Spis treści
Ile wynosi inflacja w strefie euro we wrześniu 2026?
Wzrost cen w Europie przyspiesza i to mocniej, niż ktokolwiek się spodziewał. Według wstępnych danych unijnego urzędu statystycznego Eurostat, zharmonizowany wskaźnik cen konsumpcyjnych (HICP) we wrześniu 2026 roku skoczył do 3,8 proc. w ujęciu rocznym. To wyraźnie więcej niż 3,2 proc. odnotowane w sierpniu. Wynik jest nie tylko gorszy od prognoz analityków, którzy spodziewali się wzrostu do 3,6 proc., ale to także najwyższy poziom od września 2023 roku.
Te dane nie pozostawiają złudzeń – inflacja w strefie euro po raz kolejny oddala się od celu Europejskiego Banku Centralnego, który wynosi 2 proc. Wskaźnik ten utrzymywał się w celu od połowy 2025 roku do marca 2026, kiedy to zaczął ponownie rosnąć. Problem dotyczy także Polski. Jak podał Główny Urząd Statystyczny, u nas inflacja CPI we wrześniu wzrosła do 4 proc.
Eurostat podał również dane o tzw. inflacji bazowej, która nie uwzględnia najbardziej zmiennych cen, czyli energii i żywności. Ona również przyspieszyła, choć nieznacznie – z 2,4 proc. do 2,5 proc. To sygnał, że presja cenowa zaczyna rozlewać się po całej gospodarce.
Dlaczego ceny w Europie rosną tak szybko?
Skąd ten nagły skok cen? Głównym winowajcą są gwałtownie rosnące ceny energii. Według danych Eurostatu, ceny energii w strefie euro poszły w górę aż o 18,8 proc. rok do roku, co jest efektem konfliktu w Iranie i wysokich cen ropy naftowej na światowych rynkach. To właśnie drogie paliwa na stacjach i wyższe rachunki za prąd i gaz najmocniej uderzają teraz w portfele Europejczyków.
Oczywiście, drożeje nie tylko energia. Wzrost cen widać też w innych kategoriach, choć jest on znacznie wolniejszy. Eurostat podaje, że we wrześniu 2026 roku sytuacja wyglądała następująco:
- Energia: wzrost o 18,8 proc.
- Usługi: wzrost o 3,2 proc.
- Żywność, alkohol i wyroby tytoniowe: wzrost o 1,4 proc.
- Nieenergetyczne towary przemysłowe: wzrost o 1,1 proc.
Problem inflacji nie dotyka wszystkich krajów strefy euro jednakowo. Najgorzej sytuacja wygląda na Litwie (6,1 proc.), w Bułgarii (5,6 proc.) oraz w Luksemburgu i na Cyprze (po 5,2 proc.). Z kolei najniższy wzrost cen odnotowano na Malcie (2,4 proc.) i w Finlandii (2,6 proc.). W Niemczech, czyli największej gospodarce Europy, inflacja wyniosła 3,3 proc.
Czy EBC podniesie stopy procentowe w październiku 2026?
Wyższa od prognoz inflacja to jasny sygnał dla Europejskiego Banku Centralnego, że dotychczasowe działania mogą być niewystarczające. Bank już dwukrotnie w tym roku zaostrzał politykę pieniężną – w czerwcu i we wrześniu, za każdym razem podnosząc stopy o 0,25 pkt proc. Teraz rynek spodziewa się kolejnego ruchu.
Ekonomiści PKO BP już kilka dni temu pisali:
To zwiększa prawdopodobieństwo, że na posiedzeniu w październiku EBC ponownie podniesie stopy procentowe o 0,25 pkt proc.
Najnowsze dane tylko wzmacniają te oczekiwania. Oznacza to, że kolejna podwyżka stóp procentowych EBC jest niemal pewna, co przełoży się na jeszcze wyższe raty kredytów w całej Europie.
Głos w sprawie zabrała prezes EBC Christine Lagarde. Z jednej strony przyznała, że szok energetyczny jest zbyt duży, by go ignorować, ale z drugiej próbowała tonować nastroje.
O ile bank dostrzega wyższą inflację, to jednocześnie nie widzi oznak jej utrwalania się np. w postaci efektów drugiej rundy. W szczególności nie ma dowodów, aby wzrost cen energii przekładał się na wyższe płace
- powiedziała.
Mimo tych uspokajających słów, analitycy pozostają sceptyczni. – Najnowsze dane są kolejnym argumentem za utrzymaniem restrykcyjnego nastawienia banku centralnego – ocenia Jan Karczewski, dyrektor w Domu Maklerskim Michael/Ström.
Kluczowe będzie najbliższe posiedzenie EBC zaplanowane na 28-29 października. Jak dodaje ekspert, jeśli do tego czasu konflikt USA-Iran nie wygaśnie, a ceny energii dalej będą rosły, "ścieżka stóp procentowych w strefie euro może okazać się znacznie mniej oczywista, niż jeszcze niedawno zakładał rynek". Innymi słowy, walka z drożyzną może potrwać dłużej i być bardziej kosztowna dla kredytobiorców.