Chińskie samochody przyszłością Europy? Zaskakujące wyniki badania
Jeszcze do niedawna patrzyliśmy na nie z przymrużeniem oka, a dziś coraz częściej widzimy w nich realną siłę na drogach. Z najnowszego badania zleconego przez Santander Consumer Multirent wynika, że postrzeganie aut z Państwa Środka diametralnie się zmienia. Niemal połowa (47 proc.) ankietowanych Polaków uważa, że za dekadę chińskie samochody w Polsce i całej Europie będą najpopularniejsze na rynku.
To nie tylko przeczucie. Polscy kierowcy dostrzegają, jak duży wpływ na branżę ma pojawienie się nowych graczy. Aż 72 proc. respondentów jest zdania, że samochody z Chin podnoszą konkurencyjność na naszym kontynencie. Co ciekawe, najbardziej przekonani są o tym starsi uczestnicy rynku – w grupie pięćdziesięciolatków odsetek ten wynosi 76 proc., a wśród seniorów sięga nawet 77 proc.
Polecany artykuł:
Niska cena to główny atut, ale co z utratą wartości?
- Blisko połowa Polaków (47%) uważa, że za 10 lat chińska motoryzacja będzie najpopularniejsza w Europie, a 62% jest coraz bardziej otwarta na zakup aut z Chin.
- Chińskie samochody są postrzegane jako tańsza alternatywa (71% uważa, że obniżą ceny, 76% widzi w nich opcję dla mniej zamożnych), ale połowa Polaków obawia się ich szybszej utraty wartości.
- 72% respondentów sądzi, że chińskie auta zwiększają konkurencyjność europejskiego rynku motoryzacyjnego, co jest szczególnie widoczne wśród osób powyżej 50. roku życia.
- Główną barierą jest obawa o dostępność serwisu i części zamiennych (39%), choć 44% Polaków nie ma w tej kwestii zdania, co wskazuje na potrzebę lepszej informacji.
Nie ma co ukrywać – głównym magnesem przyciągającym klientów do chińskich marek jest ich cena. Polacy widzą w nich szansę na tańsze cztery kółka. Z badania wynika, że aż 76 proc. z nas postrzega te pojazdy jako realną alternatywę dla osób, których nie stać na nowe auta europejskich czy japońskich producentów. Co więcej, 71 proc. ankietowanych liczy, że ich obecność na Starym Kontynencie może sprawić, że ogólne ceny samochodów pójdą w dół.
Jednak kij ma dwa końce. Równocześnie z entuzjazmem pojawiają się obawy o koszty długoterminowe. Dokładnie połowa respondentów zgadza się ze stwierdzeniem, że chińskie auta tracą na wartości szybciej niż modele innych marek. Na ten problem niemal dwukrotnie częściej niż najmłodsi kierowcy zwracali uwagę seniorzy.
Dane pokazują, że mężczyźni znacznie częściej niż kobiety uważają, że obecność chińskich aut będzie miała pozytywny wpływ na konkurencyjność rynku. Różnica w przekonaniu o tym, że spowodują one również spadek cen sięga aż 20 punktów procentowych na korzyść panów – zwraca uwagę Piotr Półtorzycki z Santander Consumer Multirent.
Największa bariera? Polacy boją się o serwis i części
Atrakcyjna cena zakupu to jedno, ale codzienna eksploatacja to zupełnie inna historia. I właśnie tutaj polscy kierowcy mają najwięcej wątpliwości. Okazuje się, że największą barierą, która może spowolnić ekspansję chińskich marek, są kwestie związane z obsługą posprzedażową.
Z badania jasno wynika, że Polacy najbardziej obawiają się problemów z dostępnością serwisu i części zamiennych do chińskich samochodów – wskazało tak 39 proc. ankietowanych. To spora grupa, która woli nie ryzykować unieruchomienia auta na wiele tygodni w oczekiwaniu na sprowadzenie potrzebnych komponentów. Warto jednak dodać, że nasza wiedza na ten temat jest ograniczona. Aż 44 proc. badanych przyznało, że tak naprawdę nie wie, czy takie problemy rzeczywiście występują w praktyce.
Zaufanie do chińskich marek rośnie, zwłaszcza wśród młodszych
Mimo obaw o serwis i utratę wartości, ogólny trend jest jednoznaczny – Polacy coraz śmielej spoglądają w stronę chińskiej motoryzacji. Aż 62 proc. uczestników badania przyznało, że jako naród stajemy się coraz bardziej otwarci na zakup pojazdów z Państwa Środka. To sygnał, że bariera mentalna powoli pęka.
Co więcej, to zaufanie da się zmierzyć. 35 proc. respondentów zadeklarowało, że ufa tym autom bardziej niż jeszcze rok temu. Największą zmianę widać w konkretnej grupie wiekowej. Wśród osób w wieku od 30 do 39 lat taką deklarację złożyła aż połowa badanych. Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych latach rynek motoryzacyjny w Europie czekają poważne zmiany, a udział chińskich producentów będzie tylko rósł. To już nie prognozy analityków, ale odczucia samych kierowców, którzy będą podejmować decyzje w salonach.