Komputer, praca zdalna

i

Autor: pixabay.com zdjęcie ilustracyjne

Czy warto się przebranżowić? Kogo szukają pracodawcy?

2021-04-16 10:25

Przebranżowienie to krok, na który decyduje się coraz więcej pracowników. Pandemia zmieniła rynek pracy i zmusiła przedstawicieli wielu branż do szukania zupełnie innego zawodu. Eksperci przekonują, że rozpoczęcie nowej kariery wcale nie musi wymagać specjalistycznych umiejętności. Cenione będą osoby, które są elastyczne, nie boją się zmian oraz potrafią dobrze zorganizować swoją pracę. Zyskują zawody, które mogą być wykonywane zdalnie, jak programista, księgowy, czy specjalista od marketingu internetowego. Zwiększyło się też zapotrzebowanie na pracowników fizycznych w sektorze produkcji i logistyki.

Każdemu zależy na znalezieniu dobrej pracy, rozwoju swoich kompetencji i niezłych zarobkach. Nie musi się to od razu wiązać ze zmianą zawodu, czasem wystarczy zmienić branżę. Specjaliści radzą, żeby zacząć od przełamania obaw związanych z podjęciem nowego wyzwania. Warto rozejrzeć się po lokalnym rynku pracy i sprawdzić, jakie specjalizacje są w cenie i do których jest nam najbliżej.

- Przebranżowienie nie musi oznaczać skoku na głęboką wodę - przekonuje Mateusz Żydek, ekspert rynku pracy Randstad Polska. - Może to być poszerzenie już posiadanych umiejętności o dodatkowe elementy. Jeśli poszukiwani są audytorzy finansowi – a my do tej pory zajmowaliśmy się tylko kalkulacjami w excelu, ale byliśmy w tym skrupulatni – to przejście od prostych rozliczeń do skomplikowanych audytów nie będzie ogromnym wyzwaniem.

ZOBACZ: Potężny wzrost bezrobotnych. W tym regionie przez miesiąc ludzie masowo stracili pracę

Maturzyści przygotowują się do matury. To już ostatnia prosta

Kogo szukają teraz pracowdawcy?

Firmy nastawione są obecnie na dwie kategorie pracowników. Jedna to specjaliści o bardzo wysokich kwalifikacjach: informatycy, technicy, inżynierowie posiadający kompetencje, których nie da się zdobyć poprzez kurs online. Drugą kategorią są pracownicy zajmujący się prostymi zadaniami, m.in. sprzedawcy, czy techniczni z uprawnieniami (np. operatorzy wózków widłowych).

- Rynek pracy jest bardzo nierównomierny - podkreśla Mateusz Żydek. - Z jednej strony mamy bezrobotnych z sektorów objętych obostrzeniami, a z drugiej zapotrzebowanie na pracowników w branżach, które działają pomimo lockdownu albo wręcz mają zwielokrotnione obroty jak produkcja czy logistyka.

Zwiększyło się zapotrzebowanie m.in. na pracowników branży IT i e-commerce. Związane z pandemią przenoszenie handlu do przestrzeni online zahamowało działalność dużej ilości tradycyjnych sklepów, na czym zyskali marketingowcy i webmasterzy. Wywołało to też popyt na pracowników produkcji, magazynierów i kurierów.

SPRAWDŹ: Szykują się kolejne podwyżki. Zobacz, co tym razem podrożeje!

Przyszłością obsługa klienta

W najtrudniejszej sytuacji znalazły się osoby związane z branżą gastronomiczną, hotelarską, rozrywkową oraz turystyczną. Często obierają strategię na przeczekanie – znajdują jakiekolwiek zajęcie, które zapewnia dochód, gorzej jednak z satysfakcją. A tymczasem jest inne rozwiązanie.

- Sektorem, który poszukuje specjalistów ze znajomością języków i nie ma wysokich wymagań względem kwalifikacji to sektor nowoczesnych usług dla biznesu - mówi Mateusz Żydek. - Wiele korporacji i międzynarodowych firm zakłada centra, które zajmują się szeroko rozumianą obsługą klienta: telefoniczną i internetową oraz wsparciem informatycznym na podstawowym poziomie (help desk). Nie należy się martwić brakiem doświadczenia. Pracodawcy sami organizują szkolenia i wprowadzają pracowników w zagadnienia związane z obsługą klienta.

Sonda
Czy pracujesz w czasie stanu zagrożenia epidemicznego?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki

Najnowsze