- Co najbardziej podrożało w sierpniu 2026?
- Dlaczego niektóre produkty drożeją mimo spadku inflacji?
- Które produkty staniały i co z cenami żywności?
Co najbardziej podrożało w sierpniu?
Z najnowszego raportu „Indeks cen w sklepach detalicznych”, przygotowanego przez UCE Research i Uniwersytety WSB Merito, wynika, że sierpień przyniósł spore zmiany na sklepowych półkach. Choć ogólna dynamika cen hamuje, to niektóre kategorie produktów zaliczyły wyraźne wzrosty. Najbardziej, bo aż o 6,7 proc. w ujęciu rocznym, podrożała chemia gospodarcza, co czyni ją liderem sierpniowych podwyżek.
Tuż za chemią gospodarczą uplasowały się inne kategorie produktów, które również mocno uderzyły po kieszeniach Polaków. Na liście sierpniowych podwyżek znalazły się:
- karma dla zwierząt: wzrost o 5,7 proc.,
- napoje bezalkoholowe: wzrost o 5,1 proc.,
- artykuły dla dzieci: wzrost o 4,7 proc.,
- słodycze i desery: wzrost o 4,2 proc.
Warto zauważyć, że to pewna zmiana w porównaniu z lipcem. Wtedy na czele podwyżek znajdowały się napoje bezalkoholowe (wzrost o 5,6 proc.), a chemia gospodarcza była na drugim miejscu z wynikiem 5,4 proc.
Dlaczego niektóre produkty drożeją mimo spadku inflacji?
Można się zastanawiać, dlaczego za niektóre produkty płacimy coraz więcej, skoro ogólna dynamika cen w sklepach wyhamowuje. Odpowiedź tkwi w rosnących kosztach, których producenci nie są już w stanie dłużej brać na siebie. Wyjaśnia to, co podrożało w sklepach najbardziej i dlaczego padło akurat na chemię, napoje i karmę dla zwierząt.
Jak zauważa prof. Sławomir Jankiewicz z Uniwersytetu WSB Merito, mamy do czynienia z wyraźną polaryzacją na sklepowych półkach.
Sierpniowe roszady w dynamice cen pokazują wyraźną polaryzację na sklepowych półkach. Podczas gdy cały koszyk detaliczny hamuje, wybrane kategorie notują przyspieszenie. Ta rozbieżność wynika ze zderzenia sztywnych kosztów produkcji z elastycznymi strategiami promocyjnymi sieci handlowych - powiedział naukowiec.
Mówiąc prościej, są koszty, których nie da się przeskoczyć. Ekspert wskazuje tu przede wszystkim na dwie rzeczy. Po pierwsze, transport. Produkty takie jak chemia gospodarcza, napoje czy karmy dla zwierząt są ciężkie i zajmują dużo miejsca. Ich przewóz jest kosztowny, a w sierpniu ceny paliw wystrzeliły w górę aż o 24,2 proc. rok do roku.
Po drugie, dochodzą do tego inne obciążenia. W przypadku napojów producenci wciąż muszą płacić podatek cukrowy, a sklepy ponoszą koszty wdrażania systemu kaucyjnego. Z kolei producenci karm dla zwierząt zmagają się z nowymi, kosztownymi regulacjami środowiskowymi dotyczącymi opakowań i śladu węglowego. To wszystko ostatecznie odbija się na cenie, którą widzimy na sklepowej półce.
Które produkty staniały i co z cenami żywności?
Na szczęście nie wszystko drożeje. Sierpniowe dane pokazują, że na niektórych półkach zrobiło się wyraźnie taniej. Zdecydowanym liderem obniżek są produkty tłuszczowe, takie jak oleje czy masło. Najbardziej staniały natomiast produkty tłuszczowe – o 15,4 proc. w ujęciu rocznym, co jest jeszcze głębszym spadkiem niż w lipcu (-14,3 proc.).
Skąd tak duża obniżka? Dr Artur Fiks z Uniwersytetu WSB Merito tłumaczy, że to głównie efekt statystyczny.
Wysoki spadek cen tłuszczów wynika z bazy porównawczej, tj. znacznie wyższych cen w ubiegłym roku. W porównaniu miesiąc do miesiąca sytuacja nie wygląda już tak spektakularnie - zaznaczył dr Fiks.
Mówiąc prościej, rok temu za oleje płaciliśmy krocie, więc dzisiejsze ceny, choć niższe, wydają się na tym tle wyjątkowo atrakcyjne. Oprócz tłuszczów, w sierpniu staniały również:
- dodatki spożywcze (np. ketchupy, majonezy): spadek o 5,9 proc.,
- nabiał: spadek o 2,3 proc.,
- produkty sypkie (mąka, cukier, kasza): spadek o 1,3 proc.
A co z resztą podstawowych produktów spożywczych? Tu sytuacja jest mieszana. Ceny pieczywa wciąż rosną, ale wolniej niż w lipcu (wzrost o 2,8 proc. wobec 5,2 proc.). Według dr. Fiksa mogło to wynikać ze stabilizacji kosztów produkcji i obaw sprzedawców o spadek popytu w sezonie urlopowym. Nieznacznie podrożały też owoce (1,7 proc.), mięso (1,4 proc.) i wędliny (0,6 proc.), a minimalnie staniały warzywa (-0,8 proc.).
Podsumowując, ceny w sklepach w sierpniu 2026 roku pokazują rynek dwóch prędkości. Z jednej strony mamy drożyznę napędzaną kosztami transportu i podatkami, a z drugiej – obniżki wynikające z globalnych trendów i zeszłorocznych, wysokich cen.