- Raporty IUNG-PIB i dane z końca 2025 roku ujawniają, jak obfite opady śniegu realnie odbudowują zapasy wilgoci w glebie przed siewem zbóż jarych
- Już 10-centymetrowa pokrywa śnieżna stanowi skuteczną barierę chroniącą uprawy przed nadchodzącą falą mrozów
- Eksperci radzą, jak zimowa analiza gleby pozwala precyzyjnie zaplanować nawożenie i zoptymalizować koszty przy rosnących cenach nawozów
- Wrażliwość zbóż jarych na niedobory magnezu i mikroelementów jest kluczowym czynnikiem wpływającym na efektywność wykorzystania azotu
Jak śnieg ratuje uprawy? Rola w walce z suszą i ochronie przed mrozem
Ubiegłoroczna susza, która według marcowego raportu Instytutu Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa (IUNG-PIB) mocno dotknęła uprawy zbóż jarych, powoli odchodzi w zapomnienie. Jak donosi serwis Smoglab.pl, obfite opady śniegu z końca listopada 2025 roku przynoszą pierwsze pozytywne skutki. Zima sprzyja uprawom. Woda z topniejącej pokrywy śnieżnej skutecznie zasila glebę, która nie zdążyła jeszcze głęboko zamarznąć, co pozwala na odbudowę tak potrzebnych zapasów wilgoci. Taka naturalna retencja wody jest niezwykle cenna, zwłaszcza w kontekście prognoz Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej na styczeń 2026 roku. Jak informuje Onet.pl, czeka nas fala mrozów z temperaturami niższymi od normy o 2 do 3 stopni, co w praktyce oznacza, że termometry często będą pokazywać wartości dwucyfrowe poniżej zera, lokalnie spadając nawet do -15 czy -20°C.
Śnieg pełni w takich warunkach rolę naturalnej, ochronnej pierzyny dla upraw. Eksperci z portalu Nawozy.eu wskazują, że już warstwa o grubości około 10 centymetrów stanowi skuteczną izolację przed mrozem. Kluczowe jest jednak, aby na jej powierzchni nie utworzyła się twarda skorupa lodowa. Taki lód odcina roślinom dostęp do powietrza, zaburzając wymianę gazową i stwarzając dla nich poważne zagrożenie. Zgodnie z prognozami serwisu TVP3 Bydgoszcz, ujemne temperatury utrzymają się co najmniej do połowy stycznia. Dlatego stabilna i przepuszczalna pokrywa śnieżna będzie miała decydujące znaczenie zarówno dla dobrego przezimowania roślin ozimych, jak i odpowiedniego przygotowania stanowisk pod przyszłe zasiewy jare.
Od analizy gleby po termin siewu. Jak zaplanować uprawę zbóż jarych?
Okres zimowy to doskonały moment, aby na spokojnie opracować strategię nawożenia na nadchodzący sezon. Jak radzą specjaliści z portalu Nawozy.eu, warto taki plan przygotować jeszcze przed nadejściem wiosennej gorączki prac polowych, opierając go na aktualnych wynikach analizy chemicznej gleby. Badanie to powinno objąć kluczowe parametry, takie jak zawartość przyswajalnych form fosforu, potasu i magnezu, a także odczyn pH oraz poziom materii organicznej. Taka wiedza to podstawa do świadomego zakupu nawozów i precyzyjnego dostosowania dawek do rzeczywistych potrzeb pola. Ma to szczególne znaczenie w kontekście cen, które, jak podaje serwis Strefaagro.pl, w grudniu 2025 roku dla saletry amonowej wynosiły średnio 1676 zł za tonę, czyli więcej niż rok wcześniej, gdy cena oscylowała wokół 1583 zł.
Zboża jare mają swoje specyficzne wymagania, które warto uwzględnić w planie nawozowym. Portal Agropolska.pl zwraca uwagę na ich dużą wrażliwość na niedobory magnezu, którego potrafią pobrać z gleby około 30 kg w przeliczeniu na czysty składnik (MgO) z hektara. Równie ważne jest odpowiednie zaopatrzenie w mikroelementy. Jak czytamy na portalu WRP.pl, miedź, mangan i cynk znacząco poprawiają efektywność wykorzystania azotu i innych składników pokarmowych. Dobre przygotowanie gleby to klucz do sukcesu wczesnego siewu. Większość zbóż jarych można siać, gdy gleba na głębokości siewu osiągnie temperaturę 2-3°C, a młode rośliny są w stanie znieść przymrozki sięgające nawet -6°C. W przypadku pszenicy jarej, jak informuje Podlaski Ośrodek Doradztwa Rolniczego, optymalny termin siewu przypada zwykle na trzecią dekadę marca, ponieważ jej ziarno zaczyna kiełkować już przy 3°C, a wschody tolerują spadki temperatury do -6°C.
