Afera z merem Lwowa. Polski MSZ grzmi: "Niedopuszczalne"

2026-06-25 19:52

Jest ostra reakcja polskiego MSZ na spór polskiej firmy z Lwowem. Rzecznik Maciej Wewiór nazwał działania mera Andrija Sadowego "niedopuszczalnymi" po tym, jak miasto zerwało umowę z Control Process S.A. i ignoruje wyroki międzynarodowego arbitrażu. Chodzi o miliony złotych.

Andrij Sadowy, mer Lwowa, w okularach i czarnej bluzie z kapturem, gestykuluje podczas wystąpienia. Kontekst dotyczy sporu z polską firmą Control Process S.A. i ostrej reakcji MSZ, o czym można przeczytać na Super Biznes.
Autor: Ukrinform/ Markiian Lyseiko/ East News Andrij Sadowy, mer Lwowa, w czarnych okularach i bluzie, gestykuluje podczas wystąpienia. Artykuł na Super Biznes informuje o aferze z Lwowem, gdzie polska firma Control Process S.A. czeka na zapłatę za budowę zakładu przetwarzania odpadów.
  • Rzecznik MSZ dementuje: mer Lwowa nie został zaproszony na oficjalną konferencję URC26 w Gdańsku, lecz zorganizował własne wydarzenie.
  • MSZ stanowczo potępia władze Lwowa za bezpodstawne zerwanie umowy z polską firmą Control Process S.A. na budowę zakładu przetwarzania odpadów.
  • Międzynarodowy arbitraż, w tym trybunał w Paryżu, uznał zerwanie kontraktu z polską firmą Control Process S.A. za bezprawne.
  • Polska firma Control Process S.A. czeka na zapłatę za ponad 90% wykonanych prac, pomimo licznych orzeczeń na jej korzyść.

Ostra reakcja polskiego MSZ na działania władz Lwowa

Sprawa kontrowersji wokół mera Lwowa Andrija Sadowego i polskiej firmy budowlanej nabrała tempa przy okazji gdańskiej Konferencji na rzecz Odbudowy Ukrainy (URC 2026). Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak zwrócił uwagę, że mer Lwowa, który bezprawnie zerwał kontrakt z polską spółką, jest jednym z uczestników wydarzenia. Na te słowa natychmiast odpowiedziało Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Rzecznik resortu Maciej Wewiór wyjaśnił, że Andrij Sadowy nie został zaproszony na konferencję, a jedynie zorganizował własne, oddzielne wydarzenie w Gdańsku. Jednocześnie rzecznik wprost potępił postępowanie lwowskich urzędników. "Zgadzamy się jednak, co do potępienia działania władz Lwowa wobec polskiej firmy. Ignorowanie ustaleń międzynarodowego arbitrażu jest niedopuszczalne" – oświadczył rzecznik MSZ Maciej Wewiór. Głos w sprawie zabrał również szef resortu, wicepremier Radosław Sikorski, który ironicznie skomentował fakt, że mer Lwowa szukał w Polsce nowych partnerów biznesowych, nie płacąc polskiej firmie. "Może to i lepiej, bo polska firma, która zbudowała we Lwowie spalarnię śmieci, długo nie może doczekać się zapłaty" – napisał na platformie X.

Tak wygląda Lwów w czasie wojny

Dlaczego Lwów zerwał umowę z polską firmą?

Konflikt dotyczy budowy nowoczesnego kompleksu przetwarzania odpadów komunalnych we Lwowie. W marcu tego roku lwowskie przedsiębiorstwo komunalne Zielone Miasto poinformowało o jednostronnym rozwiązaniu umowy z generalnym wykonawcą, polską spółką Control Process S.A. Władze Lwowa argumentowały, że polska firma miała wielokrotnie naruszać warunki kontraktu, między innymi nie kończąc prac projektowych i nie dostarczając części sprzętu. Strona polska od początku odpierała te zarzuty. Spółka Control Process S.A. od początku kwestionowała zasadność działań ukraińskiego kontrahenta, wskazując, że projekt był ukończony w ponad 90 procentach, a opóźnienia wynikały z przyczyn leżących po stronie zamawiającego oraz wybuchu wojny. Firma podkreślała, że kontynuowała prace mimo działań zbrojnych i opóźnień w płatnościach ze strony Lwowa, a zerwanie umowy jest bezpodstawne.

Międzynarodowy arbitraż staje po stronie Polaków

Kluczowe w tej sprawie są rozstrzygnięcia międzynarodowych trybunałów arbitrażowych. Jak podawały media, polska firma wygrała już siedem postępowań, w których zapadło 75 korzystnych dla niej decyzji. Ostateczny cios władzom Lwowa zadał jednak arbitraż w Międzynarodowej Izbie Handlowej (ICC) w Paryżu. Trybunał uznał, że próby przeniesienia sporu do sądu w Kijowie, podejmowane przez stronę ukraińską, były bezprawne. Co najważniejsze, sędziowie wprost odnieśli się do kluczowej kwestii. Międzynarodowa Izba Handlowa w Paryżu orzekła, że zerwanie umowy na budowę zakładu przez Lwów było niezgodne z treścią kontraktu i tym samym bezprawne. Mimo tak jednoznacznego wyroku, władze Lwowa wciąż nie zapłaciły polskiej firmie należnych pieniędzy, co doprowadziło do ostrej reakcji polskiej dyplomacji.

QUIZ. Czwartkowy test z geografii. Każde pytanie o inny kraj. Polska, Niemcy, Ukraina
Pytanie 1 z 10
DRUGĄ najdłuższą rzeką w Polsce jest:

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki