Polska żywność ekologiczna podbija odległe rynki. Rolnicy muszą jednak uważać na nowe zasady

Polska żywność ekologiczna coraz częściej trafia na rynki, które jeszcze niedawno wydawały się poza zasięgiem krajowych producentów. Dla rolników to szansa na znacznie wyższe ceny, ale też wyzwanie, które nie kończy się na jakości towaru. W grę wchodzą nowe wymogi, formalności i regulacje, które mogą zadecydować o powodzeniu eksportu.

Czerwono-żółte jabłka ekologiczne w drewnianej skrzyni, w kontekście rosnącego eksportu polskiej żywności ekologicznej, w tym świeżych owoców, na rynki poza Unią Europejską. Więcej o rolnictwie ekologicznym przeczytasz na portalu Super Biznes.

i

Autor: Wygenerowane przez AI Czerwono-żółte jabłka ekologiczne w drewnianej skrzyni, w kontekście rosnącego eksportu polskiej żywności ekologicznej, w tym świeżych owoców, na rynki poza Unią Europejską. Więcej o rolnictwie ekologicznym przeczytasz na portalu Super Biznes.
  • Polska żywność ekologiczna coraz częściej trafia na rynki poza Unią Europejską, gdzie popyt rośnie szybciej niż w Europie.
  • Azja i Ameryka Północna oferują producentom znacznie większy potencjał sprzedaży, ale wymagają spełnienia dodatkowych wymogów i dostosowania się do lokalnych regulacji.
  • Nowe przepisy mogą jednocześnie ułatwić i utrudnić eksport, dlatego formalności i certyfikacja stają się kluczowe dla opłacalności sprzedaży.

Polska żywność ekologiczna wychodzi poza Europę. Tyle wynosi eksport poza UE

Raport Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) za ubiegły rok nie pozostawia wątpliwości – polskie rolnictwo ekologiczne rozwija się w imponującym tempie. Już w 2024 roku przybyło ponad 3% producentów, a ich łączna liczba zbliżyła się do 25 tysięcy. Jeszcze bardziej obiecująco wygląda wzrost areału upraw z certyfikatem eko, który powiększył się o niemal 9%, przekraczając 691 tysięcy hektarów. Ta rosnąca produkcja krajowa otwiera szeroko drzwi na rynki zagraniczne. Potwierdzają to dane Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR), według których w pierwszych trzech kwartałach 2025 roku wartość naszego eksportu rolno-spożywczego sięgnęła 43,1 mld euro. Warto podkreślić, że aż jedna czwarta tej sumy, czyli 10,7 mld euro, trafiła do odbiorców spoza Unii Europejskiej, a wśród kluczowych partnerów handlowych poza Wspólnotą znalazły się Wielka Brytania, Ukraina, Stany Zjednoczone i Turcja.

Eksport do Azji rośnie. Co Polska sprzedaje do Wietnamu i Uzbekistanu?

Coraz większym zainteresowaniem polską żywnością ekologiczną wykazują się rynki azjatyckie. W krajach takich jak Chiny czy Indie rośnie zamożna klasa średnia, która coraz bardziej dba o zdrowy styl życia i poszukuje certyfikowanych produktów. Jak informuje serwis BIOPROFIT.info, ten trend jest dużą szansą dla polskich eksporterów. Potwierdzają to dane Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW) za ubiegły rok. Doskonałym przykładem jest Wietnam, do którego w pierwszych dziewięciu miesiącach 2025 roku sprzedaliśmy produkty mleczarskie o wartości niemal 26 mln euro. Oznacza to wzrost aż o 45% w porównaniu z rokiem poprzednim, a największym hitem eksportowym okazały się mleko płynne i śmietana.

Równie obiecująco wygląda sytuacja w Uzbekistanie. Jak wynika z danych ministerstwa rolnictwa, w ciągu ośmiu miesięcy ubiegłego roku polscy producenci wysłali tam towary rolno-spożywcze warte ponad 34 mln euro. Uzbekistańczycy szczególnie upodobali sobie nasze wyroby czekoladowe, przetwory warzywne, pasze oraz świeże owoce, z jabłkami i gruszkami na czele. Jednak prawdziwym gigantem z ogromnym potencjałem są Chiny, które już teraz są czwartym największym rynkiem ekologicznym na świecie. Jak podawał w ubiegłym roku serwis Kadence, jego wartość kilka lat temu przekroczyła 14,5 mld dolarów, a analitycy prognozują, że do 2028 roku będzie rósł w tempie ponad 13% rocznie.

Ameryka Północna daje duże możliwości, ale stawia warunki

Poza Azją, niezwykle atrakcyjnym kierunkiem dla polskiej żywności ekologicznej pozostaje Ameryka Północna, a w szczególności Stany Zjednoczone. Zgodnie z ubiegłorocznymi danymi Organic Trade Association, tamtejszy rynek produktów organicznych jest wart aż 59 mld euro i stabilnie rośnie. Polscy producenci mają szansę odnaleźć się w specjalistycznych niszach, na przykład w segmencie produktów bez laktozy, którego wartość szacuje się na 15 mld dolarów. Warto pamiętać, że dostęp do rynków północnoamerykańskich ułatwiają umowy handlowe, takie jak ta między Unią Europejską a Kanadą, która, jak przypomina Polska Agencja Inwestycji i Handlu (PAIH), znosi 99% ceł. Dodatkową szansą mogą być nowe amerykańskie zalecenia żywieniowe, które kładą większy nacisk na białko, co może otworzyć drzwi dla naszych ekologicznych produktów mięsnych.

Ekspansję na rynki poza Unią mają ułatwić także nowe krajowe przepisy. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa (WIORiN) zapowiada, że już od 6 marca tego roku zacznie obowiązywać status „Zaufanego Eksportera”. Dzięki niemu rolnicy i producenci będą mogli samodzielnie przeprowadzać kontrole fitosanitarne dla niektórych towarów, takich jak jabłka, warzywa czy pieczarki, co powinno znacznie uprościć i przyspieszyć formalności. Równocześnie eksporterzy muszą przygotować się na nowe wyzwania. Od początku tego roku w pełni obowiązuje unijny mechanizm CBAM, czyli cło węglowe. Jak informuje serwis PFC24, oznacza to konieczność uzyskania statusu specjalnego deklaranta i zakupu certyfikatów emisyjnych. To pokazuje, że choć drzwi do światowych rynków stoją otworem, to wejście na nie wymagać będzie dostosowania się do coraz bardziej złożonych regulacji.

ROLNICY ODWRÓCILI SIĘ OD LEPPERA! Kołodziejczak: ZAKAZUJE POLITYKOM KRYTYKI ROLNIKÓW!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki