Atak Iranu na Polskę? Celem miał być nasz ośrodek jądrowy. Minister potwierdza

2026-03-12 12:34

Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski potwierdził, że doszło do próby cyberataku na Narodowe Centrum Badań Jądrowych. Atak hakerski został powstrzymany. Gawkowski ujawnił, że pierwsze ustalenia wskazują na to, że doszło do niego z terytorium Iranu, choć zaznaczył, że może to być kamuflaż.

Grafika stockowa przedstawiająca cyberatak na polski ośrodek jądrowy. W tle budynek przypominający elektrownię atomową, na pierwszym planie osoba w kapturze z laptopem. Na całość nałożono flagę Iranu i kod binarny, co ilustruje temat artykułu Super Biznes.

i

Autor: Px Media Grafika stockowa przedstawiająca cyberatak na polski ośrodek jądrowy. W tle budynek przypominający elektrownię atomową, na pierwszym planie osoba w kapturze z laptopem. Na całość nałożono flagę Iranu i kod binarny, co ilustruje temat artykułu Super Biznes.
  • W ostatnich dniach doszło do cyberataku na Narodowe Centrum Badań Jądrowych, który został powstrzymany i nie spowodował poważnych szkód.
  • Atak, choć nieudany w zamierzonym stopniu, budzi zaniepokojenie i jest badany przez odpowiednie służby.
  • Pierwsze identyfikacje wskazują, że atak mógł pochodzić z terytorium Iranu, choć nie wyklucza się kamuflażu.
  • Wicepremier Gawkowski potwierdził, że Centrum jest bezpieczne, a służby pracują nad ustaleniem dokładnego celu i sprawców ataku.

Cyberatak na polskie centrum atomowe

Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, w rozmowie w programie "News Michalskiego" w TVN24+, oficjalnie potwierdził, że w ostatnich dniach doszło do próby cyberataku na Narodowe Centrum Badań Jądrowych. Informacja ta rzuca nowe światło na stan bezpieczeństwa cyfrowego kluczowych instytucji w kraju.

– Tak, mieliśmy do czynienia z atakiem – przyznał wprost Gawkowski.

Minister cyfryzacji uspokajał jednak, że zagrożenie zostało w porę zneutralizowane. Jak wyjaśnił, nie był to incydent o potężnej skali, ale sama próba przełamania zabezpieczeń jest traktowana z najwyższą powagą.

– Atak nie był może potężnej skali, ale była próba przełamania zabezpieczeń, która została powstrzymana. Już pracują odpowiednie służby – podkreślił wicepremier. Dodał również, że atak nie osiągnął zamierzonego celu, a samo Centrum jest obecnie bezpieczne. Mimo to, jak zaznaczył, każdy taki incydent "musi budzić zaniepokojenie".

WOJNA W IRANIE POZA KONTROLĄ? NAWROCKI I SAFE 0%, BROŃ JĄDROWA W POLSCE? | Dudek o Polityce

Kto stał za atakiem hakerskim na polskie centrum?

Najbardziej niepokojące w całej sprawie są informacje dotyczące potencjalnego źródła ataku. Choć dochodzenie jest w toku, pojawiają się pierwsze hipotezy dotyczące tego, kto mógł zlecić operację wymierzoną w polską instytucję. Wicepremier Gawkowski wskazał na możliwy związek incydentu z sytuacją na Bliskim Wschodzie i zasugerował konkretny kierunek.

– Pierwsze identyfikacje wektorów wejścia, czyli tych miejsc, z których atakowano, są związane z Iranem – powiedział minister.

Jednocześnie zaznaczył, że należy podchodzić do tych ustaleń z dużą ostrożnością. W świecie cyberbezpieczeństwa często stosuje się techniki maskowania, które mają zmylić analityków i skierować podejrzenia na niewłaściwy trop. Według ministra cyfryzacji dużo wskazuje na to, że atak na Narodowe Centrum Badań Jądrowych miał miejsce z terytorium Iranu, chociaż służby weryfikują tę informację.

– Może być to pewien kamuflaż – dodał Gawkowski. Zapewnił, że gdy tylko służby zakończą swoje dochodzenie i zweryfikują wszystkie dane, zostaną wydane oficjalne komunikaty. Raporty mają też wskazać, co dokładnie było celem hakerów.

Czy polskie instytucje są bezpieczne po ataku?

Pytanie o bezpieczeństwo kluczowych polskich instytucji po takim incydencie jest w pełni uzasadnione. Minister Krzysztof Gawkowski zapewnił, że sytuacja w Narodowym Centrum Badań Jądrowych jest pod kontrolą. Podkreślił, że atak "nie doszedł w takiej skali - jak był planowany - do skutku", a Narodowe Centrum Badań Jądrowych jest obecnie w pełni bezpieczne.

Wicepremier przypomniał, że od momentu eskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie polskie służby odpowiedzialne za cyberbezpieczeństwo zostały postawione w stan najwyższej gotowości. Początkowo obserwowano wzmożoną falę dezinformacji, która z czasem osłabła. Teraz jednak, jak widać na przykładzie NCBJ, pojawiły się incydenty o innym charakterze, które mogą być powiązane "z adwersarzami z tamtej części świata".

Źródło: X, TVN24

QUIZ. Co wiesz o wojnach na świecie?
Pytanie 1 z 10
Kiedy wybuchła I wojna światowa?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki