SuperBiz firma Super Biznes: Telewizyjnie wykluczeni

Super Biznes: Telewizyjnie wykluczeni

27.05.2014, godz. 02:00
Super Biznes: Telewizyjnie wykluczeni
Zgodnie z zapowiedziami cyfryzacja powinna objąć całą Polskę. Niestety, tak się nie stało foto: SHUTTERSTOCK

Wbrew zapowiedziom cyfryzacja wcale nie objęła całej Polski. Nadawcy co prawda wywiązali się z ustawowych zobowiązań i zapewniają zasięg 95 proc. Polaków. Ale dostępu do naziemnej cyfrowej telewizji jest pozbawionych aż pół miliona naszych rodaków.

Według analiz przeprowadzonych przez Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) co najmniej pół miliona Polaków ma problem z dostępem do naziemnej telewizji cyfrowej. - Sygnał multipleksu pierwszego (MUX1) dociera do ok. 98,6 proc. populacji kraju, sygnał multipleksu drugiego (MUX2) do ok. 98,5 proc., zaś sygnał multipleksu trzeciego (MUX3) do ok. 99,5 proc. - mówi Dawid Piekarz, rzecznik prasowy Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Najgorzej w górach i na śląsku

Problem z odbiorem multipleksów 1 i 2 mają województwa: dolnośląskie, śląskie, małopolskie i podkarpackie. Trudności z MUX3 dotyczą jedynie terenów Małopolski.

Zobacz: Super Biznes: Przyszłość spółdzielczych instytucji finansowych

Skąd rozbieżności w zasięgu trzech multipleksów? - Emisje sygnałów MUX1 i MUX2 prowadzone są wyłącznie ze stacji głównych, które bez uruchomienia dodatkowych stacji doświetlających (jak ma to miejsce w przypadku MUX3) nie zapewniają odpowiedniego pokrycia sygnałem cyfrowym poszczególnych obszarów - tłumaczy rzecznik UKE. Chodzi przede wszystkim o tereny górskie i podgórskie, które mają bezpośrednie przełożenie na jakość sygnału.

Koniec białych plam

Uruchomienie dodatkowych stacji nadawczych mogłoby w znacznym stopniu poprawić tę sytuację. Ewentualna decyzja należy jednak do nadawców, a to oznacza dla nich dodatkowe koszty. Nie ma możliwości prawnego zmuszenia ich do takiego działania. - Nadawcy wywiązali się z ustawowego obowiązku pokrycia sygnałem cyfrowym terytorium Polski, które zamieszkuje co najmniej 95 proc. ludności - przyznaje Piekarz. Eksperci uważają, że białych plam można uniknąć, łącząc nadawanie naziemne z transmisją satelitarną, tak jak jest to na przykład w Wielkiej Brytanii. Sygnał byłby dostępny w całym kraju, a odbiorcy zyskaliby bezpłatnie dostęp do kilkuset nowych kanałów.

Wiadomości se.pl na Facebooku

autor: Marta Pawłowska zobacz inne artykuły tego autora
Więcej
REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: