- Ceny gazu w Europie spadły o prawie 8% do 49,8 euro za MWh, co jest reakcją na doniesienia o 15-punktowym planie pokojowym USA dla Bliskiego Wschodu.
- Mimo spadków, ceny gazu w Europie są nadal o około 60% wyższe niż przed wojną na Bliskim Wschodzie, która rozpoczęła się 28 lutego.
- Zapasów gazu w magazynach UE jest znacznie mniej niż średnia pięcioletnia na tę porę roku (28,5% vs. 41%), co budzi obawy o przyszłe dostawy.
- Uszkodzenie katarskiego kompleksu energetycznego Ras Laffan, odpowiedzialnego za 1/5 światowych dostaw LNG, może skutkować długotrwałymi zakłóceniami na rynku gazu.
Spadek cen gazu to efekt planu pokojowego USA
Na europejskich giełdach widać wyraźną ulgę. Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie, które są wyznacznikiem dla całego kontynentu, spadły w środę (25 marca) rano o prawie 8 proc. do poziomu 49,8 euro za megawatogodzinę. To bezpośrednia reakcja na informacje o zintensyfikowaniu działań dyplomatycznych przez amerykańską administrację. Jak podaje „New York Times”, Waszyngton miał przedstawić Iranowi 15-punktowy plan pokojowy, który ma zakończyć konflikt na Bliskim Wschodzie.
Kluczowym elementem tego planu jest kwestia odblokowania cieśniny Ormuz. To jeden z najważniejszych szlaków morskich na świecie, przez który transportowane jest około 20 proc. globalnych dostaw skroplonego gazu ziemnego (LNG). Choć Iran zapewnił Międzynarodową Organizację Morską, że statki „nieuznane za wrogie” będą mogły przepływać przez cieśninę Ormuz, to niepewność pozostaje. Z danych amerykańskiego wywiadu wynika, że Teheran mógł wcześniej zaminować ten strategiczny akwen, a analitycy mówią wprost o wymuszaniu haraczy za bezpieczną żeglugę.
Polecany artykuł:
Długoterminowe problemy na rynku gazu. Co z dostawami z Kataru?
Chwilowy optymizm na giełdach może jednak szybko zniknąć, gdy spojrzymy na długoterminowe fundamenty. Rynki wciąż nie otrząsnęły się po niedawnym irańskim ataku na katarski kompleks energetyczny w Ras Laffan. To gigantyczna instalacja należąca do państwowego koncernu QatarEnergy, która odpowiada za około jedną piątą światowych dostaw LNG. Atak uszkodził blisko 17 proc. zdolności wydobywczych tego obiektu.
Analitycy są zgodni – to potężny cios dla globalnego bezpieczeństwa energetycznego. Naprawa uszkodzonej infrastruktury może potrwać nawet pięć lat, co oznacza, że przez długi czas światowy rynek gazu będzie musiał radzić sobie ze znacznie mniejszą podażą. To zła wiadomość zwłaszcza dla Europy, która po odcięciu się od rosyjskiego surowca stała się w dużej mierze zależna od dostaw LNG drogą morską.
Problem z dostawami z Kataru pojawia się w najgorszym możliwym momencie. Dane Gas Infrastructure Europe pokazują, że obecne ceny gazu w Europie są wciąż o około 60 proc. wyższe niż przed wybuchem wojny na Bliskim Wschodzie, a magazyny gazu w krajach Unii Europejskiej są zapełnione tylko w 28,5 proc. Dla porównania, pięcioletnia średnia dla tej pory roku wynosi 41 proc. W magazynach znajduje się obecnie 325,45 TWh gazu, co stawia kontynent w trudnej sytuacji.
Żródło: wnp.pl, XYZ
