Chaos w spółdzielniach mieszkaniowych. Setki faktur zamiast kilku

2026-03-26 6:02

Nowy system e-faktur miał uprościć rozliczenia, ale w wielu spółdzielniach mieszkaniowych wywołał prawdziwy chaos. Zamiast kilku rachunków miesięcznie wpływa kilkaset dokumentów do działów księgowości. A to dopiero początek problemów.

Biurko z laptopem, niebieską myszką komputerową, kubkiem kawy, długopisem i stosami dokumentów finansowych z odręcznymi notatkami, symbolizujące problemy księgowe i chaos w rozliczeniach, o których można przeczytać na Super Biznes.

i

Autor: stevepb Biurko z laptopem, niebieską myszką komputerową, kubkiem kawy, długopisem i stosami dokumentów finansowych z odręcznymi notatkami, symbolizujące problemy księgowe i chaos w rozliczeniach, o których można przeczytać na Super Biznes.

Zamiast 10 faktur… aż 170

Takiego zamieszania dawno nie było – alarmują księgowi. Wszystko przez Krajowy System e-Faktur, czyli tzw. KSeF, który wprowadza obowiązkowe elektroniczne faktury.

Jak informuje „Dziennik Gazeta Prawna”, jedna ze spółdzielni mieszkaniowych przed wprowadzeniem elektronicznych faktur dostawała około 10 faktur miesięcznie za energię elektryczną. Po zmianach liczba dokumentów wzrosła do 170 faktur do zaksięgowania.

Każdy licznik jest na oddzielnym rachunku

Dlaczego tak się dzieje? Wcześniej na jednej fakturze znajdowało się kilka lub nawet kilkadziesiąt punktów poboru energii. Teraz rachunki wystawiane są oddzielnie dla każdego licznika.

„Dostosowanie się do wymogów KSeF spowodowało zmianę sposobu fakturowania. Rozliczenie dla każdego punktu poboru energii jest rejestrowane w systemie oddzielnie” – tłumaczy na łamach dziennika Berenika Ratajczak ze spółki Enea.

Księgowi są zasypywani dokumentami

Zmiany oznaczają lawinę pracy dla działów księgowych zarówno w spółdzielniach, jak i wspólnotach mieszkaniowych. Każdy dokument trzeba wprowadzić do systemu i sprawdzić. Na tym jednak nie kończą się kłopoty księgowych.

Eksperci wskazują też na kolejny problem. Jest nim brak jednolitych standardów w e-fakturach.

Według Patrycji Kubiesy, doradcy podatkowego z kancelarii KiB zdarza się, że dostawcy wpisują termin płatności w polu, którego systemy księgowe nie rozpoznają. Na efekty nie trzeba długo czekać. Księgowy musi ręcznie wyszukiwać termin płatności w pliku zamiast automatycznie wczytać dane do programu.

Obawy o kolejne rachunki

Na razie największy problem dotyczy faktur za prąd. Ale pracownicy spółdzielni już zastanawiają się, co będzie dalej.

Na łamach gazety jedna z księgowych zastanawia się co będzie, gdy zaczną napływać faktury za inne media, np. opłaty za ciepło czy wodę.

Spółdzielnia, w której pracuje księgowa zarządza ponad 40 budynkami. Jeśli każdy licznik będzie rozliczany osobno, to jeszcze bardziej może wzrosnąć liczba dokumentów.

Będą podwyżki dla mieszkańców?

Za wprowadzone przez KSeF zmiany ktoś będzie musiał zapłacić. Więcej dokumentów oznacza więcej pracy, a to przekłada się na koszty.

Już pojawiły się pierwsze sygnały podwyżek. Jedna ze wspólnot mieszkaniowych w Trójmieście podniosła opłaty za zarządzanie o ponad 17 proc., wskazując m.in. koszty wdrożenia elektronicznych faktur.

Spółdzielnie czekają na reakcję ministerstwa

No i mamy tu księgowy kogel-mogel. Eksperci podkreślają, że problem nie leży w samej idei e-faktur, lecz w braku jednolitych zasad ich wystawiania. Księgowi liczą, że z czasem rynek wypracuje standardy. Jednak zanim to nastąpi, spółdzielnie i wspólnoty muszą przygotować się na kolejne zmiany.

Od 1 kwietnia system Krajowy System e-Faktur stanie się obowiązkowy dla większości przedsiębiorców – także dla mikro- i małych firm. A to oznacza, że lawina e-faktur dopiero nadchodzi.

PTNW Balcerowicz
Super Biznes SE Google News
Zakupy w PRL. Przetrwasz ten quiz bez wpadki?
Pytanie 1 z 10
Co było potrzebne, by kupić wiele podstawowych produktów w latach 80.?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki