Spis treści
Koniec z kolejkami w urzędach. Jak zarejestrować auto w smartfonie?
Każdy, kto kupował samochód, zna ten scenariusz: plik dokumentów w ręku i wielogodzinne oczekiwanie w wydziale komunikacji. To ma się zmienić już na początku przyszłego roku. Od 18 stycznia 2027 roku rejestracja samochodu przez mObywatel stanie się możliwa, co ma ostatecznie zakończyć problem długich kolejek w urzędach. Informację o konkretnej dacie uruchomienia usługi podał dyrektor Centralnego Ośrodka Informatyki, Radosław Maćkiewicz. To właśnie COI odpowiada za techniczny rozwój aplikacji i państwowych systemów, w tym Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców (CEPiK) - donosi antyweb.pl.
Zapowiedzi cyfryzacji tego procesu pojawiały się już od dawna. Mówił o tym jeszcze w 2024 roku minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, który podkreślał, jak dużą ulgą dla obywateli byłaby taka zmiana.
Każdy obywatel wie, co to znaczy spędzać godziny w urzędzie komunikacji. Jeżelibyśmy ten proces skrócili do odpowiednio kilkudziesięciu minut klikania w telefonie i przerejestrowania pojazdu (...) to według mnie, dawałoby to poczucie stabilnego państwa, które się rozwija
– mówił w 2024 roku Gawkowski. Teraz te obietnice wreszcie nabierają kształtów.
Wprowadzenie elektronicznej rejestracji pojazdów oznacza, że cały proces zainicjujemy z poziomu smartfona, bez konieczności osobistej wizyty w urzędzie. To prawdziwa rewolucja dla milionów kierowców w Polsce.
Jak będzie działać rejestracja samochodu przez mObywatel?
Cała procedura ma być prosta i intuicyjna. Po zakupie samochodu wystarczy zalogować się do aplikacji mObywatel i złożyć wniosek o rejestrację elektronicznie. To oznacza koniec z drukowaniem i kompletowaniem papierowych dokumentów, by następnie zawieźć je do urzędu.
Trzeba jednak pamiętać, że na początku nie będzie to proces w pełni zautomatyzowany. Wniosek złożony w aplikacji trafi do odpowiedniego wydziału komunikacji, gdzie nadal będzie musiał go rozpatrzyć urzędnik. To on podejmie ostateczną decyzję o rejestracji pojazdu.
Może to oznaczać, że na dokumenty trzeba będzie poczekać, podobnie jak dziś. Największą zmianą i korzyścią dla kierowców będzie jednak to, że rozpoczęcie całej procedury nie będzie wymagało stania w kolejce przed urzędowym okienkiem. Wszystko załatwimy z domu.
Co jeszcze się zmieni? Mniej papierów i ułatwienia dla firm
Nowe przepisy to nie tylko wygoda dla osób prywatnych. Zmiany mają na celu ogólne uproszczenie procedur i ograniczenie biurokracji. Jedną z kluczowych nowości będzie dalsza cyfryzacja dokumentów. Nie będzie już potrzeby przedstawiania papierowego zaświadczenia o badaniu technicznym, jeśli informacja o jego pozytywnym wyniku znajdzie się w systemie CEPiK. Urzędy zyskają też możliwość elektronicznego pobierania danych o pojazdach zarejestrowanych wcześniej w innych krajach Unii Europejskiej.
Na cyfryzacji skorzystają również firmy. Dealerzy, firmy leasingowe i inne podmioty, które obsługują duże floty pojazdów, otrzymają dostęp do państwowego systemu przez tzw. API. Mówiąc prościej, będą mogły połączyć swoje wewnętrzne programy bezpośrednio z systemem rządowym, co pozwoli im na masową i zautomatyzowaną rejestrację aut. To ogromne ułatwienie, które przyspieszy pracę i obniży koszty w całej branży motoryzacyjnej.
