- Spadające ceny zbóż i mleka pogarszają rentowność produkcji, a koszty prowadzenia gospodarstw nadal rosną.
- Mimo trudnej sytuacji rolnicy zwiększają inwestycje, kupując maszyny i budując nowe obiekty, często finansując je kredytem lub leasingiem.
- Strategia ta niesie zarówno szanse, jak i ryzyko, zwłaszcza dla gospodarstw najmocniej dotkniętych spadkami cen skupu.
Ceny zbóż i mleka spadają. Nastroje w rolnictwie wyraźnie się pogorszyły
Końcówka 2025 roku przyniosła polskim rolnikom wyraźne pogorszenie nastrojów, co znajduje odzwierciedlenie w danych Instytutu Rozwoju Gospodarczego SGH. Wartość wskaźnika koniunktury IRGAGR w czwartym kwartale spadła o 4,3 punktu w stosunku do poprzedniego, co jest sygnałem sezonowego spowolnienia. Chociaż wskaźnik ten jest wciąż nieco wyższy niż przed rokiem, to jednak dynamika wzrostu wyraźnie osłabła. W praktyce przekłada się to na pogorszenie kondycji finansowej gospodarstw, które notują niższe przychody ze sprzedaży. Konsekwencją tego jest kurczenie się oszczędności i niestety, wzrost zadłużenia. W odpowiedzi na trudniejszą sytuację wielu rolników ograniczyło zakupy środków do produkcji, takich jak nawozy, pasze czy preparaty ochrony roślin. Gorsze nastroje są szczególnie widoczne w makroregionie południowym i środkowo-zachodnim oraz w gospodarstwach o mniejszym areale, do 15 hektarów.
Problem niskiej opłacalności produkcji pogłębiają spadające ceny w punktach skupu. Jak podaje Główny Urząd Statystyczny (GUS), na początku bieżącego roku, w grudniu 2025, ceny te były niższe o 5,5% w porównaniu z listopadem i aż o 10,9% w skali roku. Szczególnie dotkliwe okazały się obniżki w segmencie zbóż. Cena pszenicy od początku 2025 roku spadła o ponad 18%, a w grudniu wahała się od 650 złotych za tonę ziarna paszowego do 770 złotych za konsumpcyjne. Równie trudna sytuacja panuje na rynku mleka, gdzie średnia cena w grudniu wyniosła 1,99 zł za litr, co oznacza spadek o 23,1% rok do roku. Tę niekorzystną tendencję dobrze obrazuje wskaźnik nożyc cen, opracowany przez Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej (IERiGŻ), który ukształtował się na poziomie 97,4 punktu. Oznacza to, że podczas gdy ceny produktów sprzedawanych przez rolników spadły średnio o 2,3%, koszty prowadzenia działalności rolniczej wzrosły o 0,3%, co bezpośrednio uderza w rentowność gospodarstw.
Rolnicy inwestują mimo kryzysu
Mimo niepewnych czasów i ogólnego pesymizmu, dane z Instytutu Rozwoju Gospodarczego SGH wskazują na pewien paradoks, ponieważ polscy rolnicy nie rezygnują z inwestycji. W czwartym kwartale 2025 roku zwiększyli oni wydatki zarówno na zakup maszyn i urządzeń, jak i na budynki gospodarcze. Potwierdzają to również informacje Europejskiego Funduszu Rozwoju Wsi Polskiej, według których firmy leasingowe w pierwszym półroczu 2025 sfinansowały sprzęt rolniczy o wartości ponad 3,8 mld zł, co stanowi wzrost aż o 32% w ujęciu rocznym. Równolegle, jak podaje GUS, w pierwszych trzech kwartałach minionego roku w gospodarstwach rolnych powstało 4,1 tysiąca nowych budynków, czyli o 4,2% więcej niż rok wcześniej. Co ciekawe, skłonność rolników do zaciągania kredytów na cele inwestycyjne osiągnęła najwyższy poziom od 2019 roku.
Równie niejednoznaczny obraz wyłania się z analizy zadłużenia w sektorze rolnym. Z jednej strony, według danych BIG InfoMonitor na koniec czerwca 2025 roku, łączne przeterminowane zadłużenie całego sektora upraw rolnych spadło o 17,6% w porównaniu z rokiem poprzednim, osiągając poziom 57,6 mln zł. Z drugiej jednak strony, w tym samym okresie producenci zbóż, którzy najmocniej odczuli spadki cen, niemal podwoili swoje zaległe zobowiązania z 12 mln zł do ponad 20 mln zł. Na decyzje rolników o inwestowaniu i zarządzaniu finansami mogą wpływać nowe instrumenty wsparcia. Od października 2025 roku dostępne są preferencyjne kredyty obrotowe, a nowelizacja ustawy o restrukturyzacji zadłużenia, która weszła w życie w sierpniu 2025 roku, zapewnia automatyczne wstrzymanie postępowań egzekucyjnych po złożeniu wniosku do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR) o przejęcie długu.