Na dodatkowe 70 złotych brutto miesięcznie mogą liczyć pracownicy Pomorskiego Urzędu Marszałkowskiego. Wystarczy, że przez 15 dni w miesiącu do pracy będą dojeżdżać rowerem. Dodatek rowerowy będzie obowiązywał od 1 czerwca do końca grudnia.
Zobacz również: "Dwie godziny dla rodziny". Firmy zmieniają podejście do czasu pracy?
Jak podaje urząd, dodatek został wprowadzony w celu „motywacji do wydajniejszego wykonywania obowiązków służbowych poprzez ograniczenie absencji w pracy i poprawę ich kondycji psychofizycznej". Ma on także rozładować parkingi wokół urzędu. Jego budynki znajdują się w centrum Gdańska, gdzie znalezienie wolnego miejsca parkingowego jest niezwykle trudne. Jak podaje serwis businessinsider.com.pl w urzędzie pracuje blisko 900 osób z czego 100 korzysta z roweru jadąc do pracy.
Nie tylko Pomorski Urząd Marszałkowski zdecydował się na takie rozwiązanie. Sopocka spółka Blue Media, już od 2013 roku prowadzi program „Złotówka za kilometr". Firma płaci pracownikom 1 złoty za każdy kilometr przejechany rowerem w drodze do pracy. W ubiegłym roku pracownicy wyjeździli prawie 106 tysięcy kilometrów, co kosztowało Blue Media 106 tysięcy złotych. - W szczycie sezonu rowerem do pracy przyjeżdża 70 proc. naszych pracowników - mówi Małgorzata Jurkiewicz z Blue Media. Rekordzista zgarnął w 2017 roku dodatkowe 30 tysięcy złotych. Obecnie program został zawieszony gdyż firma planuje rozszerzyć go o inne środki transportu.
Czytaj także: Wzdłuż wybrzeża bałtyckiego na rowerze: Eurovelo 10 [ZDJĘCIA]
Również opolska firma Weegree dopłaca swoim pracownikom za każdy kilometr jazdy na rowerze do pracy. Tutaj stawka wynosi 25 groszy za kilometr. Firma dokłada także swoim pracownikom do zakupu jednośladu.
W Krakowie wystartowała druga edycja akcji „Rowerem do pracy, czyli dom, rower, praca ... i tak w kółko?". Jest to program dedykowany pracownikom przedsiębiorstw i instytucji z Krakowa i okolic. Jej uczestnicy za jazdę rowerem do pracy otrzymują akcesoria rowerowe, bilety do kina czy kupony do restauracji. Joanna Majdecka z Wydziału Gospodarki Komunalnej w Krakowie podkreśla, że według ich badań że co czwarta osoba w zeszłym roku, która wybrała rower, porzuciła samochód.
Sprawdź też: Rowerzysto, pomyśl nad ubezpieczeniem
- W ramach funduszu świadczeń socjalnych co miesiąc za przyjazd do pracy rowerem pracownicy dostają niewielką gratyfikację - mówi Mateusz Warzecha z TechnipFMC, która dołączyła do krakowskiego programu. Efekt? Co trzeci pracownik firmy wsiada na rower.
Wybranie roweru jako środku, którym dojedziemy do pracy to nie tylko wparcie środkownika ale także dbanie o własne zdrowie. Firmy podkreślają, że pracownicy jeżdżący do pracy rowerem mniej chorują, są bardziej odporni na stres i bardziej wydajni.
Źródło: businessinsider.com.pl