dorabiający do emerytury powinni więc dokładnie liczyć swoje dochody. Jeden przelew za dużo może słono kosztować.
Polecany artykuł: