Od stacji paliw do kasy w supermarkecie: jak działa energetyczne domino?
Wszystko zaczyna się od cen ropy i gazu. Kiedy drożeją, większość z nas najpierw zauważa wyższe rachunki na stacjach paliw. Jednak kilka miesięcy później ten sam wzrost kosztów pojawia się na paragonach w supermarketach. Mechanizm jest prosty i działa jak efekt domina: droga energia podnosi koszty produkcji nawozów, droższe nawozy uderzają w budżety rolników, a ci muszą podnieść ceny swoich plonów. Na końcu tego łańcucha jesteśmy my, konsumenci, płacący więcej za jedzenie.
To zjawisko od lat jest analizowane przez najważniejsze światowe instytucje. Zarówno analitycy Banku Światowego, jak i eksperci Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) wskazują, że zależność między rynkiem energii a rynkiem spożywczym jest jednym z kluczowych czynników wpływających na ceny jedzenia na świecie. Ekonomiści od lat opisują ten mechanizm jako jedno z kluczowych źródeł globalnej inflacji żywnościowej.
Dlaczego drogi gaz oznacza drogie nawozy?
Najmocniejsze powiązanie widać na rynku nawozów azotowych. Do produkcji amoniaku, czyli fundamentu nowoczesnego rolnictwa, niezbędny jest gaz ziemny. Nie służy on tylko do zasilania fabryk, ale jest bezpośrednim surowcem w procesie chemicznym. W praktyce oznacza to, że cena gazu jest głównym składnikiem kosztów produkcji tych nawozów.
Bank Światowy w swoich analizach z 2024 roku ostrzegał, że eskalacja napięć geopolitycznych, na przykład na Bliskim Wschodzie, mogłaby błyskawicznie wywołać potrójny kryzys: wzrost cen gazu, nawozów i żywności. Dzieje się tak, ponieważ kluczowe szlaki handlowe, jak Cieśnina Ormuz, przez którą przepływa około 20 proc. światowego handlu skroplonym gazem ziemnym (LNG), są niezwykle wrażliwe na zakłócenia. Według analiz Banku Światowego zakłócenia na rynku energii niemal natychmiast podbijają ceny nawozów na całym świecie. To nie teoria – w ostatnich latach producenci w takich krajach jak Egipt czy Trynidad wielokrotnie ograniczali produkcję właśnie z powodu wysokich cen gazu, co odbijało się na globalnej podaży i cenach.