Cieśnina Ormuz otwarta w 7 dni? Iran czeka na ruch USA

Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi podtrzymał propozycję otwarcia cieśniny Ormuz w ciągu siedmiu dni. Trwający od ośmiu miesięcy konflikt USA-Iran może wejść w nową fazę, jeśli Waszyngton zaakceptuje siedem warunków Teheranu. Wśród nich jest jednak zniesienie sankcji i blokady portów.

Pomarańczowy tankowiec płynie przez wzburzone morze na tle gór. O sporze o cieśninę Ormuz przeczytasz na SE Superbiz.
Autor: Pixabay.com Tankowiec płynący przez morze z widocznymi w tle odległymi, górzystymi wybrzeżami pod lekko zachmurzonym niebem. Kontenerowiec na zdjęciu jest symbolem kluczowych szlaków handlowych, o których przeczytasz na Super Biznes.

Iran podtrzymuje ofertę. Jaka jest propozycja Teheranu?

Sprawa jest prosta, przynajmniej z perspektywy Iranu. Szef tamtejszego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Abbas Aragczi, podczas spotkania Organizacji Współpracy Islamskiej w Bagdadzie, jasno dał do zrozumienia, że piłka jest po stronie Amerykanów. Teheran już w połowie września 2025 roku, tuż po załamaniu się kruchego zawieszenia broni, przedstawił swoją propozycję. Teraz ją podtrzymuje.

Nasza propozycja jest nadal aktualna i jeśli po stronie amerykańskiej byłaby choć odrobina uczciwości, której nie ma, droga do ponownego otwarcia cieśniny Ormuz byłaby oczywista

– powiedział Abbas Aragczi, cytowany przez agencję Reutera. 

Czego dokładnie domaga się Teheran? Lista jest długa i dotyka sedna sporu. Iran uzależnia otwarcie cieśniny Ormuz od spełnienia siedmiu warunków, w tym zniesienia blokady irańskich portów, wycofania sankcji USA na eksport irańskiej ropy oraz zakończenia działań zbrojnych w regionie. Jeśli Donald Trump przystanie na te żądania, kluczowy szlak morski dla transportu ropy i gazu ma zostać odblokowany w ciągu tygodnia.

Program nuklearny Iranu. To główny problem dla USA

Propozycja Teheranu wydaje się prosta, ale Waszyngton patrzy na to zupełnie inaczej. Głównym problemem nie jest sama blokada cieśniny, ale to, co leży u podstaw całego konfliktu. Dla administracji USA kluczowy jest irański program nuklearny i dopóki ta kwestia nie znajdzie się na stole, o żadnym porozumieniu nie może być mowy. To jak rozmowa dwóch osób, które chcą zacząć od zupełnie innych tematów. Dopóki jedna ze stron nie ustąpi w kwestii kolejności negocjacji, trudno spodziewać się przełomu.

Groźby nowego ministra obrony Iranu. Napięcie na Bliskim Wschodzie rośnie

Jakby tego było mało, napięcie w regionie dodatkowo podgrzewa nominacja nowego ministra obrony Iranu, Mehrdada Achlaghiego. Tuż po zatwierdzeniu go przez parlament, wystosował on otwarte ostrzeżenie pod adresem Stanów Zjednoczonych. Jego słowa nie pozostawiają złudzeń co do twardego kursu, jaki zamierza obrać.

Z pewnością nie odważą się nas zaatakować. Jeśli jednak to zrobią, zarówno one, jak i cały region poniosą ogromne straty

– powiedział Mehrdad Achlaghi, cytowany przez agencję AFP. 

Wybór 68-letniego Achlaghiego nie jest przypadkowy. To polityk objęty sankcjami ONZ z powodu jego zaangażowania w irański program nuklearny i rakietowy. Zastąpił na stanowisku generała Aziza Nasirzadeha, który zginął 28 lutego 2026 roku, w pierwszym dniu wojny, podczas amerykańsko-izraelskich nalotów. Nominacja objętego sankcjami jastrzębia na tak kluczowe stanowisko to jasny sygnał, że trwający konflikt USA-Iran nie zmierza ku deeskalacji. To raczej pokaz siły i nieustępliwości ze strony Teheranu.

WYBORCY TRUMPA SĄ WŚCIEKLI. MAJĄ DOŚĆ WOJNY W IRANIE I Poranny Ring
Quiz. Donald Trump: fakty i fake newsy. Sprawdź, czy prezydent USA da się lubić
Pytanie 1 z 10
Zanim został prezydentem, Donald Trump nigdy nie pełnił żadnej funkcji publicznej.

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki