- Od wtorku (9 czerwca) czekają nas obniżki cen paliw: benzyna 95 maksymalnie za 5,93 zł, a olej napędowy za 6,45 zł.
- Od marca benzyna 95 potaniała już o 23 grosze, a olej napędowy o imponujące 1,15 zł w porównaniu do cen początkowych.
- Ostatnie spadki cen to wynik weekendowych obniżek hurtowych w Orlenie, które dotyczyły wszystkich rodzajów paliw.
- Globalne ceny ropy gwałtownie rosną po ataku Izraela na Iran, co stawia pod znakiem zapytania długoterminowy trend spadkowy.
Nowe maksymalne ceny paliw od wtorku. Ile zapłacimy za benzynę i diesla?
Kierowcy mogą odetchnąć z ulgą. We wtorek, 9 czerwca, tankowanie znowu będzie tańsze. Minister Miłosz Motyka opublikowała nowe obwieszczenie w sprawie limitów cenowych na stacjach benzynowych. To kontynuacja trendu spadkowego, który obserwujemy od kilku tygodni.
Zgodnie z nowym obwieszczeniem, od wtorku 9 czerwca będą obowiązywać nowe, niższe maksymalne ceny paliw na wszystkich stacjach w kraju. W praktyce wygląda to tak:
- Benzyna 95: nie więcej niż 5,93 zł za litr (spadek o 7 groszy),
- Benzyna 98: nie więcej niż 6,57 zł za litr (spadek o 6 groszy),
- Olej napędowy (diesel): nie więcej niż 6,45 zł za litr (spadek o 3 grosze).
To zauważalna zmiana w porównaniu do stawek z weekendu, kiedy za litr benzyny 95 płaciliśmy równe 6,00 zł.
To dobra wiadomość, ale jest też druga strona medalu. Podczas gdy w Polsce paliwo tanieje, na światowych giełdach ceny ropy naftowej idą w górę. To efekt rosnących napięć na Bliskim Wschodzie. Każdy taki konflikt na tak ważnym dla rynku ropy obszarze grozi zakłóceniem dostaw i natychmiast podbija ceny surowca. Choć na razie cieszymy się z niższych cen paliw, sytuacja na światowych rynkach ropy naftowej jest napięta, co w przyszłości może przełożyć się na podwyżki na stacjach. Na ten moment jednak kierowcy mają powody do zadowolenia i mogą tankować taniej.