Niskie ceny dobijają rolników. Jest prosty sposób, by zarabiać o 20 procent więcej

Wielu rolników czuje, że mimo ciężkiej pracy, z roku na rok coraz trudniej jest wyjść na swoje. Kiedy rosnące koszty zderzają się z niskimi cenami w skupie i zalewem towarów z importu, łatwo stracić nadzieję. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę, że klucz do odzyskania kontroli nad dochodami i negocjowania lepszych stawek leży w prostym, ale często niedocenianym rozwiązaniu, na które można teraz zdobyć solidne wsparcie finansowe.

Kalkulator na polskich banknotach i monetach symbolizuje trudności finansowe rolników i potrzebę kalkulowania kosztów. Informacje o zarabianiu więcej dzięki grupom producenckim znajdziesz na Super Biznes.

i

Autor: Mateusz Kotowicz/REPORTER Kalkulator na polskich banknotach i monetach symbolizuje trudności finansowe rolników i potrzebę kalkulowania kosztów. Informacje o zarabianiu więcej dzięki grupom producenckim znajdziesz na Super Biznes.

Najważniejsze w skrócie:

  • Analizy Wielkopolskiej Izby Rolniczej ujawniają, że brak zorganizowania w grupy producenckie może obniżać dochody rolników nawet o 20%
  • Dofinansowania na tworzenie grup producenckich mogą przynieść gospodarstwu łącznie nawet 1,3 miliona złotych w ciągu pięciu lat
  • Dane GUS potwierdzają, jak rosnące koszty produkcji i zalew towarów z importu wpłynęły na spadek cen skupu w 2025 roku

Ceny skupu w dół, koszty w górę

Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) za drugą połowę 2025 roku malują trudny obraz dla polskiego rolnictwa. Ceny skupu podstawowych produktów rolnych spadły o 0,8% w porównaniu do pierwszej połowy ubiegłego roku. Sytuacja stała się jeszcze bardziej dotkliwa pod koniec roku, kiedy to w grudniu ceny obniżyły się o 5,5% miesiąc do miesiąca i aż o 10,9% w zestawieniu z grudniem 2024 roku.

Niskie ceny to jednak tylko jedna strona medalu. Z drugiej strony mamy bowiem rosnące koszty produkcji. Jak wskazują analizy Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, w ciągu ostatnich pięciu lat koszty te poszybowały w górę o blisko 58%, podczas gdy ceny skupu wzrosły zaledwie o 47%. W praktyce oznacza to, że rolnik w zeszłym roku musiał sprzedać niemal 60% więcej pszenicy niż pięć lat temu, by móc kupić tę samą ilość nawozu. Ta niekorzystna relacja sprawia, że udział rolnika w ostatecznej cenie żywności na półce sklepowej skurczył się do zaledwie 21,7%.

Na niską opłacalność krajowej produkcji rolnej dodatkowo wpływa silna konkurencja z zagranicy. Według danych GUS, od stycznia do listopada 2025 roku do Polski trafiło blisko 178 tysięcy ton ziemniaków, z czego ponad 106 tysięcy ton przyjechało z Niemiec. Podobną presję importową widać na rynku cebuli, gdzie w ciągu dziesięciu miesięcy ubiegłego roku sprowadziliśmy prawie 133 tysiące ton tego warzywa z jedenastu różnych krajów, z Holandią jako głównym dostawcą.

To jednak nie koniec wyzwań. Spore obawy w całym sektorze rolnym budzi umowa handlowa Unii Europejskiej z krajami Mercosuru. Ministerstwo Rolnictwa ostrzega, że niższe koszty i mniej rygorystyczne normy produkcji w Ameryce Południowej mogą otworzyć drogę dla napływu tanich towarów rolnych na unijny rynek, co stanowiłoby kolejne poważne zagrożenie dla stabilności i rentowności polskich gospodarstw.

Jakie korzyści dają grupy producenckie?

Zdaniem ekspertów z Wielkopolskiej Izby Rolniczej (WIR), jedną z kluczowych przyczyn problemów, z jakimi borykają się rolnicy, jest ich zbyt małe zorganizowanie. Analizy WIR pokazują, że brak przynależności do organizacji producenckich może obniżać dochody nawet o 20%. Przy obecnych, niskich cenach skupu, taka różnica często decyduje o tym, czy gospodarstwo w ogóle osiągnie jakikolwiek zysk. Działając w pojedynkę, rolnicy mają słabą pozycję negocjacyjną, przez co dużą część marży przejmują pośrednicy. W efekcie ich produkty, zamiast budować silną polską markę, często trafiają do sprzedaży pod markami własnymi dużych sieci handlowych.

Zorganizowane grupy producentów mogą natomiast nie tylko skuteczniej negocjować ceny, ale także lepiej zarządzać podażą, co jest kluczowe, aby uniknąć załamania rynku, jakie miało miejsce w 2025 roku. Choć w ubiegłym roku w Polsce działało 876 grup, to wciąż za mało, by skutecznie zrównoważyć siłę rynkową dużych odbiorców.

Dobrą wiadomością jest to, że istnieją konkretne narzędzia finansowe, które wspierają rolników w integrowaniu się. W 2025 roku Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) prowadziła nabór wniosków na tworzenie i rozwój grup, oferując wsparcie sięgające nawet 100 tysięcy euro rocznie. Jak wyliczyła firma Agraves, w ciągu pięciu lat takie dofinansowanie może przynieść grupie łącznie nawet 1,3 miliona złotych.

Przykładem, że taki model działa, jest Grupa Producentów Warzyw Chrobry z Kłecka, która dzięki wspólnej infrastrukturze stała się jednym z liderów w produkcji ogórka gruntowego. Dlatego wśród kluczowych działań na ten rok Wielkopolska Izba Rolnicza wymienia dalszą integrację, inwestycje w magazyny i przechowalnie oraz podjęcie rozmów z sieciami handlowymi, by budować silną markę polskiej żywności i zapewnić rolnikom stabilne warunki współpracy.

QUIZ. Wsi spokojna, wsi wesoła. Sprawdź, czy poradziłbyś sobie mieszkając poza miastem
Pytanie 1 z 10
Czym jest cep?
Rolnicy na granicy

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki