- Ceny gazu w Europie rosną o 2,2% do 48,67 euro/MWh, napędzane niepewnością wokół sytuacji na Bliskim Wschodzie.
- Europejskie magazyny gazu są wypełnione poniżej 40%, co jest znacznie niżej niż 5-letnia średnia (55%) i budzi obawy przed zimą.
- Napięcia na Bliskim Wschodzie eskalują (ataki Iranu, działania USA), a negocjacje USA-Iran utknęły, destabilizując globalne dostawy paliw.
- Pomimo ogłoszonego przez prezydenta Trumpa zawieszenia broni, analitycy wskazują na utrzymującą się głęboką niepewność na rynkach gazu.
Dlaczego ceny gazu w Europie znowu rosną?
Po chwilowych spadkach, na europejskim rynku gazu znowu widać wyraźne wzrosty. To sygnał, że niepewność bierze górę nad optymizmem. Inwestorzy reagują nerwowo na każdą informację z Bliskiego Wschodu, obawiając się, że eskalacja konfliktu może zakłócić globalne dostawy surowców energetycznych. Efekt jest widoczny na giełdzie. Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Entawex Dutch TTF) rosną o 2,2 proc., osiągając poziom 48,67 euro za MWh. Wahania na rynku doskonale obrazują nastroje panujące wśród graczy giełdowych, którzy nie wiedzą, czego spodziewać się w najbliższych dniach.
Jak wskazują analitycy EnergyScan z grupy Engie SA, niepewność jest obecnie głównym czynnikiem kształtującym ceny. W swojej nocie rynkowej piszą wprost: „Na rynkach utrzymuje się niepewność, a inwestorzy wciąż nie wiedzą, w jakim kierunku to wszystko będzie podążać”. Każdy, nawet najmniejszy sygnał o zaostrzeniu sytuacji w Zatoce Perskiej, może wywołać kolejną falę podwyżek.
Polecany artykuł:
Konflikt na Bliskim Wschodzie i niskie zapasy gazu w UE. Co to oznacza?
Sytuacja geopolityczna jest bardzo napięta. Negocjacje pokojowe między Stanami Zjednoczonymi a Iranem utknęły w martwym punkcie, a w regionie dochodzi do kolejnych incydentów zbrojnych. Iran wystrzelił rakiety balistyczne w kierunku Kuwejtu i Bahrajnu, a siły amerykańskie odpowiedziały atakami na wyspie Keszm. Chociaż prezydent USA Donald Trump publicznie stwierdził, że rozmowy z Iranem trwają, sam przyznał, że „nikt nie wie, dokąd doprowadzą”. Zwrócił się też bezpośrednio do Irańczyków, mówiąc: „Nadszedł czas, by Teheran zawarł porozumienie”.
Sprawę komplikuje spór między amerykańskim przywódcą a premierem Izraela Benjaminem Netanjahu o to, jak zakończyć wojnę z Iranem. Głównym powodem nerwowości jest jednak nierozwiązany konflikt na Bliskim Wschodzie, który budzi obawy o stabilność globalnych dostaw surowców.
Na ten geopolityczny chaos nakłada się jeszcze jeden poważny problem – niskie zapasy gazu w Europie. Z danych Gas Infrastructure Europe wynika, że zapasy gazu ziemnego w magazynach UE wynoszą obecnie nieco poniżej 40 proc., podczas gdy średnia pięcioletnia dla tego okresu to 55 proc. Oznacza to, że Europa ma znacznie mniej czasu na uzupełnienie rezerw przed zimą.
Polecany artykuł:
