Koronawirus w krakowskiej Biedronce. Kilkanaście osób odsuniętych od pracy, sklep dalej otwarty

i

Autor: domena publiczna Koronawirus w krakowskiej Biedronce. Kilkanaście osób odsuniętych od pracy, sklep dalej otwarty

Gigantyczna kara dla Biedronki. UOKiK ukarał właściciela popularnego dyskontu

2020-08-10 13:30

- Cena w kasie wyższa niż umieszczona na półce lub brak informacji o cenie produktu - w ten sposób przez kilka lat Biedronka naruszała prawa konsumentów - poinformował w najnowszym komunikacie Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. UOKiK przeprowadził kontrolę w Biedronkach po skargach klientów, którzy płacili wyższą cenę niż pokazywano na sklepowych półkach. Właściciel dyskontu firma Jeronimo Martins Polska zamierza się odwołać od tej decyzji oraz uważa, że jest ona "niezasłużona i nieuczciwa".

Prezes UOKiK Tomasz Chróstny nałożył na właściciela sieci Biedronka - spółkę Jeronimo Martins Polska - karę w wysokości 115 milionów złotych. UOKiK wszczął postępowanie w październiku 2019 roku. Podkreślono, że w ciągu 9 miesięcy Inspekcja Handlowa otrzymała ponad 230 skarg na nieprawidłowe podawanie cen w Biedronkach. Z ustaleń Urzędu wynika, że praktyka ta trwa co najmniej od 2016 r.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: GIS sprawdzi, czy Polacy noszą maseczki. Zobacz, co grozi za ich brak

- Cena jest jednym z najważniejszych kryteriów jakimi kierują się konsumenci przy wyborze produktów. Niedopuszczalne jest wprowadzanie konsumentów w błąd co do właściwej ceny towarów. W przypadku Biedronki klienci przez długi czas płacili najczęściej więcej niż wynikało to z ceny na sklepowych półkach. Nie zawsze mieli nawet tego świadomość - mówi prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Co więcej, firmie grozi nie tylko wysoka kara pieniężna, ale w sklepach Biedronka będzie musiała znaleźć się widoczna informacja o prawach przysługujących konsumentom w przypadku różnicy w cenie na półce i w kasie o treści: "W przypadku rozbieżności lub wątpliwości co do ceny za oferowany towar konsument ma prawo do żądania sprzedaży towaru po cenie dla niego najkorzystniejszej (art. 5 ustawy z dnia 9 maja 2014 r. o informowaniu o cenach towarów i usług)".

CZYTAJ KONIECZNIE: Rozpusta w PRL. Dzisiejsi dziadkowie udają, że tego nie pamiętają

UOKiK w komunikacie ogłaszającym decyzję, cytuje też przykładowe skargi klientów sieci Biedronka, które do niego napływały: - "Chciałem zakupić kwiatek prymulka za 2.89. A przy kasie naliczyło mi 7.99. Poprosiłem kierownika o wyjaśnienie i zwrot nadpłaconej kwoty. Niestety nie wyraził zgody. Poinformowano mnie żebym dzwonił na infolinię sklepu.

Decyzja UOKiK ws. Biedronki nie jest prawomocna, firmie przysługuje od niej odwołanie do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Firma skomentowała też decyzję UOKiK-u. - Z zaskoczeniem przyjęliśmy decyzję Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, którą uważamy za niezasłużoną i nieuczciwą w obliczu naszego zaangażowania i konsekwencji w polityce niskich cen dla klientów - czytamy w komunikacie właściciela Biedronki. Jeronimo Martins Polska podkreśla, że posiada "jedne z najniższych cen żywności w Europie". - W okresie od 2017 r. do lipca 2020 r. polskie rodziny zaoszczędziły ponad 17 mld zł dzięki akcjom promocyjnym w sieci Biedronka. A w samym tylko okresie pandemii, od marca do lipca 2020 r., oszczędności te wyniosły 2,4 mld zł - czytamy dalej.

Bon turystyczny - najważniejsze informacje

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki