Wiosenne nawożenie azotem. Ten popularny błąd może kosztować ponad 3000 złotych.

Każdy rolnik wie, że pierwsza wiosenna dawka azotu decyduje o sile upraw na cały sezon. Chociaż pogoda coraz bardziej zachęca do wjazdu w pole, tegoroczne przepisy i ukryte pułapki mogą sprawić, że jeden błąd będzie kosztował tysiące złotych. Klucz do udanego startu nie tkwi jednak tylko w kalendarzu, ale w kilku prostych zasadach doboru nawozu i odczytywania sygnałów, które wysyła samo pole.

Pole uprawne z wyraźnym podziałem na część zielonego, zdrowego zboża i część żółtego, słabo rozwiniętego. Zdjęcie ilustruje problem nierównego wzrostu roślin na polu, co jest kluczowe dla rolników i tematów poruszanych na Super Biznes.

i

Autor: Wygenerowane przez AI Pole uprawne z wyraźnym podziałem na część zielonego, zdrowego zboża i część żółtego, słabo rozwiniętego. Zdjęcie ilustruje problem nierównego wzrostu roślin na polu, co jest kluczowe dla rolników i tematów poruszanych na Super Biznes.
  • Prognozy pogody wskazują, kiedy realnie rozpocznie się nawożenie azotem i które województwa ruszą jako pierwsze w 2026 roku
  • Błędne zastosowanie pierwszej dawki azotu może w 2026 roku skutkować karą finansową w wysokości ponad 3000 zł
  • Eksperci podpowiadają, jaki nawóz azotowy wybrać na pierwszą dawkę dla pszenicy i rzepaku, aby zapewnić im najlepszy start
  • Spełnienie kryterium temperatury to tylko połowa sukcesu, kluczowa jest również ocena stanu i nośności twojego pola
Super Biznes SE Google News

Kiedy ruszy nawożenie azotem? Prognozy i warunki na wiosnę 2026

Choć oficjalny termin nawożenia azotem na gruntach ornych rozpoczyna się 1 marca, wielu rolników z niecierpliwością śledzi prognozy pogody, licząc na wcześniejszy start. Na dzień 27 lutego 2026 roku żaden powiat w Polsce nie spełnił jeszcze warunków określonych w Programie azotanowym. Przypomnijmy, że kluczowe jest utrzymanie się średniej dobowej temperatury powietrza powyżej 3°C przez pięć kolejnych dni. Prognozy meteorologiczne, zarówno z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej (IMGW), jak i TVN Meteo, są jednak obiecujące. Na przełomie lutego i marca spodziewane jest wyraźne ocieplenie, zwłaszcza na zachodzie i południowym zachodzie kraju, gdzie temperatury mogą sięgnąć nawet 16-18°C. Doświadczenie uczy, że województwa takie jak wielkopolskie czy dolnośląskie często jako pierwsze rozpoczynają sezon. Warto jednak pamiętać, że temperatura to nie wszystko. Zgodnie z przepisami, nawozów nie wolno stosować na gleby zalane wodą, pokryte śniegiem lub zamarznięte, przy czym za zamarzniętą nie uważa się gleby, która w ciągu dnia przynajmniej powierzchniowo rozmarza. Niedostosowanie się do tych zasad może być kosztowne, gdyż jak wynika z obwieszczenia Ministerstwa Infrastruktury, kara za błędy w stosowaniu nawozów w 2026 roku wynosi 3 042,25 zł.

Pierwsza dawka azotu na pszenicę i rzepak. Jaki nawóz i ile wysiać?

Pierwsza wiosenna dawka azotu to dla roślin kluczowy impuls do działania po zimowym spoczynku. Pomaga im w regeneracji, odbudowie systemu korzeniowego i zapewnia dobry start w kluczowym etapie krzewienia zbóż. Zgodnie z „Wytycznymi nawożenia w Polsce” na rok 2026, orientacyjne dawki startowe dla rzepaku ozimego wynoszą od 80 do 120 kg azotu na hektar, a dla pszenicy od 30 do 100 kg na hektar, przy czym ostateczna ilość powinna być zawsze dostosowana do kondycji plantacji. Dobrym rozwiązaniem w warunkach wciąż chłodnej gleby jest wybór nawozów szybkodziałających, takich jak saletra amonowa czy saletrzak. Zawierają one azot w formie azotanowej (NO₃⁻), która jest natychmiast dostępna dla roślin, oraz w formie amonowej (NH₄⁺), która uwalnia się wolniej, zapewniając dłuższe odżywienie. Nie można zapominać o siarce, która jest niezbędnym partnerem azotu i znacząco poprawia jego pobieranie. Rolnicy często kierują się zasadą, że to nawóz ma czekać na roślinę, a nie odwrotnie, co oznacza, że z aplikacją warto poczekać na wznowienie wegetacji. Jak podkreślają eksperci z portalu Nawozy.eu, spełnienie kryterium temperatury to dopiero połowa sukcesu. Równie ważna jest ocena stanu pola, jego wilgotności i nośności, aby wjazd ciężkiego sprzętu nie wyrządził więcej szkód niż pożytku.

MINISTER ROLNICTWA APELUJE: KUPUJ OD ROLNIKA, NIE W SIECI!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki