- Deficyt budżetu w styczniu 2026 wyniósł 3,7 mld zł, co stanowi 1,4% planowanego na cały rok limitu 271,7 mld zł, jednak jego wzrost o 17% r/r budzi obawy.
- Wpływy z VAT i akcyzy wzrosły, ale wpływy z PIT były ujemne, a akcyza i cła odnotowały spadki.
- Wydatki budżetu w styczniu wzrosły do 59,3 mld zł, z czego koszty obsługi długu niemal podwoiły się do 8,2 mld zł.
- Dotacje do FUS wzrosły o 41,6% do 3,4 mld zł, co wynika z rosnącej liczby emerytów i bezrobotnych, pogłębiających lukę między składkami a świadczeniami.
Deficyt budżetu 2026. Dane za styczeń
Z opublikowanych przez Ministerstwo Finansów szacunków wynika, że po pierwszym miesiącu roku deficyt wyniósł 3 mld 719,6 mln zł. W skali całego roku planowana luka ma sięgnąć 271,7 mld zł, co oznacza, że styczniowy wynik to około 1,4 proc. rocznego limitu.
Choć udział w planie wydaje się niewielki, dynamika roczna nie napawa optymizmem. W porównaniu ze styczniem ubiegłego roku deficyt zwiększył się o blisko 17 proc., co pokazuje, że presja na finanse publiczne narasta już od początku roku.
Dochody podatkowe rosną, ale nie wszędzie
Dochody budżetu w styczniu osiągnęły poziom 55 mld 559,4 mln zł. Największą część stanowiły podatki pośrednie — z VAT i akcyzy wpłynęło 50,4 mld zł, czyli o 18,6 proc. więcej niż rok wcześniej. Sama akcyza przyniosła jednak mniej środków — spadek wyniósł 3,3 proc. rdr.
Wyraźnie ujemne okazały się przepływy z PIT. W styczniu z budżetu wypłacono o 7,4 mld zł więcej, niż wyniosły wpływy z tego podatku. Rok wcześniej saldo również było ujemne, lecz różnica była mniejsza o 730 mln zł.
Nieco lepiej wyglądały wpływy z tzw. podatku bankowego, które wzrosły o 6,3 proc. do 625 mln zł, oraz z CIT — tu odnotowano wzrost o 1,6 proc. do 6,1 mld zł. Spadły natomiast dochody z ceł — o 7,4 proc. do 569 mln zł.
Koszty obsługi długu i wydatki budżetu przyspieszają
Wydatki państwa wyniosły w styczniu 59 mld 279,0 mln zł. Szczególnie widoczny jest wzrost kosztów obsługi zadłużenia. Na odsetki i rolowanie zapadających obligacji przeznaczono 8,2 mld zł, czyli o 99,7 proc. więcej niż rok wcześniej.
Choć rentowności obligacji zaczęły spadać, efekt ten będzie odczuwalny dopiero przy emisji nowych serii papierów dłużnych, które zastąpią drożej oprocentowane zobowiązania.
Wyraźnie zwiększyły się także dotacje do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych — o 41,6 proc. rdr do 3,4 mld zł. To konsekwencja rosnącej luki między składkami a wypłatami świadczeń.
Na koniec 2025 r. liczba emerytów wyniosła 9,6 mln, czyli o 138 tys. więcej niż rok wcześniej. W systemie ZUS było ponad 8,5 mln świadczeniobiorców (wzrost o 75 tys.), a w KRUS ponad 1 mln (wzrost o 63 tys.). W tym samym czasie liczba bezrobotnych zwiększyła się o 97,2 tys., co dodatkowo ogranicza wpływy składkowe.
Polecany artykuł:
