Spis treści
Fabryki do zamknięcia, a pracownicy w niepewności
Czarne chmury zebrały się nad dwoma zakładami produkcyjnymi w Niemczech. Pierwszy działa w Gardelegen w kraju związkowym Saksonia-Anhalt, gdzie zatrudnionych jest około 330 osób. Drugi znajduje się w Idar-Oberstein w Nadrenia-Palatynat, gdzie pracuje około 100 pracowników.
To właśnie tam produkowane są elementy z tworzyw sztucznych i cynku do wnętrz samochodów. Zakłady mają działać jeszcze tylko do końca roku – potem produkcja zostanie definitywnie wygaszona.
Firma już wcześniej złożyła wniosek o upadłość
Niestety, ale problemy spółki nie wzięły się znikąd, gdyż narastały od lat. Firma Boryszew Kunststofftechnik Deutschland należąca do Grupy Boryszew już w marcu ubiegłego roku złożyła wniosek o upadłość. W ciągu kilku lat obroty tej firmy spadły z 69 mln euro do około 53 mln euro.
Główny powód problemów finansowych to drastyczny spadek zamówień od największych klientów. Do tego doszły rosnące koszty działalności – przede wszystkim energii, surowców oraz wynagrodzeń pracowników.
Firma szukała inwestora, ale bez skutku
Przez ponad rok trwały intensywne poszukiwania inwestora, który mógłby uratować zakłady. Było wiele rozmów, ale żadna nie zakończyła się porozumieniem.
W efekcie zapadła decyzja, że produkcja zostanie wygaszona, a pracownicy dowiedzieli się, że ich miejsca pracy są zagrożone.
Kryzys w motoryzacji zbiera żniwo
Upadłość dostawcy to kolejny sygnał problemów w europejskim przemyśle samochodowym. Kryzys w branży motoryzacyjnej uderza najmocniej właśnie w firmy produkujące części i podzespoły. Scenariusz niemal zawsze jest taki sam. Spadają marże, zamówienia są mniejsze, a koszty działalności rosną.
Potężna grupa z Polski i cień szansy
Jak zapowiada niemiecki oddział polskiej firmy los niemieckich fabryk nie jest jednak przesądzony do końca. Syndyk zapowiada, że nadal będzie szukał inwestora. Jeśli się taki nie znajdzie – setki pracowników już wkrótce mogą zostać bez pracy.
Grupa Boryszew to jeden z największych koncernów przemysłowych z Polski. Firma działa w branży motoryzacyjnej, metalurgicznej i chemicznej. Zatrudnia około 10 tys. osób w ponad 30 zakładach w 14 krajach na czterech kontynentach.
