Spis treści
Pieniądze szybko się skończą
Program „Ceny Paliwa Niżej” ma obniżyć ceny paliw na stacjach. Rząd chce finansować część kosztów m.in. dzięki podatkowi od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych.
Problem w tym, że według wyliczeń ekonomistów PKO BP wpływy z nowej daniny mogą okazać się znacznie mniejsze niż potrzeby programu.
Pierwotnie szacowano, że podatek przyniesie około 4 mld zł. Tymczasem dotychczasowy koszt programu CPN wyniósł już około 5,2 mld zł.
Do tego dochodzą kolejne wydatki. Ekonomiści PKO BP wyliczają, że miesięczny koszt obniżenia VAT na paliwa to około 900 mln zł, a obniżenia akcyzy – kolejne 700 mln zł.
W sumie daje to około 1,6 mld zł miesięcznie.
Podatek wystarczy na 2,5 miesiąca
Przy takich kosztach 4 mld zł z podatku wystarczyłyby na około 2,5 miesiąca działania pełnego programu – wynika z analizy ekonomistów PKO BP.
To oznacza, że jeśli rozwiązania mają obowiązywać dłużej, potrzebne będą kolejne źródła finansowania.
Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę dotyczącą podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Jednocześnie skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej.
Kierowcy zapłacą mniej?
Według ekonomistów PKO BP nowe przepisy powinny przełożyć się na spadek cen paliw na stacjach. Przy założeniu, że ceny ropy pozostaną bez zmian, ceny paliw mogą spaść o około 11-13 proc.
To z kolei ma mieć wpływ na inflację.
PKO BP szacuje, że dzięki tańszemu paliwu inflacja może być niższa o około 0,6-0,7 pkt proc.
Dla kierowców oznacza to potencjalnie niższe rachunki przy dystrybutorze. Dla budżetu państwa – konieczność znalezienia pieniędzy na dalsze finansowanie programu.
Inflacja może mocniej się zmieniać
Ekonomiści banku zwracają jednocześnie uwagę, że zarówno w 2026, jak i 2027 roku można spodziewać się większej zmienności inflacji.
Cena paliwa ma tu znaczenie nie tylko dla kierowców. Koszty transportu wpływają bowiem na ceny wielu innych produktów i usług. Dlatego obniżka cen na stacjach może być odczuwalna również poza rynkiem paliwowym.
Największym pytaniem pozostaje jednak to, co stanie się z programem CPN, gdy pieniądze z nowego podatku zaczną się kończyć.