SuperBiz prawo przedsiębiorcy Firmy stracą ochronę przed fiskusem

Firmy stracą ochronę przed fiskusem

16.11.2016, godz. 14:04
Firma korepe tytorska, czyli złoty interes
foto: SHUTTERSTOCK

Posłowie PiS chcą wprowadzenia zmian w przepisach, które mogą znacznie zmniejszyć ochronę przedsiębiorców przed błędnymi decyzjami skarbówki. Na domiar złego ich  pomysły mogą wejść w życie kuchennymi drzwiami – bez konsultacji społecznych i bez oceny skutków, jakie mogą przynieść.

Posłowie PiS chcą wprowadzenia zmian w przepisach, które mogą znacznie zmniejszyć ochronę przedsiębiorców przed błędnymi decyzjami skarbówki. Na domiar złego ich  pomysły mogą wejść w życie kuchennymi drzwiami – bez konsultacji społecznych i bez oceny skutków, jakie mogą przynieść.

Zmiana, którą forsują posłowie dotyczy tzw. indywidualnych interpretacji podatkowych. Firmy mogą z nich korzystać od 2008 r. W ramach tego mechanizmu przedsiębiorca może zapytać fiskusa, czy poprawnie rozumie przepisy, do których ma się zastosować (np., czy w prawidłowy sposób rozliczył koszty uzyskania przychodu). O tym, jak bardzo ten mechanizm jest potrzebny najlepiej świadczy liczba interpretacji wydanej przez organy skarbowe. Tylko w 2015 r. było ich ponad 37,7 tysiąca, a od 2008 r. - ponad 267,5 tysiąca.

Czytaj również: Powstanie nowy rejestr dłużników. W internecie sprawdzisz, kto nie płaci podatków

Co daje przedsiębiorcy interpretacja indywidualna? Dzięki niej żaden urzędnik kontroli skarbowej nie może zakwestionować sposobu rozliczania podatku stosowanego przez firmę. 

Zmiana, którą chce wprowadzić PiS sprawi, że wszystkie wydane dotychczas interpretacje stracą moc ochrony, jeśli urzędnik kontroli uzna, że przedsiębiorca unika w ten sposób opodatkowania lub narusza ustawę o VAT. Posłowie chcą w ten sposób uzupełnić przepisy o tzw. klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania, która zostały uchwalone 13 maja i weszły w życie 1 lipca. Klauzula miała dotyczyć interpretacji wydanych po tym terminie. Teraz posłowie PiS chcą by, objęła również interpretacje wydane wcześniej, jeśli dają korzyści podatkowe po 1 stycznia 2017 r.

Z punktu widzenia firm to prawdziwa rewolucja, posłowie chcą ją jednak przeprowadzić kuchennymi drzwiami.

Zobacz także: Polskie MŚP preferują gotówkę

Przepisy, które regulowałyby tę kwestię zostały zgłoszone przez posła PiS Sylwestra Tułajewa w formie poprawki do projektu ustawy o zmianie ustawy podatku CIT i PIT. Eksperci zwracają uwagę, że taki tryb wprowadzania nowych przepisów sprawia, że nie są one poddawane konsultacjom społecznym, ani nie poddaje się ich tzw. ocenie skutków regulacji (czyli próbie przewidzenia, jakie skutki może przynieść wprowadzenie ich w życie).

Kolejne zastrzeżenie związane jest z tym, że poselska poprawka dotycząca firm została zgłoszona do projektu, który dotyczy zmian w podatku dochodowym.

Źródło: „Puls Biznesu”, oprac. MK

REDAKCJA SE.PL POLECA
Znajdź nas: