Spis treści
Kiedy Polska zakończy Krajowy Plan Odbudowy?
Koniec sierpnia 2026 roku to symboliczna data, do której nasz kraj miał zakończyć wszystkie reformy i inwestycje uzgodnione z Komisją Europejską. Interia Biznes podkreśla, że wygląda na to, iż cel został osiągnięty ze sporym zapasem.
Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz podkreśliła, że udało się dokonać czegoś, co wydawało się bardzo trudne.
Udała nam się rzecz niezwykle trudna (...), to co normalnie innym krajom europejskim zajęło 5 lat, my przy KPO zrobiliśmy w czasie dwa razy krótszym – powiedziała podczas konferencji prasowej.
Jak zapewniła szefowa resortu, wszystkie projekty zostały już rozpoczęte, a wiele z nich jest na finiszu. Minister Pełczyńska-Nałęcz poinformowała, że wszystkie inwestycje przewidziane w Krajowym Planie Odbudowy (KPO) zostały już uruchomione, a część z nich została zakończona. To oznacza, że główny i najtrudniejszy etap wykorzystywania unijnych funduszy na odbudowę gospodarki po pandemii mamy już za sobą.
Ile pieniędzy z KPO trafi jeszcze do Polski?
Przejdźmy do konkretów, czyli pieniędzy. Całkowita pula środków dla Polski w ramach KPO to prawie 55 miliardów euro. Ponad 25 miliardów euro z tej kwoty to bezzwrotne granty, a reszta to niskooprocentowane pożyczki. Do tej pory Warszawa otrzymała już cztery transze, a piąta jest w drodze. Ale to nie koniec.
Minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz przekazała, że do końca 2026 roku Polska otrzyma jeszcze około 90 mld zł w ramach ostatnich pieniędzy z KPO. Ta gigantyczna kwota ma trafić do kraju w dwóch transzach – pierwsza spodziewana jest w październiku, a druga, nieco mniejsza niż 50 mld zł, w grudniu.
Szefowa resortu funduszy jest niemal pewna, że uda się wykorzystać każdy grosz. Jak oceniła, z 99-procentową pewnością Polska spożytkuje wszystkie dostępne środki, zarówno te bezzwrotne, jak i pożyczkowe. Optymizm ten wynika z dotychczasowej współpracy z Brukselą. Komisja Europejska pozytywnie oceniła już siedem polskich wniosków o płatność, które łącznie opiewały na kwotę około 150 mld zł.
Mamy wszelkie powody, że kolejne, ostatnie też tak zostaną ocenione. Tym samym całe KPO zostanie zrealizowane – podsumowała minister Pełczyńska-Nałęcz.
Co z pożyczkami z KPO? Pieniądze będą spływać przez 10 lat
Warto pamiętać, że pieniądze z KPO to nie tylko darmowe środki. Program składa się z dwóch części: bezzwrotnych grantów i niskooprocentowanych pożyczek. Priorytetem rządu było jak najszybsze i pełne wykorzystanie tej pierwszej, bezzwrotnej puli. I to się, jak widać, udało.
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wielokrotnie podkreślała, że ani jedna złotówka z grantów się nie zmarnuje.
Każda złotówka, zwłaszcza w części bezzwrotnej, grantowej została lub zostanie zainwestowana" – zapewniła szefowa Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej.
To kluczowa deklaracja, bo oznacza, że darmowe pieniądze z Unii Europejskiej w całości pracują już na polską gospodarkę.
A co z drugą częścią, czyli pożyczkami? Tutaj harmonogram jest zupełnie inny i znacznie bardziej rozłożony w czasie. Jak wyjaśniła minister, realizacja projektów finansowanych z preferencyjnych pożyczek potrwa znacznie dłużej.
Część pożyczkowa będzie trwała dłużej, przez następne 10 lat" – dodała Pełczyńska-Nałęcz.
Oznacza to, że choć główny etap KPO dobiega końca, to jego efekty i kolejne inwestycje będziemy obserwować jeszcze przez całą dekadę.
