Gospodarka bez Ukraińców? Tyle Polska może stracić

2026-04-23 9:33

Gdyby z dnia na dzień zniknęli z Polski, nasza gospodarka dostałaby zadyszki. Eksperci mówią wprost: bez pracowników z Ukrainy w Polsce byłoby drożej. W czarnym scenariuszu spada PKB, a ceny idą w górę. Dobra wiadomość: takie rozwiązanie to raczej science fiction niż realny plan.

Mężczyzna w żółtym kasku ochronnym i roboczych rękawicach, w ubraniu moro, używa pistoletu do gwoździ na konstrukcji drewnianego dachu, symbolizując pracę fizyczną. Kontekst dotyczy potencjalnych problemów dla polskiej gospodarki bez pracowników z Ukrainy. Więcej na ten temat przeczytasz na Super Biznes.

i

Autor: Pixabay.com Mężczyzna w żółtym kasku ochronnym i roboczych rękawicach, w ubraniu moro, używa pistoletu do gwoździ na konstrukcji drewnianego dachu, symbolizując pracę fizyczną. Kontekst dotyczy potencjalnych problemów dla polskiej gospodarki bez pracowników z Ukrainy. Więcej na ten temat przeczytasz na Super Biznes.

Milion ludzi znika z rynku pracy

Polska bez pracowników z Ukrainy? Chociaż brzmi nieco jak abstrakcja, ale liczby są bardzo konkretne i mogą dać do myślenia. Jak informuje „Rzeczpospolita”, w naszym kraju pracuje dziś od 770 tys. do ponad miliona Ukraińców.

To aż ok. 6 proc. wszystkich zatrudnionych pracowników.

Szok dla gospodarki? Byłoby gorąco

Eksperci nie mają wątpliwości. Nagłe zniknięcie takiej liczby ludzi z rynku pracy wywołałoby prawdziwy wstrząs. Już odpływ pół miliona pracowników oznaczałby spadek PKB o ok. 0,8 pkt proc. i to w krótkim czasie. A to dopiero początek problemów.

Mniej rąk do pracy to większa presja na pensje, a to z kolei prosta droga do wzrostu cen. Inflacja mogłaby podskoczyć nawet o 0,5–0,6 pkt proc., a stopy procentowe – zamiast spadać – mogłyby pójść w górę.

„Gospodarka by to odczuła, ale nie byłby to wstrząs, który by ją załamał” – ocenia dr Marcin Mazurek, główny ekonomista mBanku, cytowany przez „Rzeczpospolitą”.

Kluczowe branże gospodarki na minusie

Budownictwo, przemysł, usługi – to właśnie tam Ukraińcy stanowią ogromne wsparcie. Ich brak oznaczałby opóźnienia inwestycji, problemy wielu firm i rosnące koszty dla zwykłych Polaków.

Ekonomiści zwracają uwagę, że część pracowników mogłaby wyjechać, ale masowego exodusu raczej nie będzie.

Zakończenie wojny nie musi oznaczać masowych powrotów. Często działa odwrotnie – sprzyja łączeniu rodzin i dalszej migracji” – wskazuje dr Paweł Strzelecki z SGH.

Większość ukraińskich pracowników chce zostać

I tu pojawia się kluczowa informacja: tylko 14 proc. Ukraińców deklaruje chęć powrotu do kraju po zakończeniu wojny. Spora część chce zostać w Polsce na dłużej, a nawet na stałe.

Z opracowanych raportów wynika, że nawet kilkaset tysięcy osób mogłoby w przyszłości rozważyć wyjazd. Ale na dziś przeważa jeden wniosek: Polska wciąż jest dla nich atrakcyjnym miejscem do życia i pracy.

Polska sobie poradzi, ale koszty będą wysokie

Polska gospodarka już nie raz pokazała, że potrafi przetrwać trudne momenty. Tym razem też by się nie zawaliła. Ale rachunek i tak zapłacilibyśmy wszyscy m.in. w cenach, kredytach i tempie wzrostu.

Bez pracowników z Ukrainy byłoby po prostu drożej i trudniej.

Pieniądze to nie wszystko - Rafał Brzoska
Super Biznes SE Google News
QUIZ. O grillowaniu wiesz wszystko? Sprawdź, czy jesteś prawdziwym królem rożna!
Pytanie 1 z 10
Za początek grillowania uznaje się się gwałtowny rozwój hodowli w USA. O jakie zwierzęta chodzi?
grill

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki