- Krajowa Rada Izb Rolniczych oficjalnie wnosi o przesunięcie terminu KSeF, alarmując o braku gotowości wielu gospodarstw
- Brak odpowiedniego sprzętu i niewystarczające umiejętności cyfrowe to główne bariery dla wprowadzenia obowiązkowego KSeF w rolnictwie
- Analiza danych ARiMR z 2025 roku ujawnia, jak ogromne różnice w wielkości gospodarstw zagrażają wdrożeniu e-faktur
- Zbyt szybkie wprowadzenie e-faktur w rolnictwie grozi cyfrowym wykluczeniem zwłaszcza małych gospodarstw stanowiących fundament produkcji rolnej
Brak sprzętu i umiejętności. Dlaczego rolnicy nie są gotowi na KSeF?
Pod koniec ubiegłego roku samorząd rolniczy podjął ważną interwencję w sprawie cyfrowej rewolucji, która czeka polskie gospodarstwa. Krajowa Rada Izb Rolniczych (KRIR), reprezentując głos środowiska, zwróciła się z oficjalnym wnioskiem do ministra finansów, Andrzeja Domańskiego, o przesunięcie terminu wprowadzenia obowiązkowego Krajowego Systemu e-Faktur. W piśmie z 30 grudnia 2025 roku podkreślono, że wielu rolników po prostu nie jest gotowych na tak dużą zmianę. Problem dotyczy nie tylko braku odpowiedniego sprzętu czy oprogramowania, ale również niewystarczających umiejętności cyfrowych, zwłaszcza wśród starszych gospodarzy i osób prowadzących mniejsze gospodarstwa. Izby rolnicze obawiają się, że narzucenie e-faktur bez odpowiedniego przygotowania może stworzyć barierę, która utrudni lub wręcz uniemożliwi normalne funkcjonowanie wielu producentom rolnym.
Od 4 do 34 hektarów. Różnice w wielkości gospodarstw a gotowość na e-faktury
Argumenty podnoszone przez Krajową Radę Izb Rolniczych stają się jeszcze bardziej zrozumiałe, gdy przyjrzymy się specyfice polskiego rolnictwa. Według danych Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) z 2025 roku, średnia powierzchnia gospodarstwa w naszym kraju wynosi 11,75 hektara. Ta liczba może jednak wprowadzać w błąd, ponieważ nie oddaje ogromnego zróżnicowania, jakie występuje między regionami. To właśnie te dysproporcje pokazują, jak dużym wyzwaniem może być wdrożenie KSeF. Wiele wskazuje na to, że istnieje bardzo duża grupa małych gospodarstw, dla których natychmiastowe przejście na e-faktury, bez uwzględnienia ich realnych możliwości, grozi cyfrowym wykluczeniem i paraliżem działalności.
Analiza danych ARiMR pokazuje to czarno na białym. Podczas gdy w województwie zachodniopomorskim średni areał gospodarstwa to ponad 34 hektary, w Małopolsce jest on ponad siedmiokrotnie mniejszy i wynosi zaledwie 4,40 hektara. Ta rozbieżność dowodzi, że znacząca część polskiej produkcji rolnej opiera się na bardzo małych gospodarstwach. Taki model często wiąże się z niższymi dochodami, a co za tym idzie, z ograniczonymi możliwościami inwestowania w nowe technologie czy szkolenia. To właśnie te gospodarstwa, stanowiące fundament rolnictwa w wielu częściach kraju, mogą najboleśniej odczuć skutki zbyt szybkiego narzucenia obowiązku e-fakturowania, jeśli nie otrzymają odpowiedniego wsparcia i czasu na adaptację.
