Wystarczyła jedna groźba Donalda Trumpa i ceny gazu wystrzeliły. To może być trudna zima dla Europy

Ceny gazu w Europie znów rosną, przekraczając 62 euro za MWh. To bezpośrednia reakcja na eskalujący konflikt na Bliskim Wschodzie. Groźby prezydenta USA Donalda Trumpa i kolejny atak w cieśninie Ormuz budzą obawy o stabilność dostaw energii przed nadchodzącą zimą.

Donald Trump wskazujący palcem przed siebie. O wpływie jego słów na wzrost cen gazu przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Mark Schiefelbein/ Associated Press

Gwałtowny wzrost cen gazu – co się dzieje na rynkach?

Wtorkowy poranek na europejskich giełdach energii przyniósł niemiłą niespodziankę. Notowania błękitnego paliwa znów poszły w górę, budząc niepokój inwestorów i polityków na całym kontynencie. To sygnał, że stabilność energetyczna Europy jest bardziej krucha, niż mogłoby się wydawać.

Ceny gazu w Europie we wtorek ponownie poszły w górę, a benchmarkowe kontrakty na holenderskiej giełdzie TTF osiągnęły poziom 62,23 euro za megawatogodzinę. Chociaż sam wzrost o 0,8 proc. może nie wydawać się dramatyczny, to w obecnej sytuacji jest on bardzo wymowny. Rynki w ten sposób wysyłają jasny komunikat: nerwowość rośnie, a każdy kolejny zgrzyt na arenie międzynarodowej będzie natychmiast przekładał się na wyższe rachunki. Holenderski hub TTF to główny punkt odniesienia dla cen gazu na całym kontynencie, więc podwyżki w tym miejscu oznaczają droższą energię dla wszystkich.

Dlaczego ceny gazu w Europie rosną? Napięcia na Bliskim Wschodzie

Rynki finansowe nie znoszą niepewności, a ostatnie doniesienia z Bliskiego Wschodu to gotowy przepis na kryzys. Za obecnymi podwyżkami stoją dwa konkretne wydarzenia, które sprawiły, że inwestorzy zaczęli obawiać się o ciągłość dostaw skroplonego gazu ziemnego (LNG) do Europy.

Pierwszy powód to zaostrzenie retoryki przez prezydenta USA Donalda Trumpa. W poniedziałek zagroził on zbombardowaniem Omanu, jeśli ten kraj będzie utrudniał amerykańską blokadę morską Iranu. Trump wezwał Teheran do "wywieszenia białej flagi i poddania się", dając jasno do zrozumienia, że presja gospodarcza będzie kontynuowana. Co więcej, prezydent USA potwierdził, że jego administracja utrzymuje kontakt z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej, czyli radykalnym skrzydłem irańskiego reżimu. To pokazuje, jak skomplikowana i nieprzewidywalna jest sytuacja w regionie.

Drugi, równie niepokojący sygnał, nadszedł prosto z cieśniny Ormuz. To jeden z najważniejszych szlaków morskich na świecie, przez który transportowana jest ogromna część ropy i gazu. Eskalujący konflikt na Bliskim Wschodzie doprowadził do kolejnego ataku na statek handlowy, w wyniku którego uszkodzona została jego maszynownia. Każdy taki incydent to bezpośrednie zagrożenie dla swobody żeglugi i dowód na to, że ryzyko zakłócenia dostaw jest realne. Dla Europy, która wciąż polega na imporcie LNG, stabilność w tym regionie jest absolutnie kluczowa.

Jakie są zapasy gazu w UE i co to oznacza przed zimą?

Rosnące ceny to jedno, ale prawdziwy obraz sytuacji daje spojrzenie na stan unijnych magazynów. A ten nie wygląda optymistycznie. Wysiłki krajów europejskich, by odbudować rezerwy przed sezonem grzewczym, napotykają na poważne przeszkody, a dane są alarmujące.

Obecne zapasy gazu w UE są na poziomie zaledwie 60,8 proc., co jest wynikiem znacznie poniżej pięcioletniej średniej wynoszącej 77,9 proc. Mówiąc prościej, nasze magazyny są zapełnione w znacznie mniejszym stopniu, niż powinny być o tej porze roku. Według wyliczeń firmy Gas Infrastructure Europe, w zbiornikach znajduje się teraz 686,99 TWh gazu. To najniższy sezonowy poziom zapasów w Europie od 2009 roku.

Połączenie dwóch czynników – niepewnych dostaw z Bliskiego Wschodu i historycznie niskich rezerw – tworzy mieszankę wybuchową. Jeśli zakłócenia w transporcie LNG będą się nasilać, Europa może mieć poważny problem z zapewnieniem sobie wystarczającej ilości gazu na zimę. A to nieuchronnie przełoży się na dalsze, jeszcze bardziej dotkliwe podwyżki cen energii dla firm i gospodarstw domowych.

Quiz. Donald Trump: fakty i fake newsy. Sprawdź, czy prezydent USA da się lubić
Pytanie 1 z 10
Zanim został prezydentem, Donald Trump nigdy nie pełnił żadnej funkcji publicznej.
Prof. Dudek: Przyjaźń z Trumpem to JEDYNY SUKCES NAWROCKIEGO!

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki