Zielone światło dla fuzji dekady. Jest ugoda
To już koniec sporu, który przez miesiące blokował jedną z największych transakcji w świecie mediów. W poniedziałek prokurator generalny Kalifornii Rob Bonta ogłosił, że zawarł ugodę z Paramount Skydance. Bonta stał na czele grupy 12 amerykańskich stanów, które próbowały zablokować w sądzie przejęcie Warner Bros. Discovery. Ich głównym argumentem były obawy, że tak potężna fuzja zaszkodzi konkurencji na rynku filmowym i telewizyjnym.
Portal innpoland.pl informuje, że mimo zawartego porozumienia, prokurator nie kryje swoich wątpliwości.
Chcę od razu jasno powiedzieć jedną rzecz: ta ugoda nie jest głosem poparcia dla tej fuzji – stwierdził Rob Bonta, dodając, że nadal sprzeciwia się dalszej konsolidacji rynku medialnego.
Mimo to, porozumienie jest kluczowe, bo usuwa ostatnią poważną przeszkodę na drodze do finalizacji przejęcia Warner Bros. Discovery, a co za tym idzie także polskiego TVN, przez Paramount Skydance. Transakcja, której wartość szacuje się na gigantyczne 110 mld dolarów, przez ponad rok wisiała na włosku. Teraz droga do jej zamknięcia jest już otwarta.
Co Paramount obiecał w zamian za zgodę?
Ta ugoda nie była darmowa. Zgoda ze strony amerykańskich prokuratorów generalnych kosztowała Paramount Skydance sporo konkretnych obietnic. Chodziło o to, by fuzja nie zabetonowała rynku i nie uderzyła ani w twórców, ani w widzów.
Przede wszystkim, Paramount musi mocniej postawić na produkcję filmową w USA. W zamian za wycofanie sprzeciwu, koncern Paramount Skydance zobowiązał się do spełnienia kilku twardych warunków, w tym do zwiększenia rocznych wydatków na filmy o co najmniej 300 mln dolarów. To nie wszystko. Firma musi też zagwarantować konkretną liczbę premier kinowych:
- przez pierwsze dwa lata po fuzji – minimum 30 filmów rocznie,
- w kolejnych trzech latach – minimum 32 filmy rocznie.
Co ważne, nie mogą to być wyłącznie proste i tanie produkcje. Co najmniej cztery filmy w roku mają być dziełami kina niezależnego, a 20% całego repertuaru muszą stanowić wysokobudżetowe hity. Gdyby Paramount nie dotrzymał słowa, zapłaci karę finansową.
Ugoda dotyczy też niezależności mediów. Powstaną specjalne, niezależne rady redakcyjne dla stacji CBS News i CNN, które mają być strażnikami ich rzetelności. Porozumienie ma też chronić zwykłych konsumentów przed nieuzasadnionym wzrostem cen za dostęp do treści. Nowe zasady negocjacji z operatorami kablówek i kinami mają sprawić, że widzowie nie odczują fuzji przez nagłe podwyżki abonamentów czy biletów.
Co dalej z TVN, HBO i Max? Finał przejęcia już blisko
Walka o przejęcie Warner Bros. Discovery, wyceniane na około 110 mld dolarów, trwała ponad rok. Jeszcze w grudniu 2025 roku wydawało się, że to Netflix jest faworytem do kupna koncernu. Ostatecznie to oferta Paramount Skydance zwyciężyła, a po akceptacji ze strony akcjonariuszy WBD w kwietniu, jedyną przeszkodą pozostały spory antymonopolowe. Jak donosił Bloomberg, negocjacje z amerykańskimi stanami trwały do ostatniej chwili, ale ostatecznie wszystkie wycofały swój sprzeciw.
Co to oznacza w praktyce? Powstaje absolutny gigant. Paramount Skydance, właściciel m.in. Paramount Pictures, CBS i MTV, połączy siły z Warner Bros. Discovery, do którego należą takie marki jak HBO, Max, CNN, Discovery Channel i – co najważniejsze z polskiej perspektywy – Grupa TVN.
Dyrektor generalny Warner Bros. Discovery David Zaslav przekazał pracownikom, że spodziewa się, iż cała transakcja, która zdecyduje o przyszłości TVN, zostanie zamknięta najpóźniej na początku października 2026 roku. Choć dokładny termin nie jest jeszcze znany, to właśnie wtedy polska stacja oficjalnie trafi pod skrzydła nowego właściciela. Fuzja kończy więc okres niepewności, który budził obawy także w środowisku filmowym, m.in. o spadek liczby produkcji i cięcia wynagrodzeń. Według agencji Reuters, nowy właściciel zawarł jednak porozumienie także z wpływową Gildią Scenarzystów, co ma uspokoić nastroje w Hollywood.