Zygmunt Solorz kończy zawodową karierę. Jest ugoda w rodzinnej wojnie o majątek

Koniec rodzinnej wojny o wielki majątek Zygmunta Solorza. Miliarder, jego żona oraz troje dzieci zawarli poufną ugodę, która ma zakończyć ciągnące się od lat spory prawne o kontrolę nad potężnym biznesowym imperium. Solorz nie będzie już aktywnie kierował należącymi do rodziny spółkami. Ma pełnić jedynie honorową funkcję doradczą.

Zygmunt Solorz w marynarce w kratę na fioletowym tle. O ugodzie w sprawie majątku przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: AKPA/ AKPA Zygmunt Solorz w zbliżeniu na twarz, z siwymi włosami, wąsami i okularami na białej koszuli, w granatowej marynarce w kratę. Fioletowe tło za nim, symbolizujące ważną decyzję. O sporze sukcesyjnym w Super Biznes.

Koniec sporów o miliardy

Przez wiele miesięcy konflikt w rodzinie jednego z najbogatszych Polaków elektryzował opinię publiczną. Stawką były ogromne pieniądze i kontrola nad biznesowym imperium wartym – według przedstawionych szacunków – około 8,5–8,7 mld zł.

Teraz rodzina ogłosiła zakończenie sporu. Wspólne oświadczenie podpisali Zygmunt Solorz, jego żona Justyna Kulka oraz dzieci: Tobiasz Solorz, Piotr Żak i Aleksandra Żak.

Rodzina zapewnia, że zawarte porozumienie ma przywrócić „jedność, pełną zgodę oraz wspólnotę celów”.

Stawką był ogromny majątek

W grę wchodzą aktywa związane m.in. z Grupą Polsat Plus, Polkomtelem, Netią, Elektrimem, elektrownią ZE PAK, Portem Praskim, Plusem Bankiem czy Jet Story.

Spór dotyczył jednak przede wszystkim kontroli nad dwiema fundacjami z siedzibą w Liechtensteinie – TiVi Foundation i Solkomtel Foundation. To właśnie za ich pośrednictwem została zorganizowana sukcesja majątku.

Konflikt wybuchł, gdy Zygmunt Solorz zarzucił swoim synom, Tobiaszowi Solorzowi i Piotrowi Żakowi, próbę przejęcia kontroli nad jego majątkiem oraz wprowadzenie go w błąd przy podpisywaniu kluczowych dokumentów.

Miliarder uznał działania dzieci za próbę odebrania mu władzy nad biznesem jeszcze za jego życia. W 2024 roku rozpoczęła się prawna batalia o kontrolę nad fundacjami i majątkiem.

Sąd przesądził o sukcesji

Sprawa trafiła przed sądy w Liechtensteinie. Jak wynika z przedstawionych informacji, tamtejszy Trybunał Konstytucyjny potwierdził wcześniejsze rozstrzygnięcia sądów.

Oznaczało to, że sukcesja przeprowadzona 2 sierpnia 2024 roku została uznana za prawidłową i ważną. Pełny wpływ na działalność obu fundacji znalazł się po stronie dzieci Zygmunta Solorza.

Teraz rodzina postanowiła zakończyć wieloletni spór ugodą.

Solorz wycofuje się z biznesu

Zgodnie ze wspólnym komunikatem Zygmunt Solorz podjął decyzję o wycofaniu się z bieżącej działalności spółek należących do grup TiVi i Solkomtel.

Nie oznacza to jednak całkowitego rozstania z rodzinnym biznesem.

Miliarder ma pełnić honorową funkcję doradczą. Nadal będzie dzielił się swoim doświadczeniem z rodziną oraz radami obu fundacji.

Sam Solorz zapewnia, że może spokojnie patrzeć w przyszłość.

– Jestem w pełni spokojny o przyszłość Grupy, wiedząc, że jej prezesem jest mój syn Piotr Żak, a jego rodzeństwo, Tobiasz Solorz i Aleksandra Żak, aktywnie działa w radach nadzorczych – przekazał w rodzinnym oświadczeniu.

Dzieci mówią o „ogromnej uldze”

Po podpisaniu ugody głos zabrali również pozostali członkowie rodziny. Dzieci Zygmunta Solorza miały mówić o „ogromnej uldze” po zakończeniu sporu z ojcem i jego żoną.

Tym samym jedna z najgłośniejszych rodzinnych batalii o kontrolę nad ogromnym majątkiem w Polsce dobiegła końca.

Zygmunt Solorz odchodzi z aktywnego zarządzania biznesowym imperium, ale nie znika całkowicie. Teraz ma służyć rodzinie przede wszystkim swoim doświadczeniem. Ster nad Grupą pozostaje natomiast w rękach kolejnego pokolenia.

Ida Nowakowska o Halo tu Polsat. Tak szczera nigdy nie była
QUIZ. Czwartkowy test z geografii. My mówimy miasto, Ty wskazujesz województwo
Pytanie 1 z 10
Ruszamy! Łomża?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki