- Co wstrzymało dostawy gazu z Kataru i dlaczego to problem dla Polski?
- Kiedy ceny gazu mogą wzrosnąć — data, którą warto zapamiętać.
- Skąd Polska może sprowadzać gaz zamiast z Kataru i ile to kosztuje?
- Ile teraz płacisz za gaz i jak długo potrwa ta ulga na rachunku?
Minister energii: podwyżka cen gazu może nadejść szybciej, niż myślimy
W piątkowej rozmowie z Polskim Radiem 24 minister energii Miłosz Motyka nie pozostawiał złudzeń. Wzrost cen gazu na światowych rynkach może bezpośrednio przełożyć się na taryfy dla polskich odbiorców. Sprawa dotyczy najbliższych miesięcy.
„Mamy nadzieję, że sytuacja zostanie szybko uspokojona” — Miłosz Motyka, minister energii
Motyka przyznał jednocześnie, że skala ewentualnych podwyżek jest na razie trudna do oszacowania. Żadnych konkretnych liczb nie podano.
QatarEnergy wstrzymał produkcję — to winduje ceny gazu na świecie
Źródłem problemu jest konflikt na Bliskim Wschodzie i zniszczenia infrastruktury paliwowej w regionie. QatarEnergy — jeden z największych eksporterów gazu skroplonego na świecie — wstrzymał produkcję oraz transporty surowca.
Firmy odpowiedzialne za dostawy muszą w pośpiechu kontraktować wolumeny z innych źródeł. To bezpośrednio napędza wzrost cen na rynkach globalnych. Według informacji przekazanych przez QatarEnergy odbudowa zdolności produkcyjnych i transportowych sprzed 28 lutego 2025 roku może potrwać nawet trzy lata.
Polska może zastąpić gaz z Kataru, ale to kosztuje
Katarski surowiec płynie do Polski przez Cieśninę Ormuz i pokrywa 9–10 procent rocznego zapotrzebowania kraju. To istotna część bilansu gazowego.
Minister Motyka zapewnił, że Polska dysponuje możliwościami, by stosunkowo szybko uruchomić alternatywne kierunki dostaw. Jest jednak haczyk — sprowadzanie gazu z innych źródeł jest droższe. Wyższe koszty zakupu surowca prędzej czy później znajdą odzwierciedlenie w taryfach.
Taryfa gazowa obowiązuje do lipca — potem może być drożej
Na razie rachunki za gaz są niższe niż rok temu. Od początku stycznia Urząd Regulacji Energetyki obniżył taryfy dystrybucji gazu ziemnego o 1,7 procent. Razem z taryfą myOrlen, która weszła w życie w lutym, łączna obniżka wynosi około 0,5 procent.
Spokój może być jednak krótkotrwały. Obecna taryfa wygasa w lipcu 2026 roku. Jeśli ceny gazu na rynkach globalnych utrzymają się na wyższym poziomie, kolejna taryfa może nie przynosić oszczędności. Wręcz przeciwnie.
Polecany artykuł: