Strach przed wojną napędza biznes. Plecak ewakuacyjny nawet za 5000 zł

Rosnące napięcie i kolejne ostrzeżenia dotyczące bezpieczeństwa mają napędzać nowy biznes. Sprzedawcy plecaków ewakuacyjnych mówią o większym zainteresowaniu klientów, a ceny gotowych zestawów idą w setki złotych. Są też znacznie droższe warianty. Jeden ze sprzedawców skompletował plecak za niemal 5000 zł.

Plecak ewakuacyjny. Co spakować, by przeżyć kryzys? To może uratować ci życie. RCB podaje listę!
Autor: CC0 1.0
  • W obliczu rosnącego strachu przed wojną, Polacy masowo kupują plecaki ewakuacyjne, a biznes survivalowy przeżywa prawdziwy boom.
  • Ceny zestawów "na wszelki wypadek" wahają się od kilkuset do nawet 5000 zł, a ich zawartość ma zapewnić przetrwanie w kryzysie.
  • Sprawdź, co dokładnie znajduje się w najdroższych plecakach i dowiedz się, czy sam zakup wystarczy, by poczuć się bezpiecznie.

Rosnące napięcie wokół bezpieczeństwa przekłada się na bardzo konkretny biznes. Jak opisuje Wirtualna Polska, sprzedawcy plecaków ewakuacyjnych dostają więcej pytań od osób, które chcą przygotować się na sytuację kryzysową. Klienci zastanawiają się nad wielkością zestawu, jego wyposażeniem i przede wszystkim ceną – czy wystarczy wydać około 500 zł, czy lepiej sięgnąć po wariant za około 900 zł.

Jeden ze sprzedawców z OLX, z którym rozmawiała WP, przyznaje, że liczba zapytań rośnie, gdy w mediach pojawia się więcej informacji o możliwych zagrożeniach. Działalnością zajął się jesienią ubiegłego roku, gdy zauważył gotowe zestawy dostępne w handlu i uznał, że ich wyposażenie jest niewystarczające. Zaczął więc kompletować własne.

Plecak ewakuacyjny za 5000 zł. Co znalazło się w środku?

Standardowy zestaw przygotowywany przez rozmówcę WP kosztuje około 900 zł. To jednak niewiele w porównaniu z najdroższym plecakiem, jaki skompletował. Jego wartość sięgnęła niemal 5000 zł.

Najdroższy, jaki spakowałem, zawierał zaawansowane przybory ratownicze i najbardziej trwałe produkty żywieniowe. Łącznie kosztował prawie 5000 zł – mówi Wirtualnej Polsce Michał. Według niego przez dwa lata nie trzeba wymieniać znajdujących się w zestawie produktów.

Rozpiętość cenowa na rynku jest ogromna. Gotowe zestawy można znaleźć także znacznie taniej. WP opisuje m.in. plecak survivalowy, który pojawił się w Lidlu za 129 zł. W jego wyposażeniu znalazł się nawet łom, rozwiązanie spotykane m.in. w amerykańskich zestawach survivalowych.

Co Polacy pakują na wypadek kryzysu?

Plecak ewakuacyjny ma przede wszystkim umożliwić poradzenie sobie przez pewien czas bez dostępu do rzeczy, które na co dzień uznajemy za oczywiste. Dlatego w zestawach opisywanych przez WP pojawiają się racje żywnościowe, filtr do wody, powerbank, ogrzewacze chemiczne, mata oraz przedmioty umożliwiające rozpalenie ognia.

Telefon może być w takiej sytuacji jednym z najważniejszych urządzeń – pozwala odbierać komunikaty i kontaktować się z bliskimi, stąd obecność dodatkowego źródła energii. Jedzenie, woda i możliwość ochrony przed zimnem uzupełniają podstawowe wyposażenie.

Strach przed wojną rośnie. Widać to w danych

Nowe zainteresowanie tym rynkiem pojawia się w czasie nasilonej dyskusji o bezpieczeństwie. Wirtualna Polska zwraca uwagę m.in. na ostatnie wypowiedzi premiera Donalda Tuska dotyczące rosyjskich działań hybrydowych i zagrożeń dla państw wspierających Ukrainę.

Nastroje w debacie publicznej śledzi Instytut Monitorowania Mediów. Opracowywany przez IMM „Indeks strachu przed wojną w Europie” 14 września osiągnął najwyższy poziom w tym roku. Wskaźnik pokazuje natężenie dyskusji o potencjalnej wojnie z Rosją w mediach tradycyjnych i społecznościowych.

Według danych przytoczonych przez WP jeden z ostatnich szczytów zainteresowania tematem przyniósł w ciągu dwóch dni 28,9 tys. publikacji w prasie, radiu, telewizji, internecie i mediach społecznościowych. Potencjalna liczba kontaktów odbiorców z tym przekazem miała sięgnąć niemal 807 mln.

Plecak kupiony i... do szafy?

Sam zakup drogiego wyposażenia nie oznacza jeszcze gotowości na kryzys. Jeden ze sprzedawców cytowanych przez WP ocenia, że wiele plecaków po zakupie może po prostu trafić do szafy. Na OLX i Vinted można już znaleźć oferty odsprzedaży zestawów określanych jako nowe lub niemal nieużywane.

Paweł Szlendak, autor szkoleń survivalowych i twórca serwisu Partyzanci Lubelszczyzny, zwraca natomiast uwagę na znaczenie praktycznych umiejętności. Kryzys nie musi przy tym oznaczać wojny. Awaria prądu, brak wody czy paraliż transportu również mogą sprawić, że podstawowe zapasy i umiejętność samodzielnego działania okażą się potrzebne.

Rynek plecaków ewakuacyjnych wykorzystuje więc zainteresowanie bezpieczeństwem, ale zakup zestawu za kilkaset czy nawet kilka tysięcy złotych jest tylko jednym z elementów przygotowania. Jak podkreślają rozmówcy WP, równie ważne jest to, czy właściciel plecaka potrafi wykorzystać rzeczy, które do niego spakował.

KARPACZ 2026 Michał Kanarkiewicz
QUIZ PRL. „Jutro będzie futro!” Powiedzenia naszych rodziców, które ukształtowały Polaków z pokolenia PRL-u
Pytanie 1 z 15
Kiedy pytaliście mamę "Kiedy obiad?", odpowiadała:
QUIZ PRL. „Jutro będzie futro!” Powiedzenia naszych rodziców, które ukształtowały Polaków z pokolenia PRL-u

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki