- Zadłużenie rolników przekroczyło 646 mln zł na koniec 2025 roku.
- Ceny skupu spadły średnio o 10,9%, a pszenica potaniała o 19%
- Eksperci wskazują, że brak współpracy producentów może obniżać dochody nawet o 20%.
646 mln zł zadłużenia w rolnictwie. Mamy najnowsze dane
Działanie w pojedynkę to jeden z największych hamulców rozwoju polskiego rolnictwa, który niestety mocno uderza po kieszeni. Zgodnie z danymi Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) na koniec 2025 roku w Polsce funkcjonowały zaledwie 694 grupy producenckie. Zrzeszały one nieco ponad 7,7 tysiąca rolników, co stanowi niewielki odsetek w porównaniu do 300-400 tysięcy gospodarstw, które aktywnie prowadzą produkcję towarową. Problem ten dobrze obrazują ogromne różnice regionalne. Przykładowo, w Wielkopolsce działało aż 356 takich grup, podczas gdy w województwie świętokrzyskim istniała tylko jedna. Eksperci z Wielkopolskiej Izby Rolniczej (WIR) szacują, że brak współpracy i indywidualna sprzedaż mogą obniżać dochody rolników nawet o 20 procent. Rynek bywa bezwzględny, co pokazał ubiegły rok, gdy nawet niewielki wzrost podaży przy niezmienionym popycie wywołał gwałtowne spadki cen.
Finansowe skutki tej sytuacji okazały się bardzo dotkliwe. Jak podaje BIG InfoMonitor, w grudniu 2025 roku ceny skupu najważniejszych produktów rolnych były średnio o 10,9% niższe niż rok wcześniej. W przypadku pszenicy spadek był jeszcze głębszy i sięgnął 19,1%, co przełożyło się na cenę zaledwie 73,79 zł za decytonę. W efekcie wielu rolników zakończyło poprzedni rok ze stratą, a łączne zadłużenie całego sektora na koniec 2025 roku wzrosło do ponad 646 milionów złotych. Skalę problemów z płynnością finansową potwierdzają dane Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. W 2025 roku do Funduszu Ochrony Rolnictwa wpłynęło 468 wniosków o rekompensatę na łączną kwotę ponad 64,5 miliona złotych. Co gorsza, wyzwaniem jest nie tylko tworzenie nowych grup, ale i utrzymanie już istniejących. Statystyki ARiMR pokazują, że aż 92% grup uznanych do końca 2013 roku straciło swój status, co sugeruje, że wiele z nich przestaje działać po zakończeniu pięcioletniego okresu wsparcia finansowego.
Zmiany w Zielonym Ładzie i umowa z Mercosur. Jakie regulacje wpłyną na rolników?
W odpowiedzi na niestabilną sytuację na rynku, rząd zapowiada konkretne kroki. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi planuje powołanie Krajowego Funduszu Stabilizacji Cen, który ma działać na wzór mechanizmów interwencyjnych i łagodzić skutki gwałtownych wahań cen. Od bieżącego roku obowiązuje również nowa ustawa o „Aktywnym Rolniku”. Jej głównym celem jest zapewnienie, by dopłaty bezpośrednie trafiały wyłącznie do osób, które faktycznie zajmują się działalnością rolniczą. Na poziomie unijnym pewną ulgę przynosi zatwierdzony w 2025 roku pakiet Omnibus III, który wprowadza istotne uproszczenia w Zielonym Ładzie. Warto zwrócić uwagę na rezygnację z obowiązku ugorowania gruntów oraz zniesienie kontroli dla gospodarstw o powierzchni do 10 hektarów, co ma zmniejszyć obciążenia biurokratyczne.
Jednocześnie przed polskim rolnictwem pojawiają się nowe, poważne wyzwania na arenie międzynarodowej. Jak ostrzega Stowarzyszenie ORKA, podpisana w ubiegłym roku umowa handlowa z krajami Mercosur w dłuższej perspektywie może stanowić zagrożenie dla wielu unijnych gospodarstw. Powodem są niższe koszty produkcji w Ameryce Południowej oraz fakt, że tamtejsi producenci nie muszą spełniać tak rygorystycznych norm środowiskowych jak rolnicy w UE. Niepewność pogłębia propozycja unijnego budżetu na lata 2028-2034. Europejski Trybunał Obrachunkowy informował, że po raz pierwszy od 1962 roku może w nim zabraknąć osobnego funduszu na rolnictwo. Pewnym światełkiem w tunelu jest jednak stanowisko Parlamentu Europejskiego z 2025 roku, który opowiedział się za wzmocnieniem pozycji rolników w łańcuchu dostaw poprzez wprowadzenie obowiązkowych umów kontraktacyjnych, co daje nadzieję na poprawę stabilności w przyszłości.