Fatalne wieści dla hodowców. Ceny mięsa lecą w dół. Jest prognoza

Fatalne informacje dla hodowców. Ceny trzody chlewnej nadal spadają, a opłacalność produkcji leci w dół. Analitycy banku Credit Agricole wskazują, że za zapaścią na rynku trzody chlewnej stoi głównie rosnąca podaż mięsa w Unii Europejskiej. Jest jednak prognoza, kiedy sytuacja się poprawi.

Trzy świnie w zagrodzie na tle ziemi. O spadku cen trzody chlewnej przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Pixabay.com
  • Dramat na rynku wieprzowiny. Dlaczego ceny tak mocno spadają?
  • Kiedy ceny trzody chlewnej zaczną rosnąć? Jest konkretna prognoza.
  • A co z wołowiną? Sytuacja jest lepsza, ale bez euforii.

Dramat na rynku wieprzowiny. Dlaczego ceny tak mocno spadają?

Sytuacja na rynku trzody chlewnej jest zła i, niestety, na razie nic nie wskazuje na szybką poprawę. Analitycy banku Credit Agricole w swoim najnowszym raporcie AGROmapa nie pozostawiają złudzeń – hodowcy przeżywają bardzo trudny czas. Głównym powodem jest rosnąca podaż żywca przy jednoczesnym osłabieniu popytu, co tworzy ogromną presję na spadek cen na całym unijnym rynku. Mówiąc wprost: mięsa jest za dużo, a chętnych do jego zakupu – za mało.

Problem pogłębia sytuacja w Hiszpanii. To jeden z największych producentów wieprzowiny w Europie, który obecnie ma kłopoty ze sprzedażą mięsa poza Unię Europejską. W efekcie ogromne ilości hiszpańskiej wieprzowiny trafiają na wspólny rynek, dodatkowo zbijając ceny dla wszystkich, w tym dla polskich rolników.

Liczby mówią same za siebie. W lipcu 2026 roku cena skupu żywca spadła aż o 25,3 proc. w porównaniu do poprzedniego roku, osiągając poziom 4,97 zł/kg. W tym samym czasie spadły co prawda ceny pasz (o 11,8 proc.), ale to nie wystarczyło, by uratować opłacalność produkcji. Specjalny wskaźnik pokazujący relację cen żywca do paszy spadł z 3,77 do 3,19. To twardy dowód na to, jak bardzo pogorszyły się warunki prowadzenia hodowli.

Kiedy ceny trzody chlewnej zaczną rosnąć? Jest konkretna prognoza

Hodowcy muszą uzbroić się w cierpliwość. Według analityków banku Credit Agricole, najgorsze dopiero przed nami, a prawdziwej poprawy można spodziewać się dopiero w przyszłym roku. Eksperci przewidują, że ceny osiągną absolutne minimum w pierwszym kwartale 2027 roku. Dopiero wtedy, gdy podaż mięsa w końcu dostosuje się do fatalnej opłacalności produkcji, ceny zaczną powoli iść w górę.

Zanim jednak nadejdzie poprawa, analitycy prognozują, że ceny trzody chlewnej na koniec 2026 roku spadną do poziomu około 4,80 zł/kg. To zła wiadomość na najbliższe miesiące. Jest jednak i ta dobra: te prognozy dla rolników zakładają wyraźną poprawę w dłuższej perspektywie – cena skupu na koniec 2027 roku ma wynieść około 6,00 zł/kg. Oznaczałoby to powrót do znacznie lepszej rentowności.

Trzeba jednak pamiętać o jednym, poważnym zagrożeniu. Analitycy zwracają uwagę, że czynnikiem ryzyka dla całego scenariusza jest afrykański pomór świń (ASF). Choroba wciąż ogranicza możliwości eksportowe wielu unijnych producentów i może pokrzyżować plany odbudowy cen.

A co z wołowiną? Sytuacja jest lepsza, ale bez euforii

W przeciwieństwie do dramatycznej sytuacji na rynku wieprzowiny, hodowcy bydła mogą odetchnąć z niewielką ulgą. Po gwałtownych spadkach cen w ostatnich miesiącach, sytuacja na rynku wołowiny zaczęła się stabilizować. Nie ma jednak co liczyć na szybkie podwyżki. Rynek jest w stanie delikatnej równowagi, gdzie kilka czynników ściera się ze sobą.

Z jednej strony, dalsze spadki cen hamuje niska podaż bydła, co widać po mniejszej liczbie ubojów w Polsce i całej Unii Europejskiej. Z drugiej jednak, na wyraźny wzrost cen nie pozwalają słabszy popyt na wołowinę i rosnący import mięsa do UE. Jest też dodatkowy czynnik – kłopoty w branży mleczarskiej. Z powodu niskiej opłacalności produkcji mleka rolnicy częściej decydują się na tzw. brakowanie krów, czyli usuwanie ich ze stad. To zwiększa podaż wołowiny na rynku i również hamuje wzrost cen.

Niestety, opłacalność produkcji wołowiny, podobnie jak wieprzowiny, mocno spadła. W lipcu 2026 roku cena skupu bydła wyniosła 12,85 zł/kg (spadek o 17,6 proc. rok do roku), a w tym samym czasie ceny pasz wzrosły o 13,1 proc. W efekcie wskaźnik opłacalności (relacja cen żywca do paszy) spadł z 8,42 do 6,14 w ciągu roku.

Uwzględniając sytuację na unijnym i krajowym rynku wołowiny, analitycy banku Credit Agricole oczekują, że cena skupu bydła w Polsce na koniec 2026 r. wyniesie ok. 13,20 zł/kg oraz 12,50 zł/kg na koniec 2027 r. Oznacza to, że po okresie stabilizacji hodowców może czekać nawet lekki spadek cen w przyszłym roku. Podsumowując, o ile hodowcy trzody chlewnej mają perspektywę odbicia cen w 2027 roku, o tyle producenci wołowiny muszą przygotować się na dłuższy okres stagnacji.

PROF. DUDEK OSTRO O UKRAINIE! "ROLNICTWO JEST DLA NAS WAŻNIEJSZE!"
QUIZ. Skróty związane z rolnictwem. Zgadnij, co one oznaczają
Pytanie 1 z 10
Co oznacza skrót MRiRW?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki